W nocy z poniedziałku na wtorek mieszkanka powiatu zaalarmowała policjantów, że jej mąż wyszedł z domu i nie wrócił. Mąż ma 76 lat i jest chory, mówiła dyżurnemu kobieta.
Jak ustalili policjanci, mężczyzna wyszedł z domu około godziny 16. Pojechał na ryby, nie było z nim kontaktu. Jeden z krewnych wskazał policjantom miejsca, w których najczęściej wędkował z zaginionym. W jednym z takich miejsc, przy ul. Nadbrzeżnej w Marciszowie, policjanci odnaleźli samochód zaginionego. Około godziny 2 w nocy policjanci znaleźli mężczyznę. Leżał w gęstych zaroślach i nie mógł się ruszyć. Był wyziębiony. Policjanci okryli go i przetransportowali do radiowozu. Wezwali pogotowie ratunkowe i przekazali odnalezionego.
- Informujmy swoich bliskich o miejscach naszego pobytu, szczególnie jeśli chorujemy. - apeluje sierżant sztabowa Katarzyna Trzepak-Balicka z kamiennogórskiej komendy.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze