W dniu 5 grudnia 2024 roku uczniowie dwóch klas II a oraz II c ze Szkoły Podstawowej nr 2 w Kamiennej Górze, członkowie Polskiego Towarzystwa Schronisk Młodzieżowych, wybrali się na mikołajkową lekcję zamkową „Baśniowy Książ Świętego Mikołaja” do Zamku Książ w Wałbrzychu. Drugoklasiści aktywnie kontynuowali swoje uczestnictwo w tegorocznym „Cyklu imprez turystyczno-krajoznawczych dla dzieci i młodzieży szkolnej z terenu Gminy Miejskiej Kamienna Góra” organizowanego dla nich przez Zarząd Oddziału Polskiego Towarzystwa Schronisk Młodzieżowych w Kamiennej Górze przy wsparciu finansowym Gminy Miejskiej Kamienna Góra.
Po przyjeździe autokarem EUROTRANSU Kamienna Góra na główny parking Zamku Książ żwawo ruszyli Aleją Rodziny Hochbergów by po przejściu pod Wieżą Bramną żwawo idąc przez Dziedziniec Honorowy wejść do ponad 730-letniego Zamku Książ, gdzie w jednej z zamkowych komnat z Mikołajem mogli odpocząć po podróży, a także zjeść drugie śniadanie w oczekiwaniu na przybycie Śnieżynki - pomocnicy Świętego Mikołaja.
Po przybyciu Śnieżynki i pozostawieniu w szatni, oprócz wierzchnich ubrań, także swoich plecaków, usłyszeli od swojej mikołajkowej przewodniczki, że będą nie tylko zwiedzać i poznawać wnętrza Zamku Książ, ale także rozwiązywać zagadki i wykonywać polecenia pozostawione dla nich przez Elfa i Świętego Mikołaja, których tylko rozwiązanie i spełnienie może doprowadzić ich do komnaty, w której oczekuje na ich przyjęcie Święty Mikołaj.
Spacerując za nią na I piętro przystanęli przy baśniowo udekorowanym oknie i uważnie słuchając Śnieżynki dowiedzieli się, że zwiedzają trzeci co do wielkości, po zamku krzyżackim w Malborku oraz Zamku Królewskim na krakowskim WAWELU, zamek w Polsce, który wybudował w 1288 r. książe śżwidnicko-jaworski Bolko I Surowy jako zamek obronny na wysokiej skale zalesionego wzgórza przepastnego wąwozu Pełcznicy otoczony fosą ze zwodzonym mostem. Ostatnim księciem świdnicko-jaworskim na Zamku Książ był jego wnuk Bolko II Mały, a po śmierci jego żony księżnej Agnieszki jego właściciele zmieniali się dość często, aż do 1508 r., gdy na ponad 430 lat stał się własnością, 27-miu pokoleń niemieckiej rodziny Hochbergów, dzięli którym przechodził liczne przebudowy przekształcając się z zamku obronnego w pałac.
Wyruszając ze Śnieżynką na jego zwiedzanie zatrzymali się przy dużym ściennym zdjęciu ostatnich jego mieszkańców, swoistego M-400, którymi byli książe pszczyński Jan Henryk XV Hochberg, jego żona Maria Teresa Olivia Cornwalis West, zwana księżną Daisy (Stokrotką) oraz ich trzech synów – Jan Henryk XVII, Aleksander i Bolko. Ponadto Śnieżynka zwróciła ich uwagę na zwierzęta – psa oraz białego wilka, zwanego przez najmłodszego jej syna Bolka „wolfikiem”. Księżnej Daisy, która spędziła w nim 50 lat, zawdzięczany ostatnią wielką przebudowę zamku, powstanie palmiarni, przebudowę zamkowych tarasów oraz sprowadzenie do Książa wielu cennych roślin, w tym różaneczników i azalii. Dowiedzieli się także, że Hochbergowie, którzy byli również właścicielami dóbr pszczyńskich, a także trzecią najbogatszą rodziną w Niemczech, a szóstą w Europie.
Zwiedzając najbardziej reprezentatywne, barokowe skrzydło zamku weszli do Sali Maksymiliana, której strzegą cztery Sfinksy usadowione na dwóch marmurowych kominkach. Ich bystre oczy wypatrzyły pod kominkiem trzy czerwone skrzyneczki, do których wykonując odnalezione przez Śnieżynkę pozostawione dla nich przez Elfa kolejne zadanie, wrzucali otrzymane od niej listy do Świętego Mikołaja. Następnie Śnieżynka skierowała ich wzrok na znajdujący się nad ich głowami okazały plafon Felixa Antoniego Scheffera z mitologicznymi malowidłami, na których namalowany jest Pegaz, bogini wojny Atena oraz Meduza, której głowę okalają wijące się węże. Opowiedziała im także o trzech balkonach, na których w trakcie balów przygrywali zamkowi muzycy oraz pokazała dwa balkoniki, na których przebywali książę i księżna wychodząc ze swoich prywatnych apartamentów. Kontynuując spacer za Śnieżynką zobaczyli ulubiony przez księżną Daisy Biały Salon z barokowym kominkiem z różowego marmuru oraz weszli do Salonu Chińskiego.z barwnymi tapetami z motywem pawii uważanych w sztuce Bliskiego Wschodu za symbol nieśmiertelności. Ponadto zobaczyli portret Bolka Hochberga z białym wilkiem wypowiadając na życzenie Śnieżynki jego imię. W Salonie Barokowym (Włoskim) pokazała im dawne jego wyposażenie z obrazem i namalowaną na drewnianym stropie boginię roślinności - Florę.
Po opuszczeniu salonów skrzydła barokowego Śnieżynka zaprowadziła mikołajkowych gości do znajdującej się na I piętrze zaimprowizowanej fabryki zabawek, gdzie zobaczyli zamkniętą skrzynię z zagadką Świętego Mikołaja. Po odnalezieniu jego pomocników i „odczytaniu szyfru” do otwarcia skrzynki wszyscy otrzymali mikołajkowe czapeczki. Cały czas prowadzeni przez Śnieżynkę dotarli do jednego z salonów w apartamentach księżnej Daisy z kolejnym okazałym kominkiem i jej portretami, a następnie w okazałej Sali Balowej, której wnętrze zostało zniszczone podczas II wojny światowej przez niemiecką organizację TODT, poznawali „dworską etykietę” obowiązującą podczas książęcych rautów.
Z Sali Balowej powędrowali ze Śnieżynką do Holu Myśliwskiego, a następnie do Sali Kinowej, która pierwotnie pełniła rolę kaplicy książęcej, gdzie zobaczyli krótki film z przesłaniem, które miał dla nich Święty Mikołaj. Po opuszczeniu Sali Kinowej wyższym wyjściem znaleźli się już na II piętrze, gdzie w jednej z zamkowych komnat poszukiwali Elfa. Przechodząc obok prywatnych komnat trzech synów księcia Jana Henryka XV i Księżnej Daisy mogli zobaczyć stare ławki szkolne, w których uczyli się młodzi Hochbergowie, a po zejściu z ich półpiętra zobaczyli dużą figurkę z piernika vis a vis fabryki pierników, do której zostali zaproszeni przez Elfa - pomocnika Świętego Mikołaja, któremu na jego prośbę, odszukali wszystkie kuchenne sprzęty niezbędne przy pieczeniu tych pysznych ciastek. W nagrodę za sprawną pomoc zostali obdarowani przez Elfa czekoladowymi cukierkami.
Spacerując korytarzami II piętra usłyszeli „miły hałas” dochodzący z jednej z komnat, w której jak się okazało, przy kominku oczekiwał już na nich Święty Mikołaj gratulując im odgadnięcia wszystkich zagadek oraz wykonania poleceń poukrywanych w różnych miejscach przez jego pomocników. Po rozmowie Świętego Mikołaja z drugoklasistami i ze Śnieżynką, która oprowadzała ich po „jego włościach”, wszyscy grzeczni młodzi kamiennogórscy pomocnicy otrzymali od Świętego Mikołaja prezent schowany w czerwonym mikołajkowym woreczku. Mieli także możliwość zrobienia pamiątkowego zdjęcie ze Świętym Mikołajem oraz Śnieżynką. Po pożegnaniu się z Nim zeszli ze Śnieżynką do zamkowego holu na parterze, a po pożegnaniu się z Nią znaleźli jeszcze czas na „małe jedzonko” w „mikołajkowej stołówce”.
Po opuszczeniu murów Zamku Książ zatrzymali się na Dziedzincu Honorowym na wspólne, grupowie zdjęcie z największym zamkiem na Dolnym Śląsku w tle i zobaczyli, gdzie za czasów Bolka I Surowego i jego wnuka Bolka II Małego znajdował się most zwodzony z fosą chroniący dostępu do zamku. Następnie żwawo udali się na pobliską Skałkę Olbrzyma z punktem widokowym na ponad 730-letni zamek rozpoznając jego najstarsze i najmłodsze części zamkowe. Ich bystre oczy wypatrzyły także ukryte w lesie na wzgórzu ruiny zamku Stary Książ, który wbrew swojej nazwie jest dużo młodszy od zamku, który jeszcze niedawno zwiedzali ze Śnieżynką. Po przejściu przez jedną z bram wjazdowych zobaczyli jeszcze Mauzoleum Hochbergów, gdzie jako ostatnią w 1943 r. pochowano księżną Daisy i udali się na główny parking, z którego autokarem EUROTRANSU pojechali do kolejnej atrakcji turystycznej – lubiechowskiej Palmiarni.
Kamiennogórscy drugoklasiści poznawanie dóbr rodu Hochbergów kontynuowali zwiedzając Palmiarnię, która była prezentem księcia Jana Henryka XV dla żony księżnej Daisy. Wybudowana, w latach 1911-1914, Palmiarnia pochłonęła astronomiczną sumę 7 milionów marek w złocie. Centralną jej częścią jest 15-metrowy budynek zbudowany z metalu i szkła, w którym zasadzono palmy daktylowe. Wnętrze tego zimowego ogrodu wyłożono tufem wulkanicznym – zastygłą lawą z wulkanu Etna na Sycylii, z którego utworzono groty, wodospady oraz ściany z kieszeniami na rośliny. Zwiedzając jej wnętrza, po przejściu jednej z grot ich wzrok przykuły lemury katta mieszkujące w Palmiarni, a także pawie oraz papugi. Spacerując alejkami zaciekawiły ich egzotyczne rośliny, w tym paprocie, różne gatunki cytrusów oraz kaktusy i agawy. Obecnie w Palmiarni rośnie ponad 250 gatunków roślin, które reprezentują florę różnych stref klimatycznych i prawie wszystkie kontynenty. Po dojściu do sklepiku chętnie skorzystali z drobnych, roślinnych zakupów, a także zainteresowali się kolejnymi mieszkańcami Palmiarni – żółwiami w oczku wodnym oraz rybkami w akwariach. Na całym terenie Palmiarni zobaczyli także świetlne iluminacje przedstawiające m.in. kolorowe papugi, barwne motyle oraz egzotyczne ptaki i zwierzęta, które, od końca października do końca lutego, wieczorową porą oświetlają Palmiarnię w ramach „Ogrodu Świateł” ciesząc turystów odwiedzających to miejsce. Po dokonaniu roślinnych zakupów wszyscy udawali się do kawiarenki „Pod palmami” na „słodkie co nie co”, gdzie można było kupić sobie ciastka, lody oraz coś do picia.
Bardzo miło spędzany czas mija szybko, więc po opuszczeniu Palmiarni i zrobieniu sobie ostatniego wspólnego zdjęcia z Palmiarnią w tle, żwawo udali się na parking, gdzie oczekiwał już na nich autokar EUROTRANSU Kamienna Góra, którym w wesołych nastrojach oraz pełni wrażeń z bardzo udanego mikołajkowego, baśniowego zwiedzania Zamku Książ i Palmiarni wyruszyli w drogę powrotną do Kamiennej Góry.
Opiekę nad uczestnikami mikołajkowej wycieczki sprawowali Karolina Janik i Anna Olszewska - wychowawczynie klas, Monika Krzystek – pedagog oraz Jerzy Rubach – Nauczyciel Kraju Ojczystego i Honorowy Członek PTSM.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze