Trwają prawne przepychanki w sprawie wodociągów w Marciszowie. Gmina Marciszów chce od wałbrzyskich wodociągów oraz udziałowców WPWiK i WZWiK prawie 38 mln zł. To efekt majowego wyroku sądu.
Po majowym wyroku sądu rozpoczęły się starania gminy o przejęcie majątku wodociągów. Jak zapewnia wójt Wiesław Cepielik, trwają negocjacje między dzierżawcą wybranym przez gminę a wałbrzyskimi przedsiębiorcami. Wznowione zostało również postępowanie komornicze mające doprowadzić do wydania majątku. Procedury trwają, ale od maja sytuacja nie zmieniła się.
Wyrok stał się również podstawą o starania gminy dotyczące pokrycia szkody związanej z wydobywaniem wody przez wałbrzyskie przedsiębiorstwo. Strata od 17 września 2018 roku do 15 maja 2024 oszacowana została na ponad 37,7 mln zł. Przedsądowe wezwanie do zapłaty takiej kwoty gmina wysłała do WZWiK, WPWiK oraz gmin udziałowców m.in. Wałbrzycha. Każdy z wezwanych może sam wpłacić całą kwotę lub może być ona pokryta solidarnie przez wszystkie podmioty. Trudno jednak oczekiwać, że samorządy dobrowolnie przeleją gminie Marciszów prawie 38 mln zł. W tej sytuacji Marciszów będzie mógł skierować sprawę do sądu i dopiero po prawomocnym, korzystnym dla siebie, wyroku wyegzekwować należność.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze