Reklama

Szogun szuka domu

Mam na imię... yyy jak to brzmi? Szogun. Według mnie to głupie imię, ale nie chcę robić przykrości mojemu chłopcu i czasem podbiegnę do niego, gdy tak mnie woła. Niech się cieszy ten przedszkolak.


Ja w sumie też jestem jakby przedszkolakiem. Niedawno zabrali mnie od mamy. Tam, gdzie się urodziłem, na wsi, robiłem co chciałem cały dzień. Biegałem za mamą po polach, przeciskałem się pod bramami i właziłem ludziom na gospodarstwa. Jedna pani pozwoliła mi spać w swojej szopie. Ale mama nie mogła tam spać. Moich braci zabrali już dawno.

Więc radziłem sobie sam. Pewnego dnia przyjechała jedna taka pani, pobiegłem do niej radośnie i nawet nie wiedziałem, że to był dobry pomysł. Po kilku dniach w domu tymczasowym znaleźli mi dom, który miał być stały, w Świdnicy. Ale dzieciak dostał alergii i znów szukają mi domu od nowa.

Sypiam sobie na legowisku, bawię się na raz wszystkimi zabawkami, jakie mi dali. A jedna nawet piszczy i bardzo mnie to dziwi, czyżby ją bolało? Załatwiam się grzecznie na podkład pieluchowy, czasem tylko nie trafię.

Jestem odrobaczony i odpchlony. Mam koło 4 miesięcy, będę średniej wielkości psem, takim za kolano. Żeby mnie adoptować musisz podpisać umowę adopcyjną i zgodzić się na wizytę przedadopcyjną.

tel. 668 836 964

Reklama

 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo powiatowa.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama