W dniu 21 października 2024 roku uczniowie klasy VII d ze Szkoły Podstawowej nr 1 w Kamiennej Górze, członkowie Polskiego Towarzystwa Schronisk Młodzieżowych, uczestniczyli w wycieczce historycznej, której celem było poznanie Podziemnej Trasy Turystycznej „Projekt Arado”. Siódmoklasiści zwiedzając miejskie podziemia pod Kościelną Górą aktywnie zainaugurowali swój udział w tegorocznym „Cyklu wycieczek edukacyjnych do centrów edukacji oraz wycieczek popularnych rozwijających zainteresowania krajoznawczo-przyrodnicze młodych mieszkańców Kamiennej Góry”, który organizowany jest dla nich przez Zarząd Oddziału Polskiego Towarzystwa Schronisk Młodzieżowych w Kamiennej Górze przy wsparciu finansowym Gminy Miejskiej Kamienna Góra.
Po krótkim spacerze ze swojej szkoły mijając widziane z ich prawej strony zabudowania dawnej firmy lniarskiej Falka Valentina Grünfelda z 1885 roku, a po lewej Willi Grünfeldów wybudowanej w 1921 r., gdzie mieszkali m.in. synowie założyciela firmy, dotarli do zabudowań „Projektu ARADO – zaginione laboratorium Hitlera”. Tutaj spotkali ARADKA – jednego z kamiennogórskich rycerzy, który zachęca turystów do zwiedzenia i poznania kamiennogórskich podziemi, które są jednym z dwunastu podobnym obiektów turystycznych na dolnośląskim Szlaku Tajemniczych Podziemi.
Po opłaceniu wstępu do podziemi spotkali się z pracownikiem przymusowym firmy ARADO Gmbh, którym był przewodnik po nich – Krystian Głuchowski – oraz wysłuchaniu najważniejszych informacji dotyczących bezpiecznego wędrowania korytarzami znajdującymi się w wyrobiskach skalnych, nie bacząc na czyhające na nich w podziemiach niebezpieczne sytuacje, odważnie postanowili „wyruszyć w nieznane” decydując się na przekroczenie bramy wejściowej do podziemi.
Po zatrzymaniu się przy pierwszej lampie i sprawnym przejściu obok wartowni, w której spał strażnik Hans, bezpiecznie podążając za przewodnikiem wydrążonymi w skałach korytarzami sztolni dowiedzieli się również, że wchodząc do podziemi przenieśli się w czasie, o ponad osiemdziesiąt lat, tj. do mrocznej wojennej przeszłości 1943 r., w którym rozpoczęto drążenie podziemnych sztolni, których łączna długość to około 11 km. Wkrótce dotarli do podziemnego szpitala polowego, w którym pobyt przeżywał co piąty „pacjent”, gdyż szybciej niż na lekarza można było trafić na umiejącego przynajmniej szyć weterynarza lub co gorsze rzeźnika.
Wytrwale podążając za przewodnikiem bezpiecznie trafili do pomieszczenia z radiostacją, gdzie ich zadaniem było określenie przeznaczenia „zielonego urządzenia” - pieca do palenia dokumentacji, czyli wojennej „niszczarki”. W nim okazało się, że ich przewodnik to nie pracownik przymusowy ale zrzucony na tyły wroga brytyjski agent „cichociemny”, który wyznaczył dwóch „młodych agentów” do samodzielnego sprawdzenia prawdopodobnie „zaminowanego dojścia” do znajdującego się poniżej tunelu, a na ich sygnał, że droga jest bezpieczna inni młodzi „kamiennogórscy agenci” mogli, po ich śladach dzięki udanemu zwiadowi, dotrzeć do tunelu bezpiecznie.
W nim uważnie słuchając przewodnika dowiedzieli się, że wydrążony w skale tunel łączył podziemia sztolni z pobliską fabryką Falka Valentina Grünfelda, której pozostałości już widzieli. Do „przejętej” przez III Rzeszę firmy lniarskiej, w trakcie działań wojennych, przeniesiono fabrykę Kugelfischer oraz umieszczono w nim biuro konstrukcyjne firmy lotniczej Arado Flugzeugwerke Gmbh. Ponadto usłyszeli nazwy znanych firm, które w czasie II wojny światowej nastawione były na produkcję militarną.
Podczas całej wędrówki kamiennogórskimi podziemiami groziło na swojej drodze nie spotkali już niemieckich żołnierzy, a ciekawość ich odkrywania skutecznie przezwyciężyła pojawiające się obawy, gdyż w trakcie „demokratycznego głosowania”, która podobno gdzieś istnieje, większość opowiedziała się za kontynuacją ich zwiedzanie i uczestnicy podziemnej wyprawy bezpiecznie weszli do największej atrakcji kompleksu, ogromnej hali, w której zobaczyli dużą planszę obrazującą „prototyp” samolotu „Arado E-555 – latające skrzydło” oraz zaimprowizowaną pracownię jego konstruktora Waltera Blume. O planach budowy tego samolotu, którego produkcji ostatecznie zaniechano ze szczegółami opowiedział im przewodnik po Podziemnej Trasie Turystycznej Krystian Głuchowski, z którym zrobili sobie wspólne klasowe zdjęcie.
Po opuszczeniu hali, w kolejnych korytarzach pełniących rolę „magazynu broni” oglądali ciekawą ekspozycję broni używanej podczas II wojny światowej. W skrzyniach zobaczyli m. in. egzemplarze broni krótkiej – pistolety, karabin maszynowy typu mauser, karabiny maszynowe używane przez myśliwce Messerschmitt, szklane granaty, granaty do moździerzy, broń przeciwlotniczą, radzieckie miny przeciwpancerne, bombę Nebelwerfer – pocisk burzący, używany m.in. w trakcie Powstania Warszawskiego, zwany potocznie „ryczącą krową” ze względu na charakterystyczny dźwięk, czy zbiornik samolotowy na paliwo do Messerschmitta z napisem „Keine Bombe”. Za zwrócenie go władzom wojskowym można było otrzymywać finansową nagrodę.
W trakcie podziemnego spaceru korytarzami imitującymi „magazyny broni” oprowadzający po podziemnym kompleksie „naczelny cichociemny” odpowiadał im o zgromadzonym w „magazynie broni” militariach z II wojny światowej, a „młodzi kamiennogórscy agenci” cały czas wytrwale poszerzali swoją „wojenno-agenturalną wiedzę”. Kontynuując spacer podziemnymi korytarzami podeszli do zakratowanego tunelu, który upamiętniał pracujących przy drążeniu podziemnych sztolni więźniów z Filii Obozu Pracy „Gross-Rosen” w Kamiennej Górze (Landeshut) działającej, w latach 1944-1945, przy ul. Nadrzecznej. Należała ona do jednej z najcięższych spośród ok. 100 filii Obozu Koncentracyjnego „Gross-Rosen” w Rogoźnicy, istniejących w różnych miejscowościach na terenie Śląska. Ponadto usłyszeli, że za swoją ciężką, wielogodzinną katorżniczą pracę otrzymywali bardzo skromne racje żywnościowe stanowiące równowartość ok. 400 cal. Na zakończenie pobytu w kamiennogórskich podziemiach zobaczyli także oryginalną radziecką minę morską i betonowe koła, a ich wzrok przykuły także „wojenne łupy” umieszczone w ogrodzonej murem wnęce skalnej, które były grabione przez Niemców w trakcie działań wojennych.
Po opuszczeniu Podziemnej Trasy Turystycznej zostali jeszcze zaproszeni przez przewodnika Krystiana Głuchowskiego do mini-muzeum z różnorodną bronią oraz sprzętem wojskowym używanym w czasie II wojny światowej. W nim zobaczyli najcenniejszy muzealny eksponat - jeden z trzech w Polsce egzemplarzy niemieckiej maszyny szyfrującej ENIGMA, której system skutecznie rozszyfrowali polscy matematycy-kryptolodzy Marian Rajewski, Jerzy Różycki i Henryk Zygalski.
Po podziękowaniu Krystianowi Głuchowskiemu za przybliżenie im w ciekawy i inspirujący sposób historii zwiedzanego obiektu oraz bardzo mile spędzony czas w trakcie wspólnego edukacyjnego spaceru Podziemną Trasą Turystyczną „Projekt ARADO” i pożegnaniu się z Nim, pełni wrażeń i nowych wiadomości o historii swojego miasta w „mrocznych czasach” II wojny światowej powrócili do swojej szkoły.
Opiekę nad uczestnikami historycznej wyprawy sprawowali Ewelina Wielocha – wychowawczyni klasy oraz Jerzy Rubach – Nauczyciel Kraju Ojczystego i Honorowy Członek PTSM.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze