Około 20 ton niewybuchów to wynik zaledwie dwóch dni pracy grupy saperów w lesie w pobliżu Raszowa. Z ziemi wyciągane są pociski praktycznie każdego możliwego typu i kalibru.
Prace w lesie trwają od kilku tygodni. Już o nich pisaliśmy. Na zlecenie nadleśnictwa prowadzi je prywatna firma zajmująca się oczyszczaniem terenu z tego typu pozostałości. W tej chwili oprócz doświadczonych saperów w lesie pracuje ciężki sprzęt. Dzięki koparkom i specjalistycznym urządzeniem saperzy przekopują ziemię kilka metrów w głąb.
Znalezione niewybuchy regularnie wywożone są przez patrole saperskie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze