Kilkaset osób protestowało dzisiaj (piątek, 31 maja) pod kamiennogórskim starostwem. Mieszkańców zjednoczył problem szpitala. Chodząc po przejściach dla pieszych zablokowali ruch w centrum.
Spotkanie zwołane została za pomocą internetu. W południe pod starostwem ustawiona została taczka. Protest rozpoczął się o godzinie 13. Uczestnicy z gwizdkami i hasłami: starosta musi odejść początkowo gromadzili się od strony ul. Broniewskiego. Przechodząc przez przejście dla pieszych zablokowali ruch. Stopniowo tłum zajął również przejścia na ul. Papieża Jana Pawła II i Sienkiewicza. Policja wyznaczyła objazdy.
Na schodach przed wejściem do budynku starostwa zapalone zostały znicze.
Podczas protestu starosta Jarosław Gęborys wraz z wicestarostą Małgorzatą Krzyszkowską zorganizowali konferencję prasową, na której poinformowali o wznowieniu normalnej pracy przez szpital. Gdy kończyli spotkanie z mediami, do budynku starostwa weszła część protestujących. Grupa dotarła do sali konferencyjnej. Zabrzmiały gwizdki i hasło Pan starosta musi odejść. Starosta przekazał informacje o wznowienie pracy przez szpital. Protestujący zadawali kolejne pytania m.in. o trwałość obecnego rozwiązania. Starosta próbował przekrzyczeć zebranych, ale ostatecznie, wśród gwizdów, razem z wicestarostą wyszli z sali.
Protestujący spokojnie, śpiewając hymn Polski, wyszli z budynku.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze