Reklama

Wycieczka historyczna po Podziemnej Trasie Turystycznej Projekt Arado w Kamiennej Górze - relacja uczniów klasy III b SP nr 1.

W dniu 17 listopada 2023 roku uczniowie klasy III b ze Szkoły Podstawowej nr 1 w Kamiennej Górze, członkowie Polskiego Towarzystwa Schronisk Młodzieżowych, uczestniczyli w wycieczce historycznej, której celem było poznanie Podziemnej Trasy Turystycznej „Projekt Arado”. Trzecioklasiści spacerując szlakiem kamiennogórskich rycerzy aktywnie kontynuowali swój udział w tegorocznym „Cyklu imprez turystyczno-krajoznawczych dla dzieci i młodzieży szkolnej z terenu Powiatu Kamiennogórskiego” organizowanym dla nich przez Zarząd Oddziału Polskiego Towarzystwa Schronisk Młodzieżowych w Kamiennej Górze przy wsparciu finansowym Powiatu Kamiennogórskiego.

Po krótkim spacerze ze swojej szkoły, obok zabudowań dawnej firmy lniarskiej Falka Valentina Grünfelda oraz Willi Grünfeldów z 1921 r. kamiennogórscy trzecioklasiści dotarli do „Projektu Arado – zaginione laboratorium Hitlera”, gdzie zobaczyli ARADKA – jednego z kamiennogórskich rycerzy, który zachęcił ich do zwiedzenia i poznania miejskich podziemi. Po spotkaniu się z inżynierem firmy ARADO Gmbh, którym był przewodnik po kamiennogórskich podziemiach – Piotr Derwis i wysłuchaniu najważniejszych informacji dotyczących bezpiecznego wędrowania korytarzami znajdującymi się w wyrobiskach skalnych na zboczach Kościelnej Góry odważnie postanowili „wyruszyć w nieznane” decydując się na przekroczenie bramy wejściowej do podziemi.

Reklama

Po sprawnym przejściu obok pierwszej wartowni, gdzie na szczęście nie było strażnika Hansa, bezpiecznie podążając za swoim przewodnikiem przez wydrążone w skałach korytarze sztolni dowiedzieli się również, że wchodząc do podziemi przenieśli się w czasy mrocznej przeszłości z 2023 r. do 1943 r., w którym rozpoczęto drążenie podziemnych sztolni, których długość to około 11 km. Wkrótce dotarli do podziemnego szpitala polowego, a pobyt w nim przeżywało ok. 20% pacjentów, gdyż szybciej niż na lekarza można było trafić na weterynarza lub rzeźnika. W kolejnym z korytarzy, poznali prawdę o inżynierze z Arado, który okazał się agentem cichociemnym przeszkolonym w Anglii i zrzuconym na tyły wroga przez wojska brytyjskie. Po przeprowadzeniu on szybkie szkolenie agenturalne, jeden z „młodych agentów” poszedł na zwiad, po którym pozostali „nowi cichociemni” bezpiecznie trafili do pomieszczenia z radiostacją oraz piecem do niszczenia dokumentacji. Gdy jedna z „młodych agentek” samodzielnie sprawdziła dojście do znajdującego się poniżej tunelu, to pozostali młodzi „kamiennogórscy agenci” mogli, dzięki udanemu zwiadowi, dotrzeć do niego bezpiecznie. Słuchając przewodnika dowiedzieli się, że wydrążony w skale tunel łączył podziemia sztolni z pobliską fabryką Falka Valentina Grünfelda. Do „przejętej” przez III Rzeszę firmy lniarskiej, w trakcie działań wojennych, przeniesiono fabrykę Kugelfischer oraz umieszczono biuro konstrukcyjne firmy lotniczej Arado Flugzeugwerke Gmbh. Podczas całej wędrówki groziło im niebezpieczeństwo spotkania na swojej drodze niemieckich żołnierzy, a na zwiad ruszył osobiście ich agent-przewodnik. Momentami słyszeli groźne odgłosy, a agent-przewodnik wrócił z rozpoznania ze „złamaną ręką” więc zdobyte podczas szkolenia agenturalnego doświadczenie okazało się bardzo pomocne w bezpiecznym dotarciu do kolejnej wartowni. Ciekawość odkrywanych przez nich kamiennogórskich podziemi skutecznie przezwyciężyła pojawiające się obawy, gdyż w trakcie „demokratycznego głosowania” większość postanowiła kontynuować ich zwiedzanie, tym bardziej, że na ścianach zobaczyli namalowany znak „Polski Walczącej”. Na szczęście podczas podziemnej wędrówki nie natrafili już na niemieckich wartowników i uczestnicy podziemnej wyprawy bezpiecznie weszli do największej atrakcji kompleksu, ogromnej hali, w której zobaczyli dużą planszę obrazującą „prototyp” samolotu „Arado E-555 – latające skrzydło” oraz zaimprowizowaną pracownię jego konstruktora Waltera Blume. Ponadto w hali zobaczyli makietę tego samolotu, na którego tle, po wysłuchaniu informacji o samolocie, którego produkcji ostatecznie zaniechano, zrobili sobie wspólne, klasowe zdjęcie z prowadzącym ich Podziemną Trasą Turystyczną przewodnikiem Piotrem Derwisem, który w trakcie podziemnego spaceru dbał o ich dobry humor i ciekawe poznawanie „mrocznej przeszłości” naszego miasta.

Po opuszczeniu hali, w kolejnych korytarzach pełniących rolę „magazynu broni” oglądali ciekawą ekspozycję broni używanej podczas II wojny światowej. W skrzyniach zobaczyli m. in. egzemplarze broni krótkiej – pistolety, karabin maszynowy typu mauser, karabiny maszynowe używane przez myśliwce Messerschmitt, szklane granaty, granaty do moździerzy, broń przeciwlotniczą, radzieckie miny przeciwpancerne, bombę Nebelwerfer – pocisk burzący, używany m.in. w trakcie Powstania Warszawskiego, zwany potocznie „ryczącą krową” ze względu na charakterystyczny dźwięk, czy zbiornik samolotowy na paliwo do Messerschmitta z napisem „Keine Bombe”. Za zwrócenie go władzom wojskowym można było otrzymywać 10 Reichmarek. Kontynuując spacer podziemnymi korytarzami podeszli do zakratowanego tunelu, który upamiętniał pracujących przy drążeniu podziemnych sztolni więźniów z Filii Obozu Pracy „Gross-Rosen” w Kamiennej Górze (Landeshut) działającej, w latach 1944-1945, przy ul. Nadrzecznej. Należała ona do jednej najcięższych spośród ok. 100 filii istniejących w różnych miejscowościach na terenie Śląska. W czasie działań wojennych życie straciło w nich ponad 40 000 więźniów Obozu Koncentracyjnego „Gross-Rosen”. Na zakończenie pobytu w kamiennogórskich podziemiach zobaczyli także oryginalną radziecką minę morską i betonowe koła, a ich wzrok przykuły „wojenne łupy” umieszczone w ogrodzonej murem wnęce skalnej, które były grabione przez Niemców w trakcie działań wojennych.

Reklama

Po opuszczeniu Podziemnej Trasy Turystycznej zostali jeszcze zaproszeni przez przewodnika Piotra Derwisa do mini-muzeum z różnorodną bronią oraz sprzętem wojskowym używanym w czasie II wojny światowej. W nim zobaczyli bardzo cenny muzealny eksponat - jeden z trzech w Polsce egzemplarzy niemieckiej maszyny szyfrującej ENIGMA, której system skutecznie rozszyfrowali polscy matematycy-kryptolodzy Marian Rajewski, Jerzy Różycki i Henryk Zygalski, których nazwiska obiecali, swojemu przewodnikowi po Podziemnej Trasie Turystycznej, zapamiętać.

Po podziękowaniu Piotrowi Derwisowi za przybliżenie im w ciekawy i inspirujący sposób historii zwiedzanego obiektu, bardzo mile spędzony czas oraz wspólny edukacyjny spacer Podziemną Trasą Turystyczną i pożegnaniu się z Nim, pełni wrażeń i nowych wiadomości o historii swojego miasta w „mrocznych czasach” II wojny światowej powrócili do swojej szkoły.

Reklama

Opiekę nad uczestnikami historycznej wyprawy sprawowali Paulina Kuliś – wychowawczyni klasy oraz Jerzy Rubach – Nauczyciel Kraju Ojczystego i Honorowy Członek PTSM.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo powiatowa.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama