Dzisiaj (środa, 25 listopada) w sądzie w Jeleniej Górze zapadł wyrok w sprawie śmiertelnego porażenie prądem dwóch dziewczynek. Do zdarzenia doszło w Krzeszowie w 2012 roku.
Aktualizacja
Podczas procesu sąd ustalił, że przewód który zerwał się eksploatowany był przynajmniej od 1975 roku. Linia nie była jednak szczególnie awaryjna. Od stycznia 2001 roku stwierdzono tylko 3 awarie. Zerwanie przewodu nastąpiło na skutek powstania wżeru, który był widoczny z odległości pół metra. Nie można więc go było zobaczyć podczas dokonywanych z ziemi oględzin. Nie wiadomo dlaczego wżer powstał. Prawdopodobnie był wynikiem nadpalenia.
Oskarżeni działali zgodnie z instrukcjami mającymi zapewnić bezpieczeństwo sieci, dlatego są niewinni. Sąd wskazał, że w Polsce nie ma norm określających maksymalny okres eksploatacji przewodów. Oskarżeni mogli wnioskować o wprowadzenie takich przepisów jak również o zmianę zasad oględzin linii, ale zaniechanie złożenia wniosku nie jest przestępstwem.
Prokuratura i obrona nie wyklucza złożenia apelacji. Prokurator chce zapoznać się z uzasadnieniem wyroku. Część rodzin ofiar wątpi w sensowność dalszego prowadzenia sprawy. Z ustnego uzasadnienia dowiedzieli się, że winne są przepisy i ustawy.
Oryginalna informacja
Na ławie oskarżonych zasiadło dwóch pracowników spółki Tauron. Oskarżeni zostali o niedopełnienie obowiązków. Sąd uniewinnił obu mężczyzn. Wyrok nie jest prawomocny.
Więcej na temat śmierci dwóch dziewczynek w Krzeszowie czytaj tutaj

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze