Z bardzo dużym zainteresowaniem spotkała się dzisiejsza sesja nadzwyczajna rady miejskiej w Lubawce. Tematem był plan wywozu urobku z kopalni w Olszynach przez Lubawkę. Wnioski dla mieszkańców Lubawki nie są korzystne.
Sesja odbywała się w sali Domu Kultury. W dużej części poświęcona była jednak nie problemowi wywozu urobku, a samej procedurze związanej z reaktywowaniem kopalni oraz wzajemnym oskarżeniom.
Według inwestora kamień z Olszyn wywożony ma być drogami powiatowymi (Podlesie, Szymrychowska) do przejazdu kolejowego. Przed przejazdem ciężarówki wjeżdżałyby na teren kolejowy. Przeładunek ładunku odbywałby się na terenie zajmowanym w przeszłości przez złomowisko. Z kolei burmistrz Andrzej Wojdyła, powołując się na rozmowę swojego zastępcy w PKP, twierdził, że transport ma jechać dawną drogą nr 5 do ulicy Lipowej i dopiero w tamtym miejscu wjeżdżać na teren kolejowy.
Przedstawiciele starostwa przekazali informację, że nie ma prawnej możliwości ograniczenia tonażu ciężarówek jadących powiatową drogą od wyjazdu z kopalni do Lubawki. Starostwo wydało też decyzję zezwalającą inwestorowi na wjazd na drogę powiatową, jest już projekt wykonania wjazdu. Według Ewy Telegi, radnej powiatowej, trzeba wykonać ekspertyzę stanu drogi, ale powiat nie ma na to pieniędzy.
Grzegorz Bednarski reprezentujący inwestora stwierdził, że z poprzednią burmistrz rozmawiał, wypracowana została propozycja, którą przedstawiono radzie. Choć Ewa Kocemba twierdzi, że do 2023 roku nie wiedziała o planie wywozu urobku przez Lubawkę i skali przedsięwzięcia. Podczas rozmów nie zgadzała się na transport przez Lubawkę, zgodę uzależniała od akceptacji mieszkańców.
Według inwestora, z obecnym burmistrzem spotkali się raz i umówili na kolejne rozmowy po otrzymaniu koncesji. W tym czasie przedstawiciele urzędu zaczęli wypytywać w różnych instytucjach o stan spraw dotyczących kopalni. Burmistrz Andrzej Wojdyła przypomniał, że to inwestor jest zainteresowany współpracą, a władze miasta są przeciwne wywożeniu urobku przez Lubawkę.
Radna Arleta Sikora zaproponowała kontynuację rozmów z inwestorem na komisji. Grzegorz Bednarski zgodził się na takie rozwiązanie, zapewnił, że nadal jest szansa na wypracowanie innych rozwiązań. Sądząc z wypowiedzi burmistrza Andrzeja Wojdyły, takie rozmowy mają jednak niewielki sens. Burmistrz widzi tylko trzy możliwości: transport przez ul. Szymrychowską w Lubawce (na co się nie zgadza), wybudowanie linii kolejowej z Kamiennej Góry do Olszyn albo wybudowanie drogi łączącej teren kopalni z drogą powiatową Chełmsko Śląskie - Kamienna Góra i wywożenie urobku do Kamiennej Góry.
Od 2018 roku trwają procedury reaktywowania kopalni w Olszynach. Kopalnia znajduje się na terenie gminy Kamienna Góra, ale przy granicy z gminą Lubawka. Urobek z kopalni ma być wywożony przez Lubawkę. W tym czasie w gminie Kamienna Góra powstały trzy dokumenty umożliwiające reaktywowanie wydobycia. W 2023 roku na sesji lubawskiej rady przedstawiony został projekt uchwały dotyczący dzierżawy działki z bocznicą kolejową umożliwiający wywóz urobku. Radni początkowo wyrazili na to zgodę. Na kolejnej sesji ją cofnęli.
Zobacz także:
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze