Reklama

Pierwszoklasiści ze Szkoły Podstawowej nr 1 w Kamiennej Górze zwiedzili Podziemną Trasę Turystyczną „Projekt Arado” - wycieczka historyczna młodych krajoznawców

W dniu 30 kwietnia 2024 roku uczniowie klasy I b ze Szkoły Podstawowej nr 1 w Kamiennej Górze, członkowie Polskiego Towarzystwa Schronisk Młodzieżowych, uczestniczyli w wycieczce historycznej, której głównym celem było poznanie Podziemnej Trasy Turystycznej „Projekt Arado”. Pierwszoklasiści zwiedzając m.in. kamiennogórskie podziemia pod Kościelną Górą aktywnie włączyli się do tegorocznego „Cyklu wycieczek edukacyjnych do centrów edukacji oraz wycieczek popularnych rozwijających zainteresowania krajoznawczo-przyrodnicze młodych mieszkańców Kamiennej Góry”, który organizowany jest dla nich przez Zarząd Oddziału Polskiego Towarzystwa Schronisk Młodzieżowych w Kamiennej Górze przy wsparciu finansowym Gminy Miejskiej Kamienna Góra.

Po opuszczeniu szkolnych murów pierwszoklasiści spacerując wśród starych lip, dawną „Aleją Beuchela”, dotarli do Kościoła Matki Bożej Różańcowej, wybudowanego w latach 1709-1720 dla ewangelików jednego z sześciu Kościołów Łaski na Śląsku, gdzie nad wejściem do niego, w zwieńczeniu portalu zobaczyli inskrypcję „Elias von Beuchel AD 1720”, bogatego kamiennogórskiego kupca, który był głównym jego donatorem. Następnie zainteresowała ich, zachowana do dziś, kaplica grobowa kupców i fabrykantów Engmannów i Menthnerów z 1783 r., na której zobaczyli płaskorzeźby czaszek symbolizujące śmierć. Spacerując alejkami parku dotarli do pierwszego z dwóch pomników, który upamiętnia poległych żołnierzy w wojnie austriacko-pruskiej w 1866 r. Pomnik ustawiony na miejscu nieistniejącego już cmentarza, gdzie pochowano 99 żołnierzy obu stron, zmarłych w wyniku odniesionych ran w bitwach koło Trutnova.

Reklama

Na terenie Góry Parkowej w latach 20-tych XX w. dawni mieszkańcy Kamiennej Góry (Landeshut) posadzili wiele gatunków drzew na odkrytym terenie Kościelnej Góry. Spacerując fragmentem ścieżki przyrodniczej „Góra Parkowa” przystawali przy wybranych tablicach, z których mogli odczytać nazwy różnych gatunków drzew zasadzonych na trasie krajoznawczego spaceru, a były to: kasztanowiec, lipa szerokolistna, klon jawor oraz dąb. Oglądając uważnie ilustrację ostatniej tablicy dowiedzieli się, że jest to dąb szypułkowy, gdyż owoce dęby – żołędzie – połączone są z gałęzią pręcikiem, który nazywany jest szypułką. Ponadto usłyszeli, że dęby, na których żołędzie rosną bezpośrednio na gałązkach to dęby bezszypułkowe. Oglądając poszczególne ilustracje gatunków drzew uczyli się jednocześnie rozpoznawać drzewa po liściach oraz rosnących na nich owocach.

Po zrobieniu sobie wspólnego, pamiątkowego zdjęcia ich wzrok przykuł drugi pomnik na Górze Parkowej. Po podejściu do niego usłyszeli, że upamiętnia on ofiary faszyzmu, więźniów obozów pracy w Kamiennej Górze, a z umieszczonej pod nim tablicy odczytali inskrypcję - „Wasz ból tam wyniósł, gdzie duch się nie lęka” Męczennikom obozu koncentracyjnego w Kamiennej Górze Społeczeństwo. Tu na pierwszoklasistów, w związku z „majowymi świętami” czekało zadanie, które otrzymali od swojej wychowawczyni – ułożenie godła Polski - ORŁA - z „darów natury”, które mogli zbierać jedynie na polanie pod pomnikiem. Pierwszoklasiści wykonywali swoje zadanie, podzieleni na dwa zespoły, a ułożone przez nich ORŁY oraz ich zaangażowanie zostały bardzo pozytywnie ocenione przez opiekunów wycieczki krajoznawczej. Było niewiele przed 1000, więc żwawo powędrowali do atrakcji krajoznawczej Kamiennej Góry – „Projektu ARADO – zaginione laboratorium Hitlera”, gdzie byli umówieni na zwiedzenie i poznanie z przewodnikiem Podziemnej Trasy Turystycznej.

Reklama

Po zakupieniu przepustek do Podziemnej Trasy Turystycznej spotkali się z pracownikiem przymusowym, którą była przewodniczka po kamiennogórskich podziemiach – Daria Napierała. Po wysłuchaniu najważniejszych informacji dotyczących bezpiecznego wędrowania korytarzami znajdującymi się w wyrobiskach skalnych na zboczach Kościelnej Góry oraz zakupionych przez nich „wejściowych przepustkach” odważnie postanowili „wyruszyć w nieznane” decydując się na przekroczenie bramy wejściowej do podziemi zatrzymując się przy pierwszej lampie. Po sprawnym przejściu obok wartowni strzeżonej przez śpiącego strażnika Hansa bezpiecznie podążając za swoją przewodniczką przez wydrążone w skałach korytarze sztolni dowiedzieli się również, że wchodząc do podziemi przenieśli się w czasie o ponad osiemdziesiąt lat - do 1943 r., w którym rozpoczęto drążenie podziemnych sztolni, a ich łączna długość to około 11.000 m. Do zwiedzania udostępniony jest niewielki ich fragment wydrążony w mrocznych czasach II wojny światowej pod Kościelną Górą dla projektantów firmy Arado Flugzeugwerke Gmbh”.

Następnie dotarli do pomieszczenia imitującego szpital polowy, w którym, jak usłyszeli z ust przewodniczki pracownicy przymusowej, pobyt przeżywało ok. 40% pacjentów, gdyż o prawdziwego lekarza w wojennych warunkach było niezwykle trudno. W kolejnym z korytarzy poznali prawdę o niej, gdyż okazała się agentem cichociemnym przeszkolonym w Anglii i zrzuconą w grupie 316. cichociemnych, jako jedyna kobieta, na tyły wroga przez wojska alianckie. W nim przeszli szybkie przeszkolenie agenturalne, podczas którego okazało się, że część z młodych adeptów historii regionalnej także przeszła agenturalne przeszkolenie w Anglii, choć żadne z nich nie przyznało się do „ściągania na agenturalnym egzaminie” od oprowadzającej ich przewodniczki, po którym bezpiecznie dotarli do pomieszczenia z radiostacją oraz piecem do niszczenia dokumentacji. Dzięki sprawdzeniu przez dwoje „odważnych młodych agentów’ bezpiecznego dojście do znajdującego się poniżej tunelu, pozostali „młodzi agenci” mogli już bezpiecznie do niego dotrzeć. Słuchając przewodniczki dowiedzieli się, że wydrążony w skale tunel łączył podziemia sztolni z pobliską fabryką lniarską Falka Valentina Grünfelda, którą w trakcie działań wojennych odebrano jego spadkobiercom przenosząc tam fabrykę Kugelfischer oraz umieszczono biuro konstrukcyjne firmy lotniczej Arado.Flugzeugwerke Gmbh. Podczas całej wędrówki groziło im niebezpieczeństwo spotkania na swojej drodze niemieckich żołnierzy, momentami słyszeli groźne odgłosy, było więc „trochę strasznie”, ale doświadczenie zdobyte podczas szkolenia okazało się bardzo pomocne w bezpiecznym dotarciu do kolejnej wartowni. Ciekawość odkrywanych przez nich kamiennogórskich podziemi skutecznie przezwyciężyła pojawiające się obawy, gdyż w trakcie „demokratycznego głosowania”, bez względu na czyhające na nich niebezpieczeństwa, postanowili kontynuować ich poznanie. Na szczęście podczas podziemnej wędrówki nie natrafili, oprócz strażnika Hansa, na innych niemieckich wartowników i uczestnicy podziemnej wyprawy bezpiecznie dotarli do największej atrakcji kompleksu, ogromnej hali, w której zobaczyli dużą planszę obrazującą „prototyp” bombowca strategicznego dalekiego zasięgu „Arado E.555-1 – latające skrzydło” o napędzie odrzutowym (na szczęście nigdy nie wszedł do masowej produkcji) oraz zaimprowizowaną pracownię jego konstruktora Waltera Blume. Ponadto w hali zobaczyli makietę samolotu, którą zbudowali wszyscy „przymusowi pracownicy Arado” podczas trwającego lockdownu związanego z pandemią koronawirusa, a zwiedzający podziemia zrobili sobie pamiątkowe zdjęcia na jej tle.

Reklama

Po opuszczeniu hali, w kolejnych korytarzach pełniących rolę „magazynu broni”, Daria Napierała opowiadała im o zgromadzonej i prezentowanej w Podziemnej Trasie Turystycznej ekspozycji broni używanej podczas II wojny światowej. W skrzyniach zobaczyli m. in. egzemplarze broni krótkiej – pistolety, karabin maszynowy MP40 potocznie nazywany Schmeiserem. Przy pierwszej z podziemnych „wojennych ekspozycji” Daria Napierała zacytowała łacińskie przysłowie „Si vis pacem, para bellum” czyli „Jeśli chcesz pokoju, szykuj się do wojny”. Kolejnymi ważniejszymi „wojennymi eksponatami’ prezentowanymi im przez przewodniczkę były m. in: karabiny maszynowe używane w myśliwcach Messerschmitt, szklane granaty, granaty do moździerzy, Nebelwerfer – pocisk burzący zwany „ryczącą krową” ze względu na charakterystyczny dźwięk, a używany m.in. podczas powstania warszawskiego, czy zbiornik paliwa do samolotu Messerschmitt z napisem „Keine Bombe”, który po znalezieniu i oddaniu władzom wojskowym był ponownie używany, a oddający go mógł liczyć na finansową nagrodę.

Spacerując podziemnymi korytarzami pierwszoklasiści dotarli do zakratowanej części jednego z podziemnych tuneli, która upamiętnia pracujących przy drążeniu podziemnych sztolni więźniów w obozowych ubraniach „pasiakach” podczas katorżniczej pracy, którą tylko nielicznym z nich udało się przeżyć. Więźniowie filii Obozu Pracy „Gross Rosen” w Kamiennej Górze, działającej od 16 lipca 1944 r. do 8 maja 1945 r., (Arbeitslager Landeshut) za swoją ciężką pracę otrzymywali bardzo skromne porcje żywieniowe. Działająca przy ul. Nadrzecznej - jedna z ponad 100 filii Obozu Koncentracyjnego ‘Gross-Rosen” w Rogoźnicy należała bowiem do najcięższych z nich. W czasie działań wojennych życie straciło w nich ponad 40 000 więźniów Obozu Koncentracyjnego „Gross-Rosen”. Po wysłuchaniu informacji o ciężkim losie więźniów chwilą ciszy uczcili ich pamięć oraz wszystkich ofiar II wojny światowej, a także tej toczącej się w Ukrainie za wschodnią granicą Polski. Na zakończenie pobytu w kamiennogórskich podziemiach zobaczyli także oryginalną radziecką minę morską i betonowe koła, a następnie dotarli do ogrodzonej murem wnęki skalnej, w której zobaczyli różnorodne „wojenne łupy” grabione przez Niemców w trakcie działań wojennych. Przed wyjściem z podziemi usłyszeli również nazwy wielu współczesnych firm, których produkty znajdują się w naszych domach, a w czasie II wojny światowej były nastawione na produkcję związaną z działaniami wojennymi.

Reklama

Po szczęśliwym opuszczeniu przez wszystkich pierwszoklasistów Podziemnej Trasy Turystycznej zostali jeszcze zaproszeni do mini-muzeum, w którym mogli swobodnie pooglądać, zgromadzoną w nim, różnorodną broń oraz sprzęt wojskowy używany w czasie II wojny światowej (część nawet sprawna do użycia), w tym m. in. tylny ster wysokości od Junkersa, karabiny (amerykański Winchester, włoska Beretta, radzieckie pepesze), zbiornik na sprężone powietrze do pocisków rakietowych V1, gaśnica z XVIII w. czy zegar pracowniczy „Junkers” do odbijania przepustek. Ostatnim muzealnym eksponatem, ale bardzo cennym, który znajduje się w nim jest jeden z trzech w Polsce egzemplarzy niemieckiej maszyny szyfrującej ENIGMA, której system skutecznie rozszyfrowali polscy kryptolodzy.

Była to jubileuszowa - 50-ta wyprawa korytarzami Podziemnej Trasy Turystycznej „Projekt ARADO – zaginione laboratorium Hitlera” młodych członków oraz sympatyków Oddziału Polskiego Towarzystwa Schronisk Młodzieżowych w Kamiennej Górze. Po podziękowaniu swojej przewodniczce po kamiennogórskich podziemiach Darii Napierale za nowe, interesujące wiadomości o „mrocznej przeszłości podczas II wojny światowej” zwiedzanego przez nich obiektu oraz mile i ciekawie spędzony czas, wyruszyli w drogę powrotną do szkoły zatrzymując się na chwilę przy dawnych zabudowaniach firmy lniarskiej Falka Valentina Grünfelda z 1885 roku, o której usłyszeli w podziemiach. Ponadto zobaczyli Willę Grünfeldów wybudowaną przez synów F.V. Grünfelda w 1921 r. i pełni niezapomnianych wrażeń oraz z nieskrywaną chęcią poznania kolejnych atrakcji turystycznych Kamiennej Góry powrócili do swojej szkoły.

Reklama

Opiekę nad uczestnikami krajoznawczej wycieczki po Kościelnej Górze i Podziemnej Trasie Turystycznej „Projekt ARADO” sprawowali Joanna Żukrowska – wychowawczyni klasy oraz Jerzy Rubach – Nauczyciel Kraju Ojczystego i Honorowy Członek PTSM.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 01/05/2024 13:31
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo powiatowa.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama