Reklama

Trudna historia

Dzięki wykładowi Leszka Żebrowskiego na temat Narodowych Sił Zbrojnych mieszkańcy Kamiennej Góry mogli przekonać się jak jak trudna jest wojenna i powojenna historia Polski.


Spotkanie odbyło się dzisiaj (czwartek, 14 listopada) w Muzeum Tkactwa. L. Żebrowski przypomniał, że w grudniu 2012 roku sejm przyjął uchwałę pozytywnie oceniającą działania NSZ. Jednak przez dziesięciolecia trwało fałszowanie historii tych oddziałów co pokutuje do dzisiaj. W PRL byli to najgorzej traktowani przeciwnicy, ostatni wyszli z wiezień dopiero w latach 70-tych. Żołnierzu NSZ obarczano zbrodniami popełnianymi przez komunistów.

L. Żebrowski przedstawił trzy cechy odróżniające NSZ od innych formacji polskiego podziemia. NSZ było organizacją niezależną ideologicznie, stworzyło własna koncepcję przyszłości, było niezależne politycznie zarówno od okupantów jak i aliantów, było wreszcie niezależne finansowo. Formacja zrzeszało nawet 100 tys. osób, co 3-4 miesiące sprawdzana była liczebność oddziałów. Jednostki NSZ brały udział m.in. w Powstaniu Warszawskim.

Narodowe Siły Zbrojne powstały we we wrześniu 1942 roku z połączenia kilkunastu mniejszych organizacji. NSZ zakładał, że II wojna światowa zakończy się podobnie jak pierwsza i będzie można wykorzystać rozpad szeregów wycofującej się armii niemieckiej. Tzw. program zachodni zakładał, że po zakończeniu wojny granica Polski na wschodzie powinna pozostać bez zmian, natomiast na zachodzie przesunięta powinna być na linię Odry i Nysy Łużyckiej, Polska powinna również wchłonąć Prusy Wschodnie. Niemcy powinny zostać zdemilitaryzowane i poddane kontroli aliantów.

Wykładowca rozwiewał również mity dotyczące NSZ. Żołnierze tej formacji nie mordowali Żydów, wprost przeciwnie, pomagali im. W szeregach i to nawet na wysokim szczeblu działały osoby rodzinnie powiązane z Żydami. Nie ma również dokumentów świadczących o rzekomej współpracy NSZ z Niemcami. Wprost przeciwnie. W niemieckich archiwach zachowały się dokumenty świadczące o obawach okupanta związanych z wysokim poziomem działań NSZ.

W sierpniu 1944 roku na Kielecczyźnie powstała Brygada Świętokrzyska. Miała to być jedna z jednostek, która po rozsypaniu armii niemieckiej przejmie kontrolę na Ziemiach Zachodnich i będzie czekać na Armię Czerwoną jako gospodarz tych terenów. Okazało się jednak, że wojna kończyła się w inny sposób niż poprzednia. Jednostki nadal walczyły, nie było chaosu. Brygada cały czas prowadziła walkę z Niemcami, zdarzały się również potyczki z Armią Ludową i partyzantką radziecką pacyfikującą ludność. W styczniu 1945 ruszyła ofensywa i Brygada musiała zmienić plany. Początkowe walki z niemieckimi jednostkami nie pozwoliły na marsz na zachód. W tej sytuacji zapadła decyzja o zawieszeniu broni z Niemcami i pod ich kontrolą przejścia na Ziemie Zachodnie. Niemcy zgodzili się na takie rozwiązanie i ponad 800 członków Brygady ruszyło na zachód. Podobnie zachowało się 1-2 mln osób uciekających przed frontem. ? Nie ma tu zdrady i kolaboracji ? uważa L. Żebrowski. Jednostka nie brała udziału w działaniach wojennych, pomimo nalegań Niemców. Po drodze do Brygady przyłączali się Polacy, m.in. kilkadziesiąt osób, którzy uciekli z konwoju powstańców warszawskich. Brygada prawdopodobnie przemieszczała się przez teren dzisiejszego powiatu kamiennogórskiego, ale nie zachowały się dokumenty to potwierdzające. W maja 1945 członkowie Brygady skontaktowali się z armią amerykańską. Liczyła wtedy już 1200 osób. Informacje o połączeniu z siłami zachodniego alianta wywołały euforię na zachodzie. Gdy okazało się, że oddział należy do NSZ, a nie AK zrobił się problem. Sowiecie żądali oddania jednostki, jako kolaborantów. Generał Anders chciał włączenia Brygady do II Korpusu. Jednostkę bronił gen. Paton, który na jej bazie stworzył jednostki wartownicze. W Polsce preparowane były dokumenty mające udowodnić, że żołnierze NSZ byli zbrodniarzami wojennymi. Sprawa nigdy jednak nie trafiła do trybunału.

? Tych ludzi trzeba przywrócić naszej pamięci ? uważa L. Żebrowski. O współpracę z Niemcami oskarża członków PPR, Gwardii i Armii Ludowej.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo powiatowa.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama