Ogromne emocje towarzyszyły zebranym na spotkaniu autorskim z Ruth Wermuth-Burak. Aktualnie mieszkanka powiatu kamiennogórskiego urodziła się w 1928 roku w Kołomyi.
Spotkanie z Ruth Wermuth-Burak ściągnęło do Centrum Kultury w Kamiennej Górze tłumy mieszkańców powiatu i nie tylko. Po wojnie pisarka osiedliła się na ziemiach odzyskanych, a konkretnie w Lubawce. Wielu mieszkańców kojarzy ją z księgarni, którą prowadziła.
?1928-1939 tylko 11 lat trwało moje szczęśliwe dzieciństwo. Potem przyszła pożoga?, Potem przyszedł holocaust? A co było potem opowiem?? Tak autorka zachęcała do wysłuchania swojej opowieści.

R. Wermuth przeżyła okupację sowiecką. Jej rodzina w Kołomyi prowadziła sklep, który został przejęty przez sowietów. Później, w 1941 roku, przyszli Niemcy. Powstało getto i nastąpiła Zagłada. Brat pisarki został zabity przez nazistów w pobliskim lesie. Drugi uciekł do Rosji i słuch po nim zaginął. Autorka w wieku 13 lat jadąc ?pociągiem śmierci? została wypchnięta z wagonu i została sama. Po latach przyznała, że dzięki temu przeżyła wojnę. Wtedy spotkała życzliwych Polaków, którzy poradzili jej, aby wyparła się korzeni żydowskich. Dzisiaj R. Wermuth-Burak nadal ma problemy z określeniami ?My-Wy?.
Po osiedleniu się w Lubawce wzięła ślub z Polakiem poznanym jeszcze w niewoli. Rozpoczęła poszukiwania brata. W 1993 roku pojechała pierwszy raz od wojny do Kołomyi. Udało jej się nawiązać kolejne kontakty z byłymi mieszkańcami jej rodzinnego miasta. Wiadomość o jej poszukiwaniach powędrowała m.in. do Londynu, Izraela, Nowego Yorku i do Lubawki. Dokładnie 20 czerwca 1994 roku zadzwonił w jej mieszkaniu telefon. W tamtych czasach połączenia zagraniczne były przełączane jeszcze przez telefonistkę. ?? Zagranica do Pani ? oznajmiła uroczystym głosem telefonistka. (?) ? Czy wiesz kto dzwoni?? takie słowa po 53 latach rozłąki usłyszała Ruth Wermuth-Burak od swojego brata. Już po tygodniu odwiedziła go w Londynie. Szczęśliwe chwile i kolejne spotkania trwały tylko dwa lata, do śmierci Saleka, brata Ruth.
Ruth Wermuth-Burak napisała w latach 1996-1997 książkę ?spotkałam Ludzi?. Dla autorki bardzo ważne okazało się zaakcentowanie pisowni tytułu. Małe ?s?, choć to początek zdania, oraz duże ?L? w celu pokazania jak ważnych i jak dobrych Ludzi spotkała autorka w swoim życiu. Książka została w 1998 roku zgłoszona do konkursu pamięci polsko-żydowskiej im. Ben Guriona zainicjowanego przez samorządowe władze Płońska. Na konkurs wpłynęło 115 prac. Książka mieszkanki powiatu kamiennogórskiego decyzją jury uhonorowano nagrodą główną. ? O tym nie można zapomnieć, o tym trzeba mówić ? twierdzi autorka.
Opisane w książce wydarzenia, fakty historyczne nie są oparte na badaniach naukowych. Autorka opisała swoją historię, tak jak zapamiętała. Tematem jest historia o ocaleniu od Zagłady, przetrwaniu, poszukiwaniach i połączeniu po latach.
Po prezentacji opatrzonej fotografiami rodzinnymi autorka rozdawała autografy i odpowiadała na pytania. Młodzież obecna na spotkaniu dopytywała m.in. o pociągi śmierci. Pisarka łamiącym głosem zachęciła do przeczytania opowieści np. w jej książce.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze