Pełnomocnik jednego z mieszkańców gminy Marciszów przesłał do części radnych i wójta pismo, w którym żąda wypłaty 10 tys. zł od każdego z adresatów. Ma to być część odszkodowania za wyrządzane szkody, oszacowane na prawie 98 mln zł w ciągu 29 lat.
Sprawa dotyczy uchwalenia planu zagospodarowania przestrzennego dla części gminy. Uchwalenie dokumentu zablokowało powstawanie farm fotowoltaicznych. Z naszych informacji wynika, że pismo otrzymali radni, którzy zagłosowali za przyjęciem planu. Mieszkaniec twierdzi, że plan powstał na bazie nieaktualnego studium.
W wyniku uchwalenie planu zagospodarowania przestrzennego grunty rolne objęte zostały zakazem zabudowy. Nie zmieniło się ich przeznaczenie.
Według pełnomocnika mieszkańca radni wyrządzili mu szkodę "nadużywając stanowiska radnego" ich działanie miało być "celowe, świadome, bezprawne i zawinione". Pełnomocnik, bazując na informacjach od swojego klienta, twierdzi, że elektrownia fotowoltaiczna miała powstać na jego działkach o powierzchni 225 hektarów. Szkoda wynosi nie mniej niż 97,875 mln zł przez 29 lat. Żądane 10 tys. zł ma być wpłacone w ciągu 14 dni od otrzymania pisma i ma to być wpłata "na poczet odszkodowania".
Adresaci pisma, z którymi rozmawialiśmy, nie zamierzają dokonywać wpłat. W tym tygodniu powstanie oficjalna odpowiedź na pismo pełnomocnika mieszkańca.
Nie wiadomo jednak, jak żądanie wpłynie na następne decyzje radnych. Przed nimi głosowanie nad kolejnym planem zagospodarowania przestrzennego również ograniczającym możliwość powstawania farm fotowoltaicznych.
To prawdopodobnie pierwszy w powiecie kamiennogórskim przypadek żądania odszkodowanie od radnego za głosowanie nad uchwałą.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze