Radni Lubawki na nadzwyczajnej sesji wrócili do projektu uchwały zmieniającej budżet tego samorządu.
W czwartek radni nie przyjęli zmian w budżecie. Kościom niezgody było 210 tys. zł, które komornik zabrał gminie. Pieniędzy już nie ma, ale zmianę trzeba było przyjąć w budżecie. Przy okazji odrzucone zostały inne zmiany związane m.in. z finansowaniem pomocy dla Ukraińców. Już po czwartkowej sesji burmistrz złożył wniosek o posiedzenie nadzwyczajne z jednym punktem, zmianami w budżecie. Przedstawiony został identyczny projekt.
Przypomnijmy, wątpliwości radnych budzi 210 tys. zł zabrane z konta Lubawki przez komornika. Samorządowcy z Lubawki zobowiązani byli do posadzenia trzech drzew na konkretnej działce i o konkretnych wymiarach. Podczas trzech kontroli odpowiednich drzew nie było, stąd egzekucja 189,5 tys. zł opłaty za wycięcie drzew. Reszta kwoty to koszty m.in odsetki i koszty komornicze. - Kara jest nieadekwatna do zawinienia - uważa zastępca burmistrza Sławomir Antoniewski. Gmina odwołała się do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego uważając, że efekt przyrodniczy nasadzeń został osiągnięty.
Radni chcieli dowiedzieć się, czy burmistrz mogła przeznaczyć pieniądze na opłatę wydając zarządzenia, bez angażowania radnych. Odpowiedzi nie uzyskali, skarbnik, która mogła to wyjaśnić, nie uczestniczyła w sesji.
W sesji uczestniczyło 13 radnych. Za przyjęciem uchwały było 8 radnych, 4 było przeciwko, 1 wstrzymał się od głosu.
Podczas czwartkowej sesji radni postanowili zlecić komisji rewizyjnej kontrolę tej sprawy. Chcą dowiedzieć się, dlaczego gmina straciła 210 tys. zł.
fot. relacja wideo z sesji
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze