W niedzielne (26 października) popołudnie i wieczór mieszkańcy Uniemyśla i okolic spotkali się na wieczorze zaduszkowym zorganizowanym przez Stowarzyszenie Doliny Zadrny i Klub Przyrodników.
W starej karczmie przysłupowej odbyła się inscenizacja sądu wiejskiego. W krótkim przedstawieniu, z którego można się było dowiedzieć jak powstał Uniemyśl, pokazano też jak niegdyś wyglądał sąd wiejski z udziałem sołtysa i ławników. Publiczności, która spontanicznie wzięła udział w rozprawie, spodobał się szczególnie moment wymierzania kary skazanemu złoczyńcy. Potem przybyli na spotkanie w karczmie goście i gospodarze, wspólnie raczyli się pysznym jedzeniem. Były placki sodowe z makiem, tarta z dynią, domowy chleb, smalec, miód, kapusta zasmażana, ciasta, ciasteczka i słodkości. Wszystkie przysmaki przygotowały gospodynie z Uniemyśla i Okrzeszyna.
Po zmroku przed kościołem św. Mateusza zapłonęły znicze a nieco dalej ognisko. Wszystko zgodnie z obyczajami zaduszkowymi współczesnymi oraz tymi z czasów słowiańskich. Krótką pogadankę na zaduszkowe tematy wygłosiła Sławomira Klijanowicz-Marciniec. Na gałęziach drzew zawisły papierowe ptaki, słowiański symbol dusz zmarłych, ówcześnie wykonywanych zapewne z dostępnych materiałów np. kory drzew itp.
Organizatorzy zadbali o wyeksponowanie remontowanej i zabezpieczonej już wieży kościoła, a także o pokazanie dotychczasowych starań i imprez, których inspiracją były ruiny kościoła z Uniemyśla. Nastrój tych niezwykłych Zaduszek podkreśliły wyświetlane na murach kościoła fragmenty filmów jak ?Dziady? czy ?Popiół i Diament? oraz klimatyczny koncert zespołu Flounder beside the bones.
Mimo zimna, na Zaduszki przyszło bardzo wiele osób.

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze