Nazywam się Balbina. Mam 4 lata. Całe swoje życie spędziłam na łańcuchu. Nie wiem, co to znaczy spać w swoim koszyczku, mieć swoje zabawki, czy pełną miskę jedzenia. Nawet nie miałam budy, w której mogłabym się wyspać i ogrzać. Moje życie toczyło się z dnia na dzień...{jcomments off}
Każdy wyglądał tak samo. Przywiązana na krótkim łańcuchu opuszczona i spragniona ludzkich rąk. Miska ciągle była pusta. Pewnego dnia przyszli ludzie i przynieśli promyk nadziei. Popatrzyli i nakarmili do syta. Uwierzyłam, że ktoś może mnie pokochać, bym i ja obdarzyła kogoś miłością. Któregoś mroźnego dnia w lutym, Ci ludzie znowu przyjechali do Nas. Wtedy pierwszy raz jechałam samochodem. Zawieźli mnie do weterynarza, gdzie zostałam dokładnie przebadana. Teraz przebywam w domu tymczasowym dla zwierząt. Wiem, co to znaczy dostawać stałe posiłki. Nauczyłam się pięknie chodzić na smyczy. Podaję pięknie łapkę. Jestem spragniona kontaktu z człowiekiem. Toleruję inne zwierzęta.
Balbina okazała się idealnym psem rodzinnym.
Kontakt w sprawie adopcji: 507 633 470 Monika e-mail: [email protected]

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze