Reklama

Burmistrz Kamiennej Góry nie przekonał radnych - uchwała nie została przyjęta.

Burmistrz Kamiennej Góry Janusz Chodasewicz kolejny raz postawił radnych pod ścianą. Taka metoda tym razem się nie sprawdziła. Uchwała, na której burmistrzowi zależało, nie została przyjęta.

Dzisiaj odbyła się nadzwyczajna sesja kamiennogórskiej rady zwołana na wniosek burmistrza. Jedyny merytoryczny punkt dotyczył uchwały umożliwiającej zwolnienie inwestora z podatku od nieruchomości, jeśli dołoży minimum milion złotych do miejskiej inwestycji. Jak podkreślał burmistrz, to jedyny warunek uzyskania zwolnienia na 3 lata. Inne warunki opisane w projekcie to m.in. konieczność wybudowania nowego zakładu, utworzenie nowych miejsc pracy oraz ograniczenie branż, które mogłyby ze zwolnienia skorzystać.
- To jest historyczna uchwała – przekonywał radnych Janusz Chodasewicz. Zapewnił, że mógłby z niej skorzystać, po spełnieniu warunków, każdy inwestor. Radni dopytywali jednak, skąd taki pośpiech w jej przyjmowaniu. Dopiero dzień przed sesją do radnych dotarł projekt uchwały z autopoprawką. Z wypowiedzi burmistrzów wynika, że uchwała powstała pod konkretnego inwestora i konkretną miejską inwestycję. Chodzi o budowę drogi dojazdowej do działki przy ul. Jeleniogórskiej. Budową hali jest zainteresowany inwestor, ale do działki nie ma dojazdu. Budowa drogi znalazł się w zestawie inwestycji, które uzyskały dofinansowanie rządowe. Problem w tym, że uzyskana w przetargu kwota przekracza sumę dotacji i wkładu własnego. Do tego mija czas obowiązywania oferty, burmistrz liczy, że potencjalny wykonawca poczeka jeszcze 2-3 tygodnie. Janusz Chodasewicz tłumaczył radnym, że jeśli nie przyjmą uchwały, przetarg zostanie unieważniony. Rozpisany zostanie nowy, już bez tej drogi, ale nie ma gwarancji, że cena zmieści się w wysokości dotacji. Do tego jest na to mało czasu. Kilkadziesiąt minut później dodał, że jeśli Strefa Ekonomiczna nie dołoży się do inwestycji, zwróci się do rady o emisję obligacji na ten cel. W kolejnym wystąpieniu powiedział, że jeśli radni nie przyjmą uchwały, miasto będzie musiało zrezygnować z dotacji i starać się o nową na pozostałe zadania. Nie ma jednak gwarancji, że ją uzyska.

Reklama

Budowa drogi kosztować ma niespełna 4 mln zł. To ok 150 metrów nowej drogi i konieczność przebudowy 200 metrów drogi wojewódzkiej. Budowa w formule „zaprojektuj i wybuduj” ma być sfinansowana w ramach jednej dotacji z innymi zadaniami drogowo- mostowymi. Najtańsza oferta na całe zadanie to 13,1 mln zł. Dotacja wynosi 9,9 mln zł, wkład własny miasta 0,5 mln zł. Brakuje 2,7 mln zł. Janusz Chodasewicz poinformował radnych, o trwających rozmowach ze Specjalną Strefą Ekonomiczną, która miałaby sfinansować część kosztów. Decyzja ma zapaść w piątek, Strefa miałaby dołożyć 1,75 mln zł. Do sfinansowania inwestycji brakuje jeszcze miliona złotych. I właśnie tyle, zgodnie z projektem uchwały, musi zainwestować w miejską infrastrukturę inwestor chcący uzyskać 3 lata zwolnienia z podatku od nieruchomości.

Radna Iwona Szczerbaty zwróciła uwagę, że nie ma projektu regulaminu rozpatrywania wniosków. Inwestor nie musi również deklarować poziomu zatrudnienia. Projekt uchwały zachwalał zastępca burmistrz Paweł Fryc. Tłumaczył radnym, że po trzech latach miasto zyska dodatkowy podatek od nieruchomości, płacony od nowych hal. Miasto zrezygnowało z określania poziomu zatrudnienia, ponieważ nikt nie zagwarantuje, że będą to pracownicy z Kamiennej Góry.

Reklama

- Uchwała powinna być poprawiona – oceniła przewodnicząca rady Violetta Majak – Nie powinna być procedowana. – dodała. Wytknęła, jej zdanie, błędy prawne w projekcie. Wskazała, że uchwała odwołuje się do rozporządzenia, w którym zwolnienia uzależnione jest od utworzonych miejsc pracy. W uchwale nie jest to jednak doprecyzowane. Nieznane są zasady wyboru inwestycji, które wesprze inwestor. Nie wiadomo, od kiedy zwolnienia będzie obowiązywało. Do uchwały nie ma dołączonego wniosku o przyznanie zwolnienia, przewodnicząca chciała wiedzieć, czy wystarczy, że inwestor zadzwoni do burmistrza. W projekcie nie zapisano również konsekwencji niewywiązania się inwestora z zobowiązań.

Wystąpienie przewodniczącej spotkało się z ostrą reakcją burmistrzów – Wie pani, że w którymś kościele dzwoni, ale nie wie, w którym – mówił Paweł Fryc – Proszę zostawić prawnikom wojewody decyzję, czy uchwała jest zgodna z prawem.
- Pani specjalizuje się w szukaniu dziury w całym. W tym jest pani specjalistką – dodał Janusz Chodasewicz.
Według burmistrzów uchwał jest wzorowana na podobnych dokumentach z innych samorządów. Zapisy są ogólne, żeby nie narzucać warunków niemożliwych do spełnienia przez inwestora. 

Reklama

Radny Wiesław Sobiechowski dziwił się,  że w projekcie wzorowanym na uchwałach innych samorządów podano złą podstawę prawną. Stąd konieczność zmiany dokumentu w przeddzień sesji. Radny Bogdan Wągrowski, uznał, że nic się nie stanie, jeśli uchwałę podejmą radni kolejnej kadencji.

Ostatecznie za projektem uchwały oddany został jeden głos, przeciwko 8, jedna osoba wstrzymała się od głosu. W sesji uczestniczyło 10 radnych. Projekt uchwały nie został przyjęty. Proponowane przez burmistrza zasady zwolnień nie będą obowiązywać. Nie wiadomo, co dalej z całą inwestycją.
 

Miejsce zdarzenia mapa Kamienna Góra
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo powiatowa.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama