Reklama

Trzecioklasiści poznali dwie atrakcje krajoznawcze w Chełmsku Śląskim

W dniu 20 maja 2026 roku uczniowie klasy III a ze Szkoły Podstawowej nr 1 im. ks. Jana Twardowskiego w Kamiennej Górze, członkowie Polskiego Towarzystwa Schronisk Młodzieżowych, wybrali się na ciekawą wycieczkę edukacyjno-krajoznawczą do Chełmska Śląskiego inaugurując swój udział w tegorocznym „Cyklu imprez turystyczno-krajoznawczych dla dzieci i młodzieży szkolnej z terenu Powiatu Kamiennogórskiego” organizowanego dla nich przez Zarząd Oddziału Polskiego Towarzystwa Schronisk Młodzieżowych w Kamiennej Górze przy wsparciu finansowym Powiatu Kamiennogórskiego.

Kamiennogórscy trzecioklasiści po przyjeździe do Chełmska Śląskiego mikrobusem ADACHO Sędzisław w hallu Zespołu Szkolno-Przedszkolnego im. Tkaczy Chełmskich zostali powitani przez Damiana Skorupińskiego – prezesa oraz Szczepana Zająca – wiceprezesa Stowarzyszenia „Wspólnie dla Chełmska”, którzy zapoznali ich m.in. z najnowszą atrakcją Ekomuzeum Dawnej Szkoły i Chełmska Śląskiego ulokowanej w hallu tzw. „małym Kolejkowie” uruchamiającym się automatycznie w czasie przerw, ale na ich powitanie kolejka została specjalnie uruchomiona, a uważne oczy jednego z uczestników wypatrzyły na parapecie okiennym kolekcję samochodów.

Reklama

Następnie zaprosili ich do aktywnego poznania zbiorów Ekomuzeum, które przybliżą im szkolne czasy, gdy do szkoły uczęszczały ich babcie oraz dziadkowie. Po pozostawieniu wierzchnich ubrań w szkolnej świetlicy – placówce wsparcia dziennego w Chełmsku Śląskim żwawo ruszyli ze Szczepanem Zającem – pedagogiem specjalnym, który przy wejściu do Ekomuzeum zapoznał ich w eksponatami znajdującymi się na stoliku przed muzealną Izbą.

Po wejściu do Izby Ekomuzeum młodzi Kamiennogórzanie zobaczyli liczne eksponaty związane z historią szkoły, gdy nie było internetu, komputerów, laptopów i tablic multimedialnych, a uczniowie nie mieli telefonów komórkowych. Kamiennogórscy trzecioklasiści z dużą ciekawością oglądali prezentowane przez miłego gospodarza wybrane eksponaty, które przybliżały im szkolne czasy, gdy do szkoły chodziły ich babcie i dziadkowie. Wśród pokazywanych eksponatów Ekomuzeum były m.in. szkolna waga z pomiarem wzrostu, stare radia, w tym z gramofonem i płytą winylową, projektory przeźroczy, magnetowid z kasetą VHS z odtworzonym fragmentem filmu, telefony tarczowe, szkolna ławka, projektor filmowy z 30-minutowym filmem, maska p-gaz, dziewczęcy fartuszek szkolny, kolorowe tarcze np. tarcza szkoły w Chełmsku Śląskim, „dyżurny” czy „ładnie piszę”. Ponadto zobaczyli pióra gęsie, pióra ze stalówką na atrament, kałamarze, temperówkę z żyletką, kalkulator, różne maszyny do pisania oraz liczną kolekcję starych zdjęć wykonanych różnymi technikami np. na szkle, zeszyty uczniów, a także wrotki. Uważnie słuchając „muzealnego przewodnika” dowiedzieli się jak dawniej wyglądały lekcje i praca nauczyciela prezentując im „dawne pomoce naukowe”. W oszklonych gablotach swoje miejsce znalazły również cenne pamiątki związane z historią Chełmska Śląskiego, w tym pamiątki z czasów II wojny światowej i walk pod Monte Casino. Usłyszeli także o dzielnym niedźwiedziu, który był kapralem.

Reklama

Bardzo ciekawym elementem spotkania z dawną szkolą była możliwość popisania gęsim piórem czy piórami ze stalówką. Liczne grono uczniów zainteresowało się „kolorowankami”, możliwością pisania przy użyciu różnych maszyn do pisania, wykonaniem stempli na kartce dawnymi pieczątkami, „zatelefonowania” telefonem z tarczą cyfrową, przymierzenia maski p-gaz, czy posiedzenia w dawnej ławce szkolnej z książką oraz zeszytem do zajęć praktycznych z 1967 r., ale liczne grono chętnych miały jazda na wrotkach i zmierzenie swojej wagi i wzrostu. Ponadto chętnie wpisali się do księgi pamiątkowej Ekomuzeum Dawnej Szkoły i Chełmska Śląskiego.

Następnie zostali zaproszeni na zwiedzenie drugiej szkolnej atrakcji – salki muzealnej pn. „dawna sala lekcyjna przedmiotów przyrodniczych” stworzonej przy współpracy z Muzeum Przyrodniczym w Jeleniej Górze. Wśród licznych eksponatów zobaczyli m.in. środki dydaktyczne, pomoce naukowe, przyrządy do badań naukowych, a także elementy wyposażenia dawnej pracowni szkolnych z: przyrody, biologii, botaniki, zoologii, anatomii, geografii, fizyki oraz chemii. W dawnej sali lekcyjnej przedmiotów przyrodniczych stały dwie dawne ławki zachęcające do wzięcia udziału w lekcji przyrody, której temat był napisany na tablicy „Budowa pantofelka”. W niej, na tle ściany z bardzo ciekawą ekspozycją zielarską, która nadal zachowała oryginalne barwy, zrobili sobie wspólne klasowe zdjęcie z przemiłym gospodarzem – Szczepanem Zającem.

Reklama

Na zakończenie bardzo ciekawego spotkania ze „szkolną przeszłością” powrócili do niedawno otwartej placówki wsparcia dziennego „Rodzina to nasza siła” - świetlicy środowiskowej, gdzie czekała na nich „słodka niespodzianka”. Ponadto każde z nich otrzymało od przedstawicieli Stowarzyszenia „Wspólnie dla Chełmska” dodatkową niespodziankę. W niej podziękowali Szczepanowi Zającowi za bardzo mile spędzony czas w szkolnym Ekomuzeum Dawnej Szkoły oraz „dawnej sali lekcyjnej przedmiotów przyrodniczych” z II połowy XX wieku. Po pożegnanie się z miłymi gospodarzami Ekomuzeum opuścili gościnne mury Szkoły Podstawowej im. Tkaczy Chełmskich i oczekującym na nich mikrobusem ADACHO przejechali do centrum „miasta tkaczy”.

Po jego opuszczeniu żwawo ruszyli ul. Sądecką do widocznego już „Zespołu 12-stu Apostołów” zatrzymując się na chwilę w miejscu, gdzie jeszcze po II wojnie światowej stało sześć drewnianych domków tkaczy – „12 Apostoł – Judasz”, „dom bez podcieni” (Maciej – następca Judasza) oraz „4 Ewangelistów”, a obecnie wybudowane w tym miejscu dwa domki murowane nawiązują swym wyglądem do „domu bez podcieni”. Po dojściu do największej atrakcji – urokliwych domków tkaczy zostali zaproszeni do pierwszego z nich „Piotra”, gdzie powitała ich Teresa Sobala - Prezes Stowarzyszenia na Rzecz Rozwoju Chełmska Śląskiego, która wspomniała, że w „Piotrze” prowadzone są regionalne zajęcia plastyczne dla odwiedzających „Zespół 12-stu Apostołów”. Następnie młodzi Kamiennogórzanie w przydomkowym ogródku zobaczyli rabatki z posianym lnem, z którego przez wieki słynęła Ziemia Kamiennogórska, a przy skalniaku zrobili sobie pamiątkowe, klasowe zdjęcie z Teresą Sobalą.

Reklama

Już w podcieniach drewnianych domków tkaczy opowiedziała im o bardzo ważnej ich roli w życiu pierwszych mieszkańców „Zespołu 12 Apostołów” – rodzin tkaczy ręcznych. Ponadto usłyszeli o ważnej roli stoków południowych w uprawie lnu. Kamiennogórscy adepci historii regionu i tkactwa ręcznego zostali zaproszeni do trzeciego z nich JAKUBA, w którym znajduje się prowadzona przez stowarzyszenie regionalna Izba Tkacka. W pierwszym pomieszczeniu Izby Tkaczy zobaczyli figurę cystersa z Krzeszowa, który od lat nad nią czuwa, gdyż jak usłyszeli od Teresy Sobali miasta Chełmsko Śląskie i Lubawka wraz z licznymi wsiami były do 1810 r. własnością zakonu Cystersów z Krzeszowa, którzy zbudowali w 1707 r. drewniane domki dla tkaczy lnu, sprowadzonych z Czech, a „młodzi adepci tkactwa ręcznego” obliczyli, że mają one już 319 lat. W takim domku mieszkała oraz pracowała cała 10-osobowa tkacka rodzina (rodzice z 6-ciorgiem dzieci i babcia z dziadkiem). Uważnie słuchając opowieści o bardzo trudnej pracy rodziny tkaczy ręcznych dowiedzieli się, że musiała ona oddać aż 70% plonów swojej pracy poborcom podatkowym.

Po wejściu do głównej części izby ich wzrok przykuwały liczne eksponaty tkackie oraz makiety drewnianych domków tkaczy, a także drewniane domki „4 Ewangelistów”, a ze ściany spoglądał na nich Herb Chełmska Śląskiego nadany w 1580 r. przez Cesarza Rudolfa II. Następnie Teresa Sobala podczas interesującej prelekcji zapoznała ich z dziejami tkactwa ludowego w Chełmsko Śląskim. Słuchając „tkackich opowieści” dowiedzieli się od prowadzącej warsztaty, że pierwotnie wybudowano 17 domów tkaczy, gdyż oprócz zespołu jedenastu domków tkaczy „Dwunastu Apostołów”, których nazwano imionami apostołów z ostatniej wieczerzy (Piotr, Andrzej, Jakub, Jan, Filip, Bartłomiej, Mateusz, Tomasz, Jakub syn Alfeusza, Szymon, Juda) powstały także domy tzw. czterech Ewangelistów (Jan, Marek, Łukasz, Mateusz), Dom bez podcieni (Maciej następca Judasza) oraz „12 Apostoł – Judasz”, ale te niestety nie dotrwały do naszych czasów. Ponadto usłyszeli, że Łukasz był lekarzem, a Mateusz poborcą podatkowym. W

Reklama

Izbie Tkackiej izobaczyli znajdujące się w niej oryginalne narzędzia tkaczy ręcznych (m.in. międlico-cierlicę, szczotki do czesania lnu, wrzeciona, kołowrotki oraz krosno poziome), używane dawniej do wyrobu tkanin lnianych, a trzecioklasiści bardzo chętnie uczestniczyli w zajęciach warsztatowych „Od posiania do utkania”. Słuchając tkackich opowieści „swojej mistrzyni” poznawali kolejne czynności związane z dawną obróbką lnu rozpoczynając od nasion lnu i samodzielnego dotknięcia wiązek lnu, a także spróbowania jak smakują jego nasiona. Wiele radości sprawiła im możliwość samodzielnego, pod Jej uważnym tkackim okiem, poznania na czym polegały pierwsze tkackie czynności, czyli międlenie i cierlenie. W ich trakcie pod międlico-cierlicą usypywała się coraz większa ilość paździerzy, od których swoją nazwę zaczerpnął jeden z miesięcy – październik. Zobaczyli także jak dawniej czesało się len, a w kolczastego „jeżyka” na moment zamienili się wybrani trzecioklasiści dzielne trzymając zabytkowy grzebień. Wyczesany len w dotyku był miękki jak włosy więc niektórzy z nich przymierzali nowe „lniane fryzury”. Ponadto wszyscy uczestnicy bardzo ciekawych zajęć warsztatowych zobaczyli oraz poznali jak trudną czynnością jest prawidłowe skręcenie nici lnianych.

Dużą ciekawość wśród uczniów wzbudziło, mające ponad 250 lat, drewniane krosno poziome, które służyło tkaczowi do produkcji lnianej tkaniny. Wszystkie czynności przy jego obsłudze były wykonywane przez tkacza przy pomocy rąk oraz nóg. Po naciśnięciu podnóżków stopami, nicielnice podnosiły grupę nici osnowy, tworząc przesmyk, przez który przeprowadzano wątek (zespół nici biegnących w poprzek tkaniny, prostopadle do kierunku nici osnowy), który bardzo chętnie dobijali bidłem. W trakcie tej czynności wątek łączył się z osnową tworząc tzw. splot tkacki. Ostatnią czynnością tkacką poznaną i próbowaną przez „młodych adeptów tkactwa ręcznego”, którzy „wytrwale pracując jak mrówki” samodzielnie oraz zgodnie z poleceniami „tkackiej mistrzyni” wspólnie utkali fragment tkaniny lnianej, co sprawiło im wiele radości. Część z nich znalazła jeszcze czas na drobne pamiątkarskie zakupy w „lnianym sklepiku”.

Reklama

Na zakończenie swojego pierwszego spotkania z historią tkaczy chełmskich w „podcieniach Jakuba” podziękowali swojej :niedawnej „tkackiej mistrzyni” Teresie Sobali ze Stowarzyszenia na Rzecz Rozwoju Chełmska Śląskiego „Tkacze Śląscy”, za bardzo ciekawe wiadomości o tkaczach śląskich, aktywizujące ich warsztaty tkackie „Od posiania do utkania” oraz mile spędzony czas w Izbie Tkackiej w Chełmsku Śląskim. Po pożegnaniu się z Nią opuścili drewniane domki tkaczy z początku XVIII w. i żwawo powędrowali na pobliski parking przy rynku, z którego oczekującym na nich mikrobusem ADACHO z Sędzisławia pełni niezapomnianych wrażeń z poznania dwóch atrakcji turystycznych urokliwego „tkackiego miasteczka” oraz w wesołych nastrojach wyruszyli w drogę powrotną przez Krzeszów do Kamiennej Góry.

Opiekę nad młodymi krajoznawcami i adeptami „tkactwa ręcznego” sprawowali: Barbara Hnisdiłów – wychowawczyni klasy, Paulina Bujakowska - nauczyciel oraz Jerzy Rubach – Nauczyciel Kraju Ojczystego oraz Honorowy Członek PTSM.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 23/05/2026 10:28
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo powiatowa.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama