Dyskusja o konkursie na sekretarza w starostwie była tak zawzięta, że dzisiejsza (wtorek, 17 grudnia) sesja została przerwana. Radni wrócą do sprawy dopiero po świętach.
Konkurs na sekretarza został już ogłoszony. Złożone zostały trzy oferty. Rozstrzygnięcia jeszcze nie ma. Grupa radnych domagała się odwołania konkursu, ale na takie rozwiązanie zgody nie wyraziła starosta.
Dziesięciu radnych 10 grudnia podpisało pismo do starosty. Radni apelowali odwołanie konkursu. Sugerowali, aby obowiązki sekretarza łaczyć z zadaniami naczelnika wydziału organizacyjnego. Radni wyliczyli, że etat sekretarza to 100 tys. zł rocznie w budżecie powiatu. Uznali, że inne zadania są ważniejsze. Podali przykład frezowania pni drzew pozostawionych przy drogach (50 tys. zł), remont dachu Zespołu Szkół Specjalnych (150 tys. zł) i remont dachu sali gimnastyczne Zespołu Szkół Ogólnokształcących (150 tys. zł). Zapowiedzieli, że jeśli starosta nie przychyli się do ich apelu, zagłosują przeciwko uchwaleniu budżetu na 2014 rok.
Przed sesją radni otrzymali pisemną odpowiedź starosty, która odczytana został również podczas obrad. Starosta wyjaśniła, że obowiązek powołania sekretarza nakłada znowelizowana ustawa o pracownikach samorządowych. Zmiany weszły w życie we wrześniu i dawały 3 miesiące na ogłoszenie konkursu. Ewa Kocemba wyjaśniała, że tylko dwa starostwa na Dolnym Śląsku, kamiennogórskie i lubińskie, nie ma sekretarza i w obu ogłoszony został konkurs. Przypomniała, że sekretarz zatrudniony był w starostwie od 2001 do 2008 roku i od 2010 do 2011. Na braku sekretarza starostwo oszczędza 70 tys. zł rocznie. ? Nie widzę możliwości na niepowołanie sekretarza w starostwie ? mówiła E. Kocemba. Brak takiej osoby miałby zakończyć się wprowadzeniem w starostwie nadzoru wojewody.
Bożena Ziemiańska zwróciła radnym uwagę, że to sekretarzowi można powierzyć obowiązki naczelnika, a nie odwrotnie.
Poproszony o opinię radca prawny wyjaśnił, że ustawa nie przewiduje sankcji za brak sekretarza w starostwie, ale z przepisów wynika, że w skrajnym wypadku, wojewoda mógłby nawet rozwiązać organy samorządu.
Wątpliwości w możliwość zastosowania takiego rozwiązania wyraził Jarosław Gęborys. Według niego sprawa zakończyłaby się przysłaniem pisma przez wojewodę. Radny, członek zarządu stwierdził, że powołanie sekretarza jest bezsensowne. ? Ja, jako członek zarządu, w tym nie uczestniczę. Nigdy o tym z żadnym członkiem zarządu, również z panią starostą, nie rozmawiałem. ? dodał J. Gęborys i zaproponował aby nie powoływać sekretarza.
? Zrobiła już pani zadość ustawie. ? mówił do starosty Jarosław Dyczkowski ? Ogłosiła pani konkurs, niech on trwa do końca naszej kadencji. ? zaproponował.
Dariusz Kurowski zaproponował przyjęcie uchwały zobowiązującej starostę do unieważnienia konkursu i rozważenia zorganizowania kolejnego, tym razem tylko dla pracowników starostwa. ? Nie ma takiej możliwości ? odpowiedziała E. Kocemba. Konkurs musi być rozstrzygnięty, nawet bez wskazania zwycięzcy. ? Starosta nie musiała pytać zarządu w tej sprawie ? odpowiedział starosta J. Gęborysowi.
Przewodnicząca ogłosiła przerwę w obradach, aby doprecyzować wniosek D. Kurowskiego. Po wznowieniu obrad okazało się, że nie ma zgody odnośnie treści wniosku i ogłoszona została przerwa w obradach do 27 grudnia.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze