Lubawka to kolejny samorząd, w którym burmistrz nie dogaduje się z radą. Na kłótniach ucierpią mieszkańcy.
Podczas sesji radni nie przyjęli uchwały zmieniającej tegoroczny budżet. Powodem było 210 tys. zł, które zabrał miastu komornik. Sprawę pieniędzy, na wniosek radnych, będzie wyjaśniać komisja rewizyjna. Na razie wiadomo, że miasto chcąc wyciąć trzy drzewa zobowiązało się do zasadzenie trzech innych o określonej wielkości i gatunku. Niewykonanie zobowiązania oznaczało konieczność wpłacenia określonej sumy. Wykonanie nasadzeń było weryfikowane prze starostwo. Podczas pierwszej kontroli drzew nie było. W czasie drugiej wizyty rosły na niewłaściwej działce. W trakcie trzecie kontroli okazało się, że drzewa rosną na właściwej działce, ale są za małe. Stąd egzekucja z konta gminy. Na razie nie wiadomo, dlaczego tak się stało i kto za to odpowiada. Zabraną przez komornika kwotę i tak trzeba będzie wpisać do budżetu.
Odrzucenie dzisiaj uchwały zmieniającej budżet oznacza problemy w innych dziedzinach. W uchwale były bowiem pieniądze na pomoc Ukraińcom i na remont mieszkania dla osoby niepełnosprawnej, zapis taki był niezbędny przy staraniach o dotację z BGK. Już ustalony został termin nadzwyczajnej sesji, na której wrócą zmiany w budżecie, na razie nie wiadomo w jakim zakresie. Niewykluczone, że w projekcie oprócz pobieranych przez radę zmian, znajdzie się 210 tys. zabrane przez komornika. O tym, jak radni na to zareagują dowiemy się 4 maja.
Radni nie zgodzili się również na zmiany w statucie Zakładu Gospodarki Miejskiej. ZGM miał przejąć i zarządzać nieruchomościami użytkowanymi przez Miejsko- Gminny Ośrodek Kultury. Przejąłby również część pracowników, w tym obecnego p.o. dyrektora MGOK. Radni nie wyrazili na to zgody.
fot. relacja wideo z sesji
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze