Wczoraj (poniedziałek, 18 maja) w Ciechanowicach zatrzymany został 62-letni motorowerzysta, który odwoził do pracy syna. Kierujący "wydmuchał" prawie pół promila alkoholu.
Policjanci zwrócili uwagę na motorowerzystę gdy ten, widząc patrol, zatrzymał się na poboczu. Podczas kontroli mężczyzna tłumaczył, że musiał odwieźć do pracy syna, który stracił prawo jazdy.
Wyniki badania poniżej 0,5 promila potwierdził jazdę motorowerem w stanie po spożyciu alkoholu. Jest to wykroczenie zagrożone karą aresztu, grzywną do 5000 zł i czasowym zatrzymaniem prawa jazdy. Decyzję o wymiarze kary podejmie sąd.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze