Kamienna Góra (tel. 667-665-652)
Od końca września/początku października poszukujemy naszej czarnej kotki - Rumci. Rumcia miała ponad dwa lata i była wysterylizowana. Najczęściej wychodziła sama i zawsze wracała. Reagowała na swoje imię, znała pobliskie tereny (ulica Lubawska, okolice wszystkich działek, najbliższych ulic, może i osiedla ulicy Słowackiego, domków jednorodzinnych). Rumeczka była nieufna, płochliwa, ostrożna, ale też bardzo łagodna i spokojna. Cecha charakterystyczna - dość długa sierść a w dolnej części brzucha mała kępka jasnej, jakby siwej sierści. Futerko zawsze miała bardzo błyszczące a nie matowe jednak po tak długim czasie, nie wiem czy się coś nie zmieniło. Ogon gruby i puszysty. Ja szukam jej nadal. Ponawiam ogłoszenia. Odpowiadam na wszystkie telefony i sprawdzam każdą informację.{jcomments off}
Kotka mogła być ranna lub się zgubić będąc daleko od domu. Być może ktoś kotkę przygarnął i zaopiekował się nią. Mogła być też zamknięta przez wiele dni w jakiejś komórce, garażu, piwnicy na strychu. Mogła też zostać wywieziona przez złośliwych sąsiadów do okolicznych wiosek, miast może i do lasu. Może być wszędzie. Te ostatnie podejrzenia (włącznie ze skrzywdzeniem kotki), z uwagi na pewne okoliczności są niestety bardzo realne. Jej zniknięcie było i jest podejrzane.

Z całego serca proszę wszystkie osoby, które mogą mieć jakiekolwiek informacje o miejscu przypuszczalnego jej pobytu, może o osobach mogących być zamieszanych w jej zniknięcie, może i tę osobę która być może przygarnęła czarną kotkę o pilny kontakt. Bardzo za nią tęsknimy. Chcę chociaż wiedzieć co z nią. Czy żyje...
Rumcia urodziła się u nas w domu i była do nas bardzo przywiązana. W zamian za oddanie kotki bądź informacje, które pozwolą kotkę odnaleźć nagroda pieniężna bądź laptop.
O kontakt proszę także wszystkie te osoby, które w dniu zaginięcia mojej kotki (koniec września, było wtedy dość ciepło, nie padało) a także później, w dniach kolejnych mogły widzieć w okolicach ulicy Lubawskiej, w okolicy działek przy ulicy aż do Przedwojowa (i niekoniecznie tylko tam) - może potrąconą, ranną czarną dorosłą kotkę. Ja wielokrotnie przeszukiwałam ulice i rowy kilometrami.

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze