Reklama

Kontrowersyjna budowa

W miejscu starych garaży Państwowej Straży Pożarnej przy ul. Słonecznej/Skłodowskiej w Kamiennej Górze powstaje nowy budynek mieszkalno-usługowy. Nadal trwa prawna procedura związana z pozwoleniem na budowę. W grudniu zapadły kolejne wyroki.{jcomments off}



Teren byłej strażnicy kupiła firma Rokom. W budynku od strony ul. Słonecznej powstały sklepy i biura. Od strony ul. Skłodowskiej stał garaż. Budynek został wyburzony i w jego miejscu powstaje obiekt mieszkalno-usługowy. Przeciwko jego powstaniu w obecnej formie protestuje wspólnota z sąsiedniego budynku. Nowy budynek będzie oddalony od istniejącego, poniemieckiego o zaledwie kilka metrów, szerokość wjazdu na podwórko i chodnik. Właściciele mieszkań szczególnie z niższych kondygnacji twierdzą, że nowa konstrukcja zamieni ich słoneczne lokale w ciemne klitki.

Sprawa ciągnie się już ponad 3 lata. Jak mówią przedstawiciele wspólnoty obecna budowa realizowana jest według drugiego projektu, pierwszy zakładał powstanie jeszcze wyższego budynku i nie mógł uzyskać pozwolenia na budowę. Projekt został zmieniony, dostosowany do wysokości budynków stojących na planistycznie tym samym terenie. Architekci zaplanowali 3 kondygnacje, na których mieści się 6 lokali usługowych (cały parter i po jednym na każdym piętrze) oraz 12 mieszkań. Budynek ma mieć prawie 9,5 metra wysokości. Na razie ?z ziemi wyszła? jedna kondygnacja. Część mieszkań jest już zarezerwowana.

Udzielenie pozwolenia na budowę według drugiego projektu nie było łatwe. Przedstawiciele wspólnoty aktywnie uczestniczyli w całej procedurze. Od decyzji starostwa o udzieleniu pozwolenia odwołali się do wojewody i wygrali. Wojewoda uchylił decyzję powiatowych urzędników. Sprawa trafiła do ponownego rozpatrzenia,  zezwolenie na budowę zostało ponownie wydane i na wniosek wspólnoty, ponownie uchylone. Za trzecim razem starostwo wydało zezwolenie na tyle skutecznie, że wojewoda, w czerwcu 2014 roku, nie zdecydował się na jego ponowne uchylenie. Budowa ruszyła, a wspólnota zaskarżyła decyzję wojewody do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. W grudniu WSA uchylił decyzję wojewody. Kolejny krok zależy od służb prawnych wojewody. Wyrok nie jest bowiem prawomocny.

Zaskarżając decyzje wspólnota wskazywała na negatywne skutki jakie wybudowanie nowego budynku wywoła dla mieszkańców sąsiedniego domu, między innymi nadmierne zaciemnienie. Wskazywano również, że inwestor nie przewidział dodatkowych miejsc parkingowych, a tych w tej okolicy już brakuje. Według Henryka Komorowskiego, właściciela Rokomu, decyzje były uchylane z powodu drobnych błędów proceduralnych. ? Oczekuję, że zdrowy rozsądek weźmie górę ? o grudniowym wyroku mówi inwestor i podkreśla, że dalsze kroki zależą od wojewody, nie od niego. Podkreśla, że projekt jest zgodny z przepisami. Jak mówi, na razie inwestycja jest zabezpieczana. Pracę przerwało ok. 15 osób.

Dla każdej ze stron, zdrowy rozsądek oznacza co innego. Ostateczna decyzja zależy od urzędników i sądów.

Reklama

 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo powiatowa.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama