Podczas dzisiejszej (czwartek, 29 października) sesji radni Lubawki sporo czasu poświęcili oświacie.
Radna Aldona Ochmańska przypomniała, że szkoła w Miszkowicach nie ma boisk z prawdziwego zdarzenia, na których mogliby ćwiczyć uczniowie. Poprosiła o zaprezentowanie kosztów funkcjonowania szkoły z rozbiciem na poszczególne budynki.
Iwona Dereń chciała wiedzieć, czy jest szansa na powrót zajęć logopedycznych, gimnastyki korekcyjnej i nauki języków w podzielane na grupy.
Burmistrz Ewa Kocemba przypomniała, że subwencja oświatowa to 6 mln zł, a Lubawka na ten cel wydaje 11 mln zł. Gmina zobowiązana jest do realizacji ram programowych i robi to w 150%. Gmina nie może pozwolić sobie na dodatkowe wydatki. Przykładem jest nauka języków w podziale na 12-13-osobowe grupy. Według przepisów oświatowych zajęcia takie mogą odbywać się w grupach 24-osobowych. Gmina nie ma również obowiązku prowadzenia zajęć logopedycznych na zeszłorocznym poziomie. Pieniądze na ten cel ma Powiatowe Centrum Edukacji, Od nowego roku gmina ma dodatkowo opłacać, z innych źródeł niż budżet oświatowy, jeden etat logopedy na wszystkie szkoły. Zajęcia gimnastyki korekcyjnej prowadzone w dużych grupach mogą, według burmistrz, zaszkodzić uczniom, a wtedy odpowiedzialność spadnie na gminę.
? Odniosłam wrażenie, że wszystkie zajęcia dodatkowe były próbą wyrównania strat w wynagrodzeniach nauczycieli ? oceniła E. Kocemba. I. Dereń nie zgodziła się z taką oceną. Burmistrz podkreśliła, że uczniowie dostają wszystko co powinni. Natomiast gminna oświata ma duże potrzeby i pieniądze trzeba rozsądnie wydawać. Radna I. Dereń poprosiła skarbniczkę o przygotowanie informacji jaką kwotę gmina zaoszczędziła dzięki ograniczeniu zajęć.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze