Okiem trenera Łukasza Łukasika: Wygrywamy spotkanie choć nie było łatwo.
W pierwszej partii gonimy od początku wynik. Psujemy zbyt dużo zagrywek, niedokładne przyjęcie zagrywki i przeciwnik odskakuje na 3 punkty i tak prawie cały set. Dobrze, że w końcówce poprawiliśmy zagrywkę i przeciwnik atakował po autach. Wygrywamy do 22.
W drugim secie od początku kontrolowaliśmy grę. Wypracowane kilku punktowe prowadzenie pozwoliło na luźniejszą grę. Efekt: set wygrany do 18.
Zamiast iść za ciosem i postawić przysłowiową kropkę nad i udowodniliśmy, że najgorzej gra się trzeciego seta prowadząc 2:0 w meczu. Rywale wysoko prowadzili od początku (9:2). Nie szło kompletnie nic. Dopiero punktowe zagrywki Moszyka rozkręciły naszą grę. Doszliśmy na dwa punkty (21:19); znowu przestój. Nie potrafiliśmy już dogonić wyniku i przegrywamy do 21.
Na czwartego seta chłopaki wyszli bardzo zmotywowani. Nie obyło się bez błędów, lecz na początku wypracowane prowadzenie pozwoliło kontrolować przebieg spotkania. Zawodnicy z Jeleniej Góry ugrali 21 oczek.
Podsumowując: Cieszy wygrana za 3 punkty. Co do stylu gry mam wiele zastrzeżeń. Wiele rzeczy w tym spotkaniu nie grało tak jak powinno, co we wcześniejszych spotkaniach nie było widoczne. Nie graliśmy może widowiskowej siatkówki, ale zagraliśmy na tyle skutecznie, że 3 punkty zostają w Kamiennej Górze. Takie mecze się zdarzają, oby to był jeden z ostatnich. Na pewno będziemy pracować nad wyeliminowaniem naszych słabości. Nie mamy na to zbyt wiele czasu, bo za tydzień podejmujemy zespół z Żarowa, który dzisiaj przegrał gładko w Legnicy 3:0. Dziękuję publiczności za przybycie i doping. Zapraszam już za tydzień.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze