Mieszkańcy Miszkowic wskazują na zagrożenie związane z lipą rosnącą przy ruinach byłego kościoła ewangelickiego, tuż przy drodze prowadzącej do szkoły. Lipa jest w złym stanie, ale okazuje się, że jej wycięcie wymaga długiej procedury.
Na wysokości ok. 2 metrów w lipie widoczny jest duży ubytek. Grozi to urwaniem jednego z konarów, który może spaść na drogę. Lipa rośnie w pasie drogi, ale rośnie tuż przy murze zabytku. Na wycięcie potrzebna jest więc zgoda konserwatora zabytków. O taką zgodę lubawscy urzędnicy już wystąpili, czekają na odpowiedź. Bez niej żadne prace nie mogą zostać wykonane.
Adam Kluba radny gminy Lubawka wskazuje również na pogarszający się stan ruin byłego kościoła. Wysoka konstrukcja również może wymagać zabezpieczenia. Ruiny mają prywatnego właściciela.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze