Reklama

Pat z zalewem

Na wniosek burmistrza Kamiennej Góry Janusza Chodasewicza odbyła się sesja nadzwyczajna poświęcona zaciągnięciu 5,15 mln zł obligacji, głównie na pokrycie wkładu własnego przy modernizacji zalewu.

Była to kolejna sesja poświęcona temu tematowi. Tym razem burmistrz do udziału w sesji aktywnie zapraszał mieszkańców. 1 maja podczas Runmageddonu rozmawiał z mieszkańcami, rozdawał ulotki. Na swoim profilu na facebooku napisał - Kto z Państwa chce takiego zalewu jak na poniższej wizualizacji, niech przyjdzie dziś (piątek 5 maja) na sesję rady miasta do ratusza.

Z zaproszenia skorzystało ok. 30 osób. Część z nich zabrała głos podczas obrad, co ciekawe część wypowiedzi dotyczyła złego stanu miasta i niezrealizowanych od lat inwestycji. Inni z mówców argumentowali, że zalew po modernizacji stanie się miejscem do bezpiecznego wypoczynku.

Reklama

Przez całą sesję dochodziło do emocjonalnych wymian zdań między mieszkańcami, radnymi i burmistrzami.

Zarówno burmistrz, jak i radni powtórzyli swoje argumenty. Według burmistrza brak zgody na emisję obligacji oznacza konieczność oddania 10 mln zł. Według radnych, po kilku miesiącach proszenia burmistrza o zamknięcie inwestycji w kwocie dofinansowania i wkładu własnego (11 mln zł), nadal rozważana jest inwestycja za 14,5 mln zł. Radni podkreślali, że popierają modernizację zalewu, ale do kwoty 11 mln zł. Violetta Majak i Łukasz Sławiński twierdzili, że miasto nadal będzie mogło starać się o 10 mln zł z Polskiego Ładu na zalew.

Reklama

Według burmistrza 90% mieszkańców miasta jest za zalewem, a rada robi w tej sprawie politykę. Burmistrz miał do radnych pretensje, że nigdy nie zaproponowali działań zwiększających dochody miasta. - Chcecie doprowadzić do tego, żebym te pieniądze oddał, żebyście mogli to powiedzieć w kampanii wyborczej - mówi do radnych burmistrz Janusz Chodasewicz. - Miejcie odwagę powiedzieć to mieszkańcom, że tego nie przegłosujecie, a mieszkańcy sami to ocenią.

Radny Łukasz Sławiński zaproponował zmniejszenie wartości emitowanych obligacji do 1,86 mln zł. Burmistrz Janusz Chodasewicz nie wyraził na taką zmianę zgody, bo uważa, że nie da się tej inwestycji zrealizować za taką kwotę. Burmistrz i zastępca skarbnika zapewniali radnych, że taka zmiana bez zgody burmistrza nie jest możliwa. Według radnego Łukasz Sławińskiego zmiana jest możliwa bez zgody burmistrza bo oznacza zmniejszenie wydatków. Według radcy prawnego radni nie mogą zmieniać budżetu jeśli oznacza to wzrost deficytu i tu interpretacje radnych i burmistrza znowu nie były zgodne. Wniosek radnego został przegłosowany. Za zagłosowało 9 radnych, 4 było przeciwko, 2 wstrzymało się od głosu. - Łamią prawo, super, bardzo dobrze to wygląda - ocenił burmistrz i po chwili razem z zastępcą wyszli. Nie pozwolili skarbnik napisać zmienionego projektu uchwały na kolanie. Dokumentu ze zmianami nie mieli również radni.

Reklama

Po 5 godzinach kłótni przewodnicząca ogłosiła przerwę w obradach do 11 maja, do godziny 14.30.

 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo powiatowa.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama