W dniu 1 grudnia 2023 roku uczniowie klasy II d ze Szkoły Podstawowej nr 1 w Kamiennej Górze, członkowie Polskiego Towarzystwa Schronisk Młodzieżowych, uczestniczyli w wycieczce historycznej, której celem było poznanie Podziemnej Trasy Turystycznej „Projekt Arado”. Drugoklasiści podziemnym spacerem aktywnie włączyli się do tegorocznego „Cyklu imprez turystyczno-krajoznawczych dla dzieci i młodzieży szkolnej z terenu Powiatu Kamiennogórskiego” organizowanym dla nich przez Zarząd Oddziału Polskiego Towarzystwa Schronisk Młodzieżowych w Kamiennej Górze przy wsparciu finansowym Powiatu Kamiennogórskiego.
Po krótkim, ale chłodnym, żwawym spacerze ze swojej szkoły miłośnicy poznania historii swojego powiatu dotarli do „Projektu Arado – zaginione laboratorium Hitlera”, gdzie zobaczyli ARADKA – jednego z kamiennogórskich rycerzy, który zachęcił ich do zwiedzenia i poznania Podziemnej Trasy Turystycznej.
Po wykupieniu przepustek spotkali się z pracownikiem przymusowym, którą była przewodniczka po kamiennogórskich podziemiach – Daria Napierała. Po wysłuchaniu najważniejszych informacji dotyczących bezpiecznego wędrowania korytarzami znajdującymi się w wyrobiskach skalnych na zboczach Kościelnej Góry odważnie postanowili „wyruszyć w nieznane” decydując się na przekroczenie bramy wejściowej do podziemi.
Po sprawnym przejściu obok wartowni strzeżonej przez śpiącego strażnika Hansa bezpiecznie podążając za swoją przewodniczką przez wydrążone w skałach korytarze sztolni w jednym z pierwszych korytarzy usłyszeli, że wchodząc do podziemi przenieśli się w przeszłość aż o osiemdziesiąt lat, z 2023 r. do 1943 r., w którym rozpoczęto drążenie podziemnych sztolni o nieznanym przeznaczeniu, których długość to około 11.000 m. Następnie dotarli do pomieszczenia imitującego szpital polowy, w którym pobyt przeżywało ok. 40% pacjentów, gdyż częściej można było w nim spotkać rzeźnika lub weterynarza niż lekarza.
W kolejnym korytarzu usłyszeli prawdę o pracowniku przymusowym, która okazała się agentem cichociemnym przeszkolonym w Anglii i zrzuconym, jako jedyna kobieta, na tyły wroga przez wojska brytyjskie. W nim przeszli szybkie przeszkolenie agenturalne, a dzięki sprawnemu zwiadowi młodej agentki bezpiecznie dotarli do pomieszczenia z radiostacją oraz piecem do niszczenia dokumentacji. Następnie jeden z odważnych młodych agentów samodzielnie sprawdzał dojście do znajdującego się poniżej „czerwonego tunelu”, do którego pozostali „młodzi agenci” mogli, dzięki udanemu zwiadowi kolegi, dotrzeć bezpiecznie. Słuchając przewodniczki dowiedzieli się, że wydrążony w skale tunel łączył podziemia sztolni z pobliską fabryką lniarską Falka Valentina Grünfelda. W trakcie działań wojennych, po odebraniu firmy lniarskiej rodzinie Grünfeldów, przeniesiono tam fabrykę Kugelfischer oraz umieszczono biuro konstrukcyjne firmy lotniczej Arado.Flugzeugwerke. Podczas całej wędrówki groziło im niebezpieczeństwo spotkania na swojej drodze niemieckich żołnierzy, momentami słyszeli groźne odgłosy, było więc „trochę strasznie”, ale doświadczenie zdobyte podczas szkolenia okazało się bardzo pomocne w bezpiecznym dotarciu do kolejnej wartowni. Ciekawość odkrywanych przez nich kamiennogórskich podziemi skutecznie przezwyciężyła pojawiające się obawy, gdyż w trakcie „demokratycznego głosowania” większość z nich zdecydowała, mimo czyhających niebezpieczeństw, kontynuować „spacer w nieznane” podziemiami pod Kościelną Górą.
Na szczęście nie natrafili już na niemieckich wartowników i uczestnicy podziemnej wyprawy bezpiecznie dotarli do największej atrakcji kompleksu, ogromnej hali, w której zobaczyli dużą planszę obrazującą „prototyp” samolotu „Arado E-555 – latające skrzydło” oraz zaimprowizowaną pracownię naczelnego inżyniera Waltera Blume, odpowiedzialnego za prace nad samolotem bombowo-rozpoznawczym o napędzie odrzutowym Arado Ar 234, który na szczęście nigdy nie wszedł do produkcji. Ponadto w hali zobaczyli makietę samolotu Arado E-555, na tle której zrobili sobie pamiątkowe zdjęcie ze swoją przewodniczką po podziemiach – DARIĄ NAPIERAŁĄ, która dbała o ich dobre samopoczucie.
Po opuszczeniu hali, w kolejnych korytarzach pełniących rolę „magazynu broni”, Daria Napierała opowiadała im o zgromadzonej i prezentowanej w Podziemnej Trasie Turystycznej ekspozycji broni używanej podczas II wojny światowej. W skrzyniach zobaczyli m. in. egzemplarze broni krótkiej – pistolety, karabin maszynowy typu mauser, karabiny maszynowe używane myśliwców Messerschmitt, szklane granaty, granaty do moździerzy, broń przeciwlotniczą, radzieckie miny przeciwpancerne, bombę Nebelwerfer (z niem. „miotacz mgły”) – pocisk burzący z niemieckiej wieloprowadnicowej wyrzutni rakietowej zwany „ryczącą krową” ze względu na charakterystyczny dźwięk - używany m. in. w okresie powstania warszawskiego czy zbiornik samolotowy paliwa do Messerschmitta z napisem „Keine Bombe”, po której znalezieniu i oddaniu władzom wojskowych można było otrzymywać nagrodę w wysokości 10 Reichmarek. Przy jednej z pierwszych, podziemnych „wojennych ekspozycji” zacytowała łacińskie przysłowie „Si vis pacem, para bellum” czyli „Jeśli chcesz pokoju, szykuj się do wojny”.
Spacerując podziemnymi korytarzami „młodzi agenci” dotarli do zakratowanego tunelu, który upamiętnia pracujących przy drążeniu podziemnych sztolni więźniów w obozowych ubraniach „pasiakach” podczas katorżniczej pracy, z AL. Landeshut, Filii KL „Gross Rosen” w Kamiennej Górze, którzy za swoją ciężką pracę otrzymywali bardzo skromne porcje żywieniowe (miskę „zupy” oraz 2-3 kromki chleba). Filia Obozu Pracy „Gross-Rosen” w Kamiennej Górze (Landeshut) działająca przy ul. Nadrzecznej należała bowiem do najcięższych spośród ok. 100 filii istniejących w różnych miejscowościach na terenie Śląska, a więźniowie kamiennogórskiej filii „nie mieli doczekać wolności”. Jak usłyszeli, w czasie działań wojennych życie straciło w nich ponad 40 000 więźniów Obozu Koncentracyjnego „Gross-Rosen”. Po wysłuchaniu informacji o ciężkim losie więźniów chwilą ciszy uczcili ich pamięć oraz wszystkich ofiar II wojny światowej, a także tej toczącej się w Ukrainie za wschodnią granicą Polski.
Na zakończenie pobytu w kamiennogórskich podziemiach zobaczyli także oryginalną radziecką minę morską i betonowe koła, a następnie dotarli do ogrodzonej murem wnęki skalnej, w której zobaczyli różnorodne „wojenne łupy” grabione przez Niemców w trakcie działań wojennych. Przed wyjściem z podziemi usłyszeli również nazwy wielu współczesnych firm, których produkty znajdują się w naszych domach, a w czasie II wojny światowej były nastawione na produkcję związaną z działaniami wojennymi.
Po opuszczeniu Podziemnej Trasy Turystycznej zostali zaproszeni do mini-muzeum, w którym zgromadzono różnorodną broń oraz sprzęt wojskowy używany w czasie II wojny światowej (część nawet sprawna do użycia), w tym m. in. tylny ster wysokości od Junkersa, karabiny (amerykański Winchester, włoska Beretta, radzieckie pepesze), zbiornik na sprężone powietrze do pocisków rakietowych V1, gaśnica z XVIII w. czy zegar pracowniczy „Junkers” do odbijania przepustek. Szczególną ich uwagę Daria Napierała zwróciła na ostatnim muzealny eksponat, ale bardzo cenny - jeden z trzech w Polsce egzemplarzy niemieckiej maszyny szyfrującej ENIGMA, której system skutecznie rozszyfrowali polscy kryptolodzy Marian Rajewski oraz współpracujący z nim Jerzy Różycki i Henryk Zygalski.
Na zakończenie bardzo ciekawej wizyty w kamiennogórskich podziemiach i zwiedzeniu mini-muzeum „Projektu Arado” podziękowani DARII NAPIERALE, która przybliżyła im historię zwiedzanego przez nich obiektu, za bardzo mile spędzony czas oraz wspólny spacer Podziemną Trasą Turystyczną i po pożegnaniu się z Nią, a następnie z kamiennogórskim rycerzem ARADKIEM, pełni wrażeń oraz zadowoleni z poznania kamiennogórskich podziemi powrócili do swojej szkoły.
Opiekę nad uczestnikami podziemnej wyprawy sprawowali Anna Chamot - wychowawczyni klasy oraz Jerzy Rubach – Nauczyciel Kraju Ojczystego i Członek Honorowy PTSM,.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze