Reklama

Przerwane obrady

Nie będzie dzisiaj decyzji w sprawie emisji obligacji o wartości 4,3 mln zł na pokrycie wydatków bieżących przez miasto Kamienna Góra. Po kilku godzinach burzliwej dyskusji, radni postanowili przerwać obrady.

Burmistrz zaproponował radnym emisję obligacji, z których pokryte mają zostać bieżące wydatki miasta, m.in. zaległe składki na ZUS. Radni nie powiedzieli nie, ale chcieli dokładnych informacji o miejskich zobowiązaniach. Na dane czekali od kilkunastu dni. Podczas sesji dostali kolejne zestawienia, ale okazało się, że nie były pełne. Podjęli decyzję o przerwaniu obrad do 6 września do godziny 14. Zażądali dokładnych danych o zobowiązaniach miasta, które mają im zostać dostarczone do poniedziałku. Burmistrz już zapowiedział, że na sesji go nie będzie. Za przerwaniem sesji było 14 radnych, Andrzej Grzyb był przeciwko, nikt nie wstrzymał się od głosu.

Zanim doszło do ogłoszenia przerwy obie strony mocno się atakowały. Doszło do krzyków i obrażania rozmówców. Dla burmistrza Janusza Chodasewicza radny Sławomir Sławiński jest "mały", a Łukasz Sławiński pracuje w "spółeczce". Za to burmistrz wskazuje na swoje sukcesy, czyli prowadzenie firmy zatrudniającej 100 osób i płacenie za nich ZUS-ów oraz wydawanie przez 18 lat lokalnego tygodnika.

Reklama

Zgodnie z projektem uchwały miasto ma wyemitować obligacje o wartości 4,378 mln zł. Pieniądze potrzebne są na bieżące wydatki. Stąd pytania radnych o zobowiązania miasta. Po kilku godzinach skarbniczka przyznała, że potrzebuje 5,9 mln zł, ale już po emisji obligacji miasto wyjdzie na 0. Cała dziura w budżecie ma wynosić 7,3 mln zł. Miejskie instytucje już zgłaszają braki w budżetach, to ok. 7 mln zł. We wrześniu przypada jednak trzecia rata podatku od nieruchomości oraz kolejna rata podatku od środków transportowych. Miasto liczy również na otrzymanie od rządu 4,8 mln zł, jako wyrównanie utraconych dochodów.

Radni przerzucali się z burmistrzem winą za finansowe problemy miasta. O dziwo burmistrz uznał, że to radni uchwalali budżet, to radni zgadzali się na kolejne inwestycje i obligacje. - Kto klepał to zadłużenie? - retorycznie pytał Janusz Chodasewicz. Przypomnimy, projekt budżetu przygotowuje burmistrz. Ewentualne zmiany wprowadzane przez radnych wymagają najczęściej jego zgody. Jeszcze w maju burmistrz twierdził, że radni są "od klepania" jego projektów.

Reklama

Radny Jacek Bruździak stwierdził, że rada dopiero niedawno został poinformowana o niepłaceniu składek ZUS od września ubiegłego roku. Pomimo takiej sytuacji, w kolejnych miesiącach, burmistrz chciał emisji kolejnych obligacji i nie krył niezadowolenia z braku zgody ze strony rady. Według radnego miasto nigdy nie zaciągało kredytów na pokrycie wydatków bieżących. Janusz Chodasewicz przedstawił dane z lat 2008 i 2009 gdy wydatki bieżące były niższe od dochodów bieżących. Przypomniał, że w przeszłości miasto miało problemy z wypłacaniem pensji pracownikom. W latach 2015 i 2016 wydatki inwestycyjne miasta niewiele przekraczało milion złotych.

Według burmistrza obecne problemy to wina zmian w podatku dochodowych, wzrostu cen oraz inflacji powodującej wzrost kosztów obsługi długu. Z jego wypowiedzi wynikało, że dług to efekt wielu inwestycji i gdyby ich nie było, budżet miasta nie miałby dzisiaj problemów. Janusz Chodasewicz podkreślał, że na inwestycje podczas jego kadencji miasto ma już 85 mln zł.

Reklama

Podczas całej dyskusji radni chcieli od burmistrza dokładnej informacji o budżetowej dziurze. Obawiają się bowiem, że burmistrz jeszcze w tym roku będzie chciał kolejnych obligacji. Burmistrz od radnych żądał zgody na obligacje lub zaprezentowania innego rozwiązania problemu.

fot. relacja wideo z sesji

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo powiatowa.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama