- Czy taki sposób prowadzenia polityki zamierza Pan kontynuować? Prawda jest taka że żadnego projektu nie było - mówił Jacek Bruździak do Janusza Chodasewicza na zakończenie sesji Rady Miasta ? odwraca Pan kota ogonem ? dodał J. Bruździak. Dyskusja radnych była efektem wydarzeń z samego początku obrad.
Na dzisiejszą sesje rady miasta przybyła grupa mieszkańców zainteresowana sprawą oświaty w Kamiennej Górze. Z przecieków prasowych wynikać mogło, że mimo braku w planie zostanie dodany do porządku obrad punkt dotyczący reorganizacji szkół w mieście. (czytaj więcej:
Jak zapewnił na wstępie Henryk Różański, Przewodniczący Rady Miasta, w najbliższym czasie odbyć ma się spotkanie dyrektora Biura Obsługi Placówek Oświatowych (BOPO) z radnymi i burmistrzem. Wtedy radni zapoznani zostaną z danymi demograficznymi i finansowymi. Przewodniczący od samego początku obrad przekonywał, że nie widzi potrzeby prowadzenia na tej sesji dyskusji w tym temacie gdyż nie wszyscy radni są zapoznani z sytuacją Odpowiednia dyskusja odbyć ma się na sesji w lutym.
Słowa Przewodniczącego nie przekonały Janusza Chodasewicza, który przekonywał, że skoro mieszkańcy już są to może jednak doprowadzić do dyskusji. To właśnie za tą wypowiedź w emocjonalnym wystąpieniu skrytykował radnego J. Bruździak, który uważa że przez nieodpowiednie zachowanie jednego radnego ci ludzie przyszli w niepewności, zdezorientowani.
J. Chodasewicz argumentował, że chciałby wytłumaczyć zebranym swoje stanowisko. - Szanowni Państwo to nie to, że nie chcemy rozmawiać, ale chcemy mieć pełen obraz sytuacji - Danuta Kurnyta zwróciła się bezpośrednio do przybyłych mieszkańców. Zdezorientowana sytuacja czuła się również Celina Róg.

Zgodnie ze statutem Miasta oraz przepisami prawa projekt uchwały może zgłosić m.in. minimum grupa siedmiu radnych. Do Biura Rady do dnia sesji w sprawie reorganizacji oświaty wpłynął tylko jeden projekt podpisany przez jednego radnego. J. Chodasewicz zgłosił wniosek formalny o wprowadzenie do porządku obrad dyskusji nad oświatą. W wyniku głosowania trzech radnych poparło wniosek. Reszta była przeciw. Jak się później okazało Tomasz Baćko i Henryk Różański pomylili się wciskając nie ten klawisz na pilocie do głosowania. Trzecim radnym głosujący za wprowadzeniem do porządku obrad dyskusji był wnioskodawca.
Radni w jednym są zgodni temat oświaty i kosztów z nią związanych będzie musiał szybko wrócić. Radni mają jedynie pretensje o sposób przekazywania informacji społeczeństwu przez radnego Janusza Chodasewicza. Radny przyznał, że jeszcze trzy tygodnie temu wraz z nim była grupa radnych, która podpisałaby się pod projektem, ale przy pierwszym sprzeciwie społecznym wycofała się z pomysłu. Radny nie podał jednak nazwisk.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze