Burmistrz Janusz Chodasewicz chwali się zakończeniem remontu ul. Lubawskiej w Kamiennej Górze. Niestety po remoncie z dużej części tej drogi zniknęła zieleń.
W komunikacie czytamy:
- Przebudowaliśmy ją na całej długości od rogatek miasta. Wzdłuż jezdni powstał prawie kilometrowy ciąg pieszo-rowerowy. Ścieżka ma 3,6 metra szerokości. Trakt skomunikował centrum miasta z ogrodami działkowymi na obrzeżach - mówi Janusz Chodasewicz burmistrz Kamiennej Góry.
Rzeczywiście, to niewątpliwy sukces burmistrza. Droga ma nową, ładną nawierzchnię. Podobnie chodniki. Piszemy to całkiem poważnie. Droga zamieniła się jednak w betonowo-asfaltową rynnę.
Przez dziesięciolecia władze wyprowadzały z miast zieleń. Zastępowały ją betonowe, kamienne przestrzenie. Wystarczy obejrzeć stare zdjęcia Kamiennej Góry.
Od kilku, kilkunastu lat widać odwrotny trend. Do miast wracają tereny zielone. I znowu porównajmy stary rynek w Kamiennej Górze z "wałbrzyską fontanną" z tym obecnym.
Dlaczego znowu stawiamy na rośliny? Zieleń obniża temperaturę, lepiej chłonie wodę, przy drogach tworzy naturalne ekrany chroniące mieszkańców od pyłu i hałasu.
Co się stało przy ul. Lubawskiej w Kamiennej Górze? Na odcinku od targu do wejścia do szkoły po obu stronach jezdnię od chodnika, a więc i budynków odgradzały pasy zieleni. Przypomnijmy, tym chodnikiem do i ze szkoły chodziły codziennie setki dzieci.
Na wyższym odcinku ulicy, od szkoły w stronę działek, taki zielony pas istniał po jednej stronie jezdni. Dzisiaj zieleń została zastąpiona betonem i asfaltem.
Nie wierzycie? Obejrzyjcie galerię zdjęć. Wykorzystaliśmy fotografie z Google Street View z lipca 2019 roku, zdjęcia udostępnione przez rzecznika miasta po zakończeniu inwestycji oraz redakcyjne z 30 sierpnia 2025 roku.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze