Reklama

Okiem trenera po meczu z Rosiek Syców

Okiem trenera Łukasza Łukasika:

 

5 marca zmierzyliśmy się u siebie z 3 drużyną w tabeli MKS Rosiek Syców. Przed spotkaniem wiedzieliśmy, że do łatwych ten mecz należeć nie będzie. Zawodnicy z Sycowa bardzo mocno się postawili. Mieli mocną i powtarzalną zagrywkę, z którą nasi przyjmujący sobie nie radzili. Często musieliśmy ratować się albo wysoką wystawą z pola na skrzydło, albo przebijaniem piłki za darmo. Całe szczęście zagraliśmy rewelacyjnie blokiem. Zawodnicy z Sycowa "straszyli" nas zagrywką, natomiast my raz za razem zakładaliśmy skuteczne "czapy".

Reklama

Po wysoko wygranym 3 secie do 15, zawodnicy zamiast pójść za ciosem i dalej punktować gości, oddali pole gry. Całe szczęście udało nam się w jednym ustawieniu odrobić sporo punktów straty i wyjść na prowadzenie. Końcówkę, Sycowianie nie mieli już pomysłu na rozegranie akcji i wszystko grali jednym zawodnikiem, który grał kapitalne zawody. Całe szczęście dla nas pomylił się w najważniejszym momencie i podarował nam ostatni punkt.

W końcu przełamujemy passę tie-breaków i zgarniamy całą pulę. Złotoryja nadal traci do nas punkt, więc walka o zwycięstwo w naszej grupie będzie do końca.

Reklama

Zagraliśmy w składzie: Szujewski, Łysek, Michno, Gądek, Moszyk, Gmyr/ libero Bąk, Dzimitrowicz, Surdyka, Bocheński.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo powiatowa.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama