Reklama

Wycieczka do Skalnego Miasta Adršpach: fascynujące formacje skalne i unikalne atrakcje przyrodnicze - relacja z wycieczki szkolnej klasy IIIc z SP nr 1 w Kamiennej Górze

W dniu 10 czerwca 2024 roku uczniowie klasy III c ze Szkoły Podstawowej nr 1 w Kamiennej Górze, członkowie Polskiego Towarzystwa Schronisk Młodzieżowych, wybrali się na bardzo ciekawą wycieczkę przyrodniczą do objętego w 1933 r. ochroną prawną największego rezerwatu przyrody w Republice Czeskiej – Skalnego Miasta Adršpach w Górach Stołowych.

Na swoją „pożegnalną” przyrodniczo-autokarową wycieczkę kamiennogórscy trzecioklasiści wybrali się z 5–KA Biurem Turystycznym z Lubawki. Po przekroczeniu granicy polsko-czeskiej i przyjeździe na parking w Adršpachu mieli jeszcze czas na krótki odpoczynek po podróży z konsumpcją drugiego śniadania, po którym z radością żwawo wyruszyli ze swoim przewodnikiem Lucjanem Olejnikiem na zwiedzanie bardzo ciekawego, największego labiryntu skalnego, którego wiek szacuje się na 89 milionów lat. Po przekroczeniu bramy wejściowej ich oczom ukazał się niezwykły świat malowniczej przyrody, który kiedyś w całości leżało na dnie praoceanu. Słuchając opowieści swojego przewodnika dowiedzieli się, że Skalne Miasto stworzyła woda, wiatr, mróz i słońce, które wspólnie wyrzeźbiły oglądane przez nich zjawiskowe, piaskowcowe formacje skalne. Dzięki żywiołom natury stąpać po dnie praoceanu podziwiać wznoszące się nad ich głowami fantazyjne piaskowce. Ich wzrok przykuło lazurowe jeziorko o krystalicznie czystej wodzie, które w XX wieku powstało w wyrobisku dawnego kamieniołomu piaskowca. Ponadto usłyszeli od przewodnika, że Skalne Miasto Adršpach było tłem dla wielu filmowych ekranizacji, w tym „Opowieści z Narni”. Wyruszając na romantyczny spacer niebieskim szlakiem wokół brzegów piaskowca, którego całkowita powierzchnia to 3 ha, a maksymalna głębokość sięga 12,5 m, poznawali jego malownicze otoczenie m.in. z platformy widokowej, a na jego brzegu zrobili sobie wspólne pamiątkowe zdjęcie.

Reklama

Po spotkaniu zielonych znaków 3,5 km trasy turystycznej spacerowali wokół licznych bajkowych formacji skalnych, które przykuwały ich wzrok i zapierały dech w piersiach. Jak im opowiadał Lucjan Olejnik wiele z nich ma już własne nazwy np.: fotel Karkonosza, fotel babci czy Głowa cukru, ale każdy turysta może nadać skałom swoją nazwę wykorzystując do tego celu swoje spostrzeżenia oraz wyobraźnię. Bardzo ciekawą skałą był Dzban, którą wyróżnia okno przypominające rączkę dzbana., a pod potężną skałą Głowa cukru, którego szczyt ma 13 m szerokości, a podstawa jedynie 3 m, która wygląda jakby miała się przewrócić, więc na prośbę przewodnika, dla bezpieczeństwa zwiedzających Skalne Miasto turystów ustawiali przy podnóżu skały zebrane patyki. Spacerując trasą turystyczną i słuchając przewodnika poznawali kolejne atrakcyjne miejsca Skalnego Miasta – potok Metuje oraz kolejne niesamowite formacje skalne – Organy, Rękawica i Bliźnięta dochodząc do tzw. Gotyckiej Bramy, która wygląda niczym przejście do tajemniczego świata i jest jednym z najpiękniejszych miejsc. Jak usłyszeli od przewodnika jest ona częścią skalnego miasta od 1839 r., a kazał ją postawić baron Ludwik Karel Nádherný razem z siecią chodników turystycznych, mostów, kładek i schodów udostępniając „swoje królestwo” turystom. Na prośbę swojego przewodnika stanęli do wspólnego pamiątkowego zdjęcia z Gotycką Bramą w tle, radośnie do niego machając.

Po przekroczeniu Gotyckiej Bramy znaleźli się na pięknym Rynku Słoni, a wędrując XIX-wiecznymi ścieżkami zobaczyli następne formacje skalne o fantazyjnych kształtach – Ząb Karkonoša, Most Diabła, a przewodnik pokazał im widniejący na piaskowcowej skale „znak” z poziomem wody podczas powodzi w 1844 r. oraz opowiedział historię Eliśki – zakochanej i uwięzionej córki herszta rozbójników. Spacerując zieloną trasą turystyczną usłyszeli także historię o dwóch angielskich turystach – amatorach mocnych, nocnych wrażeń i Pioruńskim Kamieniu, który oderwał się od skały podczas jednej z burz i runął na ścieżkę, wprost pod nogi Anglików. Wytrwale wędrując za przewodnikiem zobaczyli kolejne interesujące formacje skalne - Madonna, Głowa Lwicy oraz Karp. Tak dotarli do dużej atrakcji Skalnego Miasta – Wielkiego Wodospadu, którym już w 1790 r. zachwycił się niemiecki poeta Johann Wolfgang Goethe. Więc za jego przykładem weszli do skalnego wąwozu, aby podziwiać i swobodnie pohałasować, robiący niesamowite wrażenie 16 metrowy wodospad, który jest zasilany wodą z leżącego nad nim jeziorka.

Reklama

Stąd było już blisko do kasy sprzedającej bilety na rejs łódką po jeziorku, kolejnej czekającej na nich atrakcji, ale żeby tam dojść musieli wytrwale wspinać się niezliczonymi schodkami w górę, by na koniec zejść do niezwykłego i urokliwego miejsca - niewielkiego jeziorka z krystalicznie czystą wodą powstałego w wyniku zatopienia dawnej odkrywkowej kopalni piasku. Po wygodnym usadowieniu się w łódce usłyszeli od jej „kapitana”, że muszą zachować przekazane przez niego zasady bezpieczeństwa w trakcie rejsu, gdyż na trasie rejsu jest tylko jedno koło ratunkowe przeznaczone wyłącznie dla sternika. Dostosowując się do jego uwag wyruszyli na 20 minutowy rejs po jeziorku okraszony zabawnymi anegdotami sternika o mijanych atrakcjach np. szalupie z „Titanica”. W pewnym momencie łódka mocno się kołysała ale szczęśliwie dopłynęli do nabrzeża „Singapur”, aby już pieszo kontynuować poznawanie atrakcji Skalnego Miasta.

Wędrując po drewnianych schodach, których w Skalnym Mieście jest ok. 1700 dotarli do Małego Wodospadu, gdzie zrobili sobie ostatnie, wspólne pamiątkowe zdjęcie. Po zwiedzeniu najpiękniejszych miejsc na trasie ich pierwszego pobytu – malowniczych i oryginalnych skałek piaskowcowych, krystalicznie czystych jeziorek, wodospadów oraz niezapomnianym rejsie łódką udali się w drogę powrotną ponownie przechodząc przez Gotycką Bramę zatrzymując się przy ostatniej piaskowcowej fantazyjnej skałce Indianin, u podłuża której Duch Karkonoš pozostawił turystom odbicie swojej dłoni, a każde z nich mogło porównać swoją dłoń z odbiciem dłoni pozostawionej przez legendarnego Ducha Gór – Karkonoša, zwanego przez niemieckich turystów Rübezahl, a przez polskich Karkonosz.

Reklama

Fenomenalne formacje skalne jakie ich otaczały i tworzyły niezwykły klimat przyrodniczego spotkania z największą atrakcją turystyczną naszych południowych sąsiadów na długo pozostaną w ich wspomnieniach i pamięci. Skalne Miasto Adršpach to kraina jak z bajki. Wędrując wśród potężnych skał mogli poczuć ogromną siłę natury, która zachwycała ich na każdym kroku. Spacer po szlakach największego w Republice Czeskiej labiryntu skalnego Adršpašské Skály to była świetna propozycja ich rodziców oraz wychowawczyni na ostatnią, ale jakże atrakcyjną „pożegnalną” przyrodniczo-autokarową wycieczkę trzecioklasistów, którzy po wyjściu z niego postanowili już samodzielnie „pobuszować” na licznych straganach poszukując najlepszej dla nich czeskiej pamiątki oraz skusić się na słodkie „co nieco”.

Niestety czas spędzony wśród fantazyjnych formacji skalnych, wodospadów i jeziorek z krystalicznie czystą wodą oraz poszukiwaniu swojej najciekawszej pamiątki z przyrodniczej wycieczki do urokliwych Adršpašskich Skál minął bardzo szybko więc udali się na pobliski parking, z którego autokarem firmy LUIS z Lubawki pełni niezapomnianych wrażeń, przy wycieczkowym hicie „Pedro” w radosnych nastrojach powrócili do Kamiennej Góry.

Reklama

Opiekę nad uczestnikami pożegnalnej wycieczki trzecioklasistów sprawowali: Małgorzata Pawlikowska – wychowawczyni klasy, Anna Lis – rodzic oraz Jerzy Rubach – Nauczyciel Kraju Ojczystego i Honorowy Członek PTSM.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 12/06/2024 17:34
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo powiatowa.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama