Reklama

Żywa lekcja historii w Muzeum KL Gross-Rosen w Rogoźnicy

W dniu 3 października 2025 r. uczniowie dwóch klas VIII a oraz VIII d, którzy są członkami Polskiego Towarzystwa Schronisk Młodzieżowych, ze Szkoły Podstawowej nr 1 w Kamiennej Górze uczestniczyli w wycieczce historyczno-edukacyjnej do MUZEUM OBOZU KONCENTRACYJNEGO GROSS-ROSEN w Rogoźnicy aktywnie włączając się do „Cyklu imprez turystyczno-krajoznawczych dla dzieci i młodzieży szkolnej z terenu Gminy Miejskiej Kamienna Góra” organizowanym dla nich przez Zarząd Oddziału Polskiego Towarzystwa Schronisk Młodzieżowych w Kamiennej Górze przy wsparciu finansowym Gminy Miejskiej Kamienna Góra.

Młodzi miłośnicy historii po przyjeździe do Rogoźnicy (niem. Gross-Rosen), autokarem EUROTRANS Kamienna Góra udali się do głównego budynku wystawowego, który mieści się w dawnym kasynie SS. W nim spotkali się z przewodniczką Muzeum Gross Rosen, która zaprosiła ich do sali z makietą obozu, w której zapoznała młodych uczestników spotkania z historią II wojny światowej oraz poszczególnymi obiektami niemieckiego nazistowskiego obozu koncentracyjnego Gross-Rosen powstałego w sierpniu 1940 r., jako filia KL Sachsenhausen, którego więźniowie przeznaczeni byli do pracy w miejscowym kamieniołomie granitu, należącym do przedsiębiorstwa SS DEST. Pierwszy transport więźniów przybył do KL Gross-Rosen 2 sierpnia 1940 r. Od 1 maja 1941 r. obóz posiadał statut samodzielnego obozu koncentracyjnego. Zasadnicza rozbudowa obozu Gross-Rosen nastąpiła w 1944 r., kiedy, głównie na Dolnym Śląsku, Sudetach i Ziemi Lubuskiej, powstaje ok. 100 filii – obozy pracy (niem. ArbeitsLager) w tym jedna z największych i najcięższych w Kamiennej Górze (AL Landeshut), a dwie mniejsze w Lubawce (AL Liebau dla kobiet) oraz Marciszowie (Al. Merzdorf). Ponadto usłyszeli, że więźniami byli w nim przedstawiciele 23. narodowości, których po przyjęciu do obozu oznaczano różnokolorowymi trójkątami i kolejnymi numerami na tzw. „pasiakach”.

Reklama

W kolejnych pomieszczeniach w budynku wystawowym kamiennogórscy ósmoklasiści - miłośnicy historii zobaczyli wystawę „KL Gross-Rosen 1941-1945’ z licznymi eksponatami obrazującymi życie w obozie, w tym m. in. obozowe ubrania - „pasiaki” i drewniane buty więźniów oraz dowiedzieli się, że przez obóz macierzysty i jego filie przeszło około 125 000 więźniów, w tym także nie rejestrowani, przywożeni do obozu na egzekucję. Do najliczniejszych grup narodowościowych KL Gross-Rosen i jego filii (AL) należeli Żydzi (obywatele różnych państw europejskich), Polacy oraz obywatele byłego Związku Radzieckiego. Szacunkowa liczba ofiar obozu Gross-Rosen wynosi ok. 40 000, a jednym z najtragiczniejszych okresów obozu była jego ewakuacja, gdy podczas transportów, nawet wielotygodniowych, zginęło wiele tysięcy więźniów. Ponadto przewodniczka opowiedziała im o szczególnie trudnym losie więźniarek obozu koncentracyjnego Gross-Rosen, a w jednej z oszklonych gablot mogli zobaczyć jak oznaczano więźniów obozu, którym przydzielane im numery obozowe były w Gross-Rosen umieszczane na „pasiakach”, a nie tatuowane na rękach jak np. w KL Auschwitz-Birkenau (obóz koncentracyjny Oświęcim-Brzezinka).

Ponadto uczestnicy wycieczki historyczno-edukacyjnej obejrzeli 30-minutowy film „Gross-Rosen” obrazujący historię macierzystego obozu i jego filii z komentarzami byłych jego więźniów, w tym więźnia byłej filii Obozu Pracy Gross-Rosen w Kamiennej Górze (ArbeitsLager Landeshut).

Reklama

Po wyjściu z budynku wystawowego zatrzymali się przy jednej z licznych tablic informacyjnych oraz poznali historię Głównej Bramy, którą zbudowali więźniowie z miejscowego granitu. Bramę oddano do użytku wiosną 1944 r., kiedy to zastąpiła starą, w formie drewnianego szlabanu. Po przejściu obok pomnika upamiętniającego pomordowanych więźniów zostali zaproszeni na zwiedzanie terenu byłego obozu udając się na początek do historycznego kamieniołomu - miejsca niewolniczej 12-godzinnej katorżniczej pracy oraz okrutnej śmierci tysięcy więźniów, których średnia długość przeżycia w tych warunkach wynosiła 8-12 tygodni.

Po przejściu przez Główną Bramę przewodniczka poprowadziła ich do części więźniarskiej. Idąc główną obozową ulicą (Lagerstrasse) zwiedzanie rozpoczęli . dużego placu apelowego z rekonstruowaną drewnianą szubienicą, na której wykonywano wyroki śmierci na schwytanych uciekinierach z obozu, którego celem było zniechęcenie innych więźniów do ucieczki. Na placu codziennie odbywały się, dwa razy dziennie, wielogodzinne apele, w których musieli uczestniczyć wszyscy więźniowie (najdłuższy trwał nieprzerwanie ok. 35 godzin), a w późniejszym okresie odbywały się również zawody sportowe, w tym w piłkę nożną. Ponadto uczestnicy wycieczki zobaczyli pomieszczenia obozowej kuchni więźniarskiej, gdzie przygotowywano posiłki dla więźniów. Ponadto zobaczyli zsyp na śmieci wykorzystywany przez obozowych kucharzy.

Reklama

Kontynuując z przewodniczką spacer główną drogą obozową (tzw. Lagerstrasse), widzieli granitowe prostokąty symbolizujące obozowe bloki, w których mieszkali więźniowie, zatrzymując się przy bloku 22 – to miejsce przeniesionego 1 grudnia 1943 r. przez wrocławskie gestapo z Ratowic (Rattwitz) swojego wychowawczego obozu pracy (Arbeitserziehungslager – AEL). Jego więźniami byli robotnicy przymusowi, którzy weszli w konflikt z prawem III Rzeszy. W czasie działania w KL Gross-Rosen wychowawczego obozu pracy przeszło przez niego ok. 4.200 więźniów.

Następnie zobaczyli małe ruchome krematorium polowe, miejsce, gdzie stał budynek dużego 3-piecowego krematorium oraz miejsce straceń – ścianę śmierci - gdzie dokonywano egzekucji więźniów. Znajdują się tu liczne tablice upamiętniające zamordowanych więźniów różnych narodowości, w tym m.in. obelisk Floriana Marciniaka harcmistrza, naczelnika Szarych Szeregów w latach 1939-1943, zamordowanego wraz z 22 harcerzami w 1944 r. Na niewielkim wzgórzu jest zrekonstruowana drewniana wieżyczka strażnicza, a za krematorium rośnie jabłonka, a pod nią jest ławeczka, na której przesiadywał komendant obozu.

Reklama

Po dojściu do pomnika-mauzoleum, do którego w 1985 r. dobudowano dwa skrzydła z prochami pomordowanych więźniów KL Gross-Rosen oraz umieszczoną ziemią pobraną z terenów byłych podobozów KL Gross-Rosen. Na jego tle zrobili sobie pamiątkowe zdjęcia z przewodniczką Muzeum Gross-Rosen. Następnie podeszli do miejsca gdzie stoi obelisk upamiętniający błogosławionego przez Papieża Jana Pawła II ks. Władysława Błądzińskiego zamordowanego w KL Gross-Rosen, a za nim mogli zobaczyć obozową część tzw. oświęcimską czyli teren budowanych od drugiej połowy 1944 r. dwukondygnacyjnych bloków murowanych, pierwotnie przeznaczonych dla więźniów ewakuowanych z obozu w Oświęcimiu (KL Auschwitz). Stąd przewodniczka Muzeum Gross-Rosen poprowadziła ich do specjalnie wybudowanego w lecie 1943 r. dużego bloku przy końcu Lagerstrasse dla potrzeb Tkalni (Weberei & Flechterei), gdzie powracający do zdrowia, kalecy i skrajnie wycieńczeni życiem w obozie więźniowie wyplatali m.in. wojskowe paszy, sznury i torby pracując na dwie 12-godzinne zmiany. W jej odremontowanym przyziemiu mogli oglądnąć kolejną obozową wystawę „Zostały rzeczy, pamięć, żal…”, która prezentuje ok. 300 różnych zabytków uzupełnionych fragmentami wspomnień i relacji więźniów stanowi cenną opowieść o obozowym dniu. Podeszli również do dwóch zrekonstruowanych baraków obozowych. W baraku (9/10) tzw. „francuskim”, który przeznaczony był na około 600 więźniów francuskich i belgijskich, przewodniczka zapoznała młodych kamiennogórzan z nieludzkimi obozowymi warunkami, w jakich przebywali więźniowie. Wewnątrz zobaczyli typowe wyposażenie baraku więźniarskiego: szafy, prycze, stoły i stołki. W jednej jego części widzieli zdjęcia wystawy „Przywrócić pamięć”.

Na zakończenie „żywej lekcji historii” zwiedzili jeszcze barak nr 7, gdzie „mieszkali” więźniowie komanda Weberei z wystawą „Rekonstrukcja sztuby więźniarskiej”. Przeznaczony on był dla 350 więźniów i był podzielony na dwie sztuby (izby). W takim baraku na jednego więźnia w normalnych warunkach przypadało ok. 1,5 m2. Jednakże baraki te były często przepełnione dwu-, a nawet trzykrotnie. Więźniowie Gross-Rosen wykorzystywani byli do przymusowej pracy przez różne firmy niemieckie, w tym m.in. przez znaną do dzisiaj firmę Siemens. Kamiennogórscy ósmoklasiści zobaczyli również oddany do użytku w II połowie 1943 r. budynek łaźni z wyposażony w natryski. Wcześniej (1940) więźniowie musieli myć się pod gołym niebem w korytach z wodą, a później kąpiel obywała się w kadzi umieszczonej w bloku nr 6.

Reklama

Stąd spacerując granitową, główną drogą obozową (Lagerstrasse) zobaczyli okazały gong obozowy, który służył do budzenia więźniów, zwoływania ich na apele, sygnalizował wyjście do pracy, posiłki, gaszenie świateł i ciszę nocną. Po przejściu przez główną Bramę Obozową, z dwoma zachowanymi autentycznymi barakami i przewrotnym napisem w języku niemieckim „ARBEIT MACHT FREI” – PRACA CZYNI WOLNYM” oraz pożegnaniu się z przewodniczką Muzeum Gross-Rosen zwiedzili jeszcze dwie stałe obozowe wystawy: „Zaginione człowieczeństwo” w baraku po lewej stronie Bramy Obozowej oraz „AL Riese- filie KL Gross-Rosen w Górach Sowich” umieszczoną w prawym skrzydle Bramy Obozowej.

Po bardzo ciekawej lekcji „żywej historii” w Muzeum Obozu Koncentracyjnego „Gross-Rosen” w Rogoźnicy (powstałego w 1983 r.) uczestnicy wycieczki do tego swoistego „MIEJSCA PAMIĘCI NARODOWEJ” autokarem EUROTRANS powrócili do Kamiennej Góry. Opiekunami uczestników wycieczki byli: Elżbieta Borchardt i Ewelina Wielocha – wychowawczynie klas oraz Jerzy Rubach – Nauczyciel Kraju Ojczystego i Honorowy Członek PTSM.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 04/10/2025 16:41
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo powiatowa.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama