Dzisiaj (środa, 28 kwietnia) radni Kamiennej Góry nie dokończą sesji. Zatrzymali się przy pierwszym punkcie dotyczącym inwestycji i finansów miejskich.
Aktualizacja 29.04.2021.
Druga część sesji rozpocznie się 30 kwietnia o godzinie 12:30.
Oryginalna informacja
Podczas dzisiejszej sesji radni mieli zmienić m.in. wieloletnią prognozę finansową oraz budżet miasta. Rozważana miała być również emisja obligacji. Dyskusja zatrzymała się przy pierwszym z tych punktów. Radni proponowali zmiany w WPI, które miały pozwolić na ograniczenie inwestycji o 1,35 mln zł. Na takie zmiany nie zgodził się burmistrz. Dyskusja dotyczyła m.in. zmiany przebudowy na remont ul. Słowackiego, możliwych technologii i stanu podbudowy jezdni, czy też kosztów postawienia toalet publicznych w mieście.
Po prawie 4 godzinach obrad przewodnicząca Violetta Majak podjęła decyzję o przerwie do 5 maja. Zaprotestował burmistrz, mówiąc, że do 30 kwietnia miasto musi złożyć wniosek o dotację do remontu budynków TBS-u i potrzebuje do tego uchwały budżetowej. Przewodnicząca ogłosiła nowy termin wznowienia obrad, piątek, 30 kwietnia o godzinie 16.00.
Gorąca atmosfera panowała na sesji od początku. Podczas sprawozdania z działalności przewodniczącego radny Jacek Bruździak złożył wniosek do komisji skarg, wniosków i petycji o zbadania działalności burmistrza pod kątem niedopełnienia obowiązków służbowych, co miało doprowadzić do nierzetelnego informowania radnych o stanie finansów miejskich. Sprawa dotyczy sesji, która odbyła się 24 lutego i uchwały o emisji obligacji. Radni chcieli wtedy wiedzieć, jakie odszkodowanie miasto uzyska z tytułu przejęcia gruntów pod S3. Gdy danych nie otrzymali, zdjęli uchwałę z porządku obrad. Według radnego J. Bruździaka radni otrzymali informacje dopiero w trybie zapytania o informację publiczną w dniu 5 marca. Z przedstawionych przez radnego danych wynika, że od 25 stycznia do 5 lutego do urzędu wpływały decyzje wojewody o wysokości odszkodowania. Były jedynie wątpliwości dotyczące konieczości odprowadzenie od kwot podatku VAT. Pomimo pytań na komisjach i sesji, radni nie otrzymali informacji o wysokości odszkodowań. Dzień po sesji na konto urzędu wpłynęło pierwsza część odszkodowania. Wniosek radnego poparło 12 radnych, nikt nie był przeciwko, 3 radnych wstrzymało się od głosu. Burmistrz do tych zarzutów nie odniósł się.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze