Do Miszkowic dotarł dzisiaj (piątek, 2 października) Janusz River Strzelecki, 79-letni rowerzysta podróżujący wokół Polski śladami papieża Jana Pawła II.
Pan Janusz urodził się w Polsce, ale większość życia spędził we Włoszech. W rowerową podróż wyruszył w 2000 roku z Rzymu. Wielokrotnie zmieniał plany, według najnowszych podróż ma zakończyć w 2024 w Rzymie.
Najnowszą wyprawę rozpoczął na początku czerwca w Gdańsku. Wyruszył spod katedry w Gdańsku Oliwia, przed którą biskup pomocniczy Wiesław Szlachetka poświęcił jego rower i udzielił błogosławieństwa na podróż. Pierwszy etap rowerowej wyprawy ma się zakończyć w październiku. Na razie J. River przejechał ok. 1800 km. Odwiedził województwa: pomorskie, zachodnio-pomorskie, lubuskie i dolnośląskie. Jedzie wzdłuż granic Polski, odwiedza miejsca, w których przebywał turystycznie Karol Wojtyła. Pierwszy etap wyprawy wokół Polski chce zakończyć 29 października w okolicach Strzelina. Później wyjedzie do Arabii Saudyjskiej, Jordanii i Kuwejtu. Wyprawę śladami papieża wznowi w kwietniu. W październiku 2016 roku chce wrócić do Gdańska.
Janusz River w swoich rowerowych podróżach odwiedził większość kontynentów. Pozostały mu jeszcze: Australia, Oceania, Chiny i Ameryka Południowa. Podczas wypraw trzyma się dwóch zasad. Śpi w śpiworze na ziemi lub podłodze, jak mówi nie pamięta kiedy spał w łóżku. Na dzienne utrzymanie przeznacza maksymalnie 3 dolary. Biorąc pod uwagę dietę, utrzymanie się w budżecie nie jest łatwe. Pan Janusz spożywa tylko naturalne produkty: mleko od krowy, jajka wiejskie, dżem i miód. Na kolację je owoce. Pije wodę źródlaną, deszczową lub w ostateczności mineralną. W budżecie musi się zmieścić również zakup Przeglądu Sportowego. Dzięki pomocy władz, kościoła i ludzi udaje mu się te założenia realizować. Podróż wokół Polski odbywa pod patronatem marszałków województw. Ekwipunek pana Janusza waży ok. 40 kg.
Wyruszając w 2000 roku w podróż zakładał, że będzie omijał dwa kraje - Włochy, w których był zbyt znany i Polskę, obawiając się o bezpieczeństwo. Tegoroczna podróż wokół Polski to pierwsza wyprawa w rodzinnych kraju. Pan Janusz szybko zmienił zdanie o Polakach, dzisiaj uważa, że jesteśmy najbardziej gościnni spośród wszystkich odwiedzanych narodów.
Jadąc przez Dolny Śląsk J. River jest zachwycony odbudowanymi zamkami i pałacami oraz dbałością o zabytki. Zwrócił również uwagę, iż w wielu miejscach ustawione zostały tablice przybliżające historię danych miejsc.
Podczas podróży J. River spotyka się z uczniami szkół. Dzisiaj był w Miszkowicach, w poniedziałek będzie w szkole w Lubawce.

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze