Aż czternaście bramek padło w meczu między Leskiem Sędzisław, a Orłem Lubawka. W tym sezonie był to pierwszy mecz lubawskiej drużyny na terenie powiatu. Spotkanie mogło się podobać. Orzeł kończył spotkanie w dziewięciu.
Orzeł od początku sezonu gra wszystkie mecze na wyjazdach z powodu remontu stadionu. Rundę rewanżową piłkarze Orła zagrają na płycie bocznej w Lubawce. Dzisiaj (niedziela, 18 października) Orzeł mógł pierwszy raz zagrać na terenie powiatu. Gościł w Sędzisławiu.
Już w 15 sekundzie meczu Orzeł mógł objąć prowadzenie. Piłka już była w siatce, jednak sędzia boczny zauważył pozycję spaloną. Goście jednak nie zrezygnowali z ataków i już w siódmej minucie wyszli na prowadzenie po ładnym strzale Krzysztofa Musiała z dośrodkowania Kacpra Różańskiego.
Kibice nie musieli długo czekać na odpowiedź gospodarzy. W 13 minucie po pokonaniu trzech obrońców piłkę głową do bramki wprowadził kapitan Lesku Marcin Gromala. Minutę później piłkę z siatki wyciągał Cyprian Sajnoga po strzale Musiała. Ten sam zawodnik w 22 minucie wywalczył rzut rożny. Wrzuconą piłkę uderzył głową Musiał zdobywając prowadzenie dla swojej drużyny.
Siedem minut później samodzielną akcją zakończoną zdobyciem bramki przeprowadził Jacek Adamowicz. Gospodarze atakowali. Częste interwencje obrońców były na granicy faulu. Sędzia boczny dopatrzył się przewinienia w 35 minucie. Podnosząc chorągiewkę wiedział, że narazi się na krytykę Orła. Sędzia jednak widział faul, więc arbiter prowadzący wskazał na jedenastkę, którą pewnie wykorzystał Gromala.
Minutę później zdenerwowany piłkarze Orła przeprowadzili szybką akcję, a zdobywcą bramki był Musiał.
W 43 minucie z dużego kąta pod poprzeczkę uderzył Karol Królak.
Niestety dla Orła drugą żółtą kartkę za faul w 45 minucie zobaczył Michał Meuczyński. Zawodnik według gospodarzy przy każdej interwencji grał za ostro.
Osłabiony Orzeł na początku drugiej połowy wyglądał jakby już jego piłkarze wygrali spotkanie. W 49 minucie do bramki trafił Gromala. Na 4:6 piłkę po błędzie obrońców i bramkarza, który podał mu piłkę wbił Karol Groń w 53 minucie.
Atmosfera na ławce Orła zgęstniała. W 62 minucie ładny uderzeniem z rzutu wolnego popisał się Kacper Schabiński zdobywając kolejną bramkę dla Orła. Dwie minuty później było już 4:8 po strzale Królaka.

W 68 minucie błąd popełnił bramkarz gości, Artur Pogwizd, który źle ocenił odległość i wypiąstkował piłkę będąc poza polem karny, Sędzia nie miał wyjścia i wyciągnął czerwony kartonik. Na bramkę wszedł junior Mateusz Czerwiński, który do końca spotkania spisywał się wyśmienicie. Piłkarze Lesku nie mieli pomysłu jak pokonać juniora.
Do bramki Lesku strzelili jeszcze Królak i Musiał.
Lesk Sędzisław Orzeł Lubawka 4:10 (2:6)
Lesk Sędzisław: C. Sajnoga, M. Kozera, M. Gromala, K. Groń, M. Michałczak, Ł. Główczyk, J. Otocki, K. Wilk, W. Kościelniak, E. Górecki, D. Kielar. Rezerwowi: D. Tarnowski, A. Niepsuj, J. Sporek, K. Samulewski, D. Dulak
Orzeł Lubawka: A. Pogwizd, P. Gucwa, A. Lech, P. Szuster, K. Różański, K. Schabiński, K. Musiał, N. Maciulewicz, M. Meuszyński, K. Krulak, J. Adamowicz. Rezerwoei: M. Czerwiński, Ł. Wińcza, M. Rybka
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze