Reklama

Nasi na 7000m

W lipcu tego roku Mateusz Pasiut pochodzący z Szarocina wraz z Bartkiem Nowakiem z Jarkowic pojadą do Kirgistanu, gdzie zamierzają zdobyć Chan Tengri (7010 m) i Pik Lenina ( 7134 m), skąd ze szczytu Mateusz chce zjechać na nartach.

 

Najpierw chcemy zdobyć Pik Lenina- jest technicznie łatwiejszy, dlatego biorę ze sobą narty- lubię zrobić coś więcej, niż po prostu wejść- mówi Mateusz. Wtedy też złapiemy klimę- by potem móc zdobyć w stylu alpejskim drugi szczyt. Chan Tengri nazywany jest ?Małym K2?, największe trudności zaczynają się na wysokości 6500 m, co w parze z wysokością i zmęczeniem stanowi o trudnym ataku szczytowym. Dlatego góra ta ma tylko jedno wejście zimowe, a za wejścia letnie dalej otrzymuje się certyfikaty.

Wyprawa potrwa około miesiąca, musimy liczyć się z tym, że z pogodą bywa różnie, ale też zdobywanie tak dużej wysokości wymaga zrobienia aklimatyzacji. Polega ona na tym, by stopniowo wchodzić i spędzać czas na wysokości, by dać bodźce organizmom do wytworzenia większej ilości czerwonych krwinek ? a co za tym idzie przygotować się do zmniejszonej prężności powietrza- słuchamy. Miesiące przygotowań nie tylko ciała do ekstremalnego wysiłku, kwestii organizacyjnych związanych z podróżą, ubezpieczeniem, noclegami i dojazdem (m. in. do bazy pod Chan Tengri muszą się dostać helikopterem), ale także bardzo duży wkład finansowy- z tym wszystkim nasi sportowcy radzą sobie sami. Koszty samej podróży to nie problem, najdroższy jest sprzęt górski, dochodzą też koszty biwakowania, i kwestia żywienia przez cały ten czas.

Reklama

O Bartku mogliście przeczytać artykuł w lokalnej gazecie w lutym, a o Mateuszu mieliście już okazję przeczytać kilka lat temu, gdy w 2017 r. po raz pierwszy stanął na najwyższym szczycie Europy- Mont Blanc.

Od ostatniej wzmianki w naszych lokalnych mediach Mateusz rozwijał swoją górską pasję, szkolił się i nabywał doświadczenia. W kwietniu 2018 r. wszedł, by potem zjechać na nartach z Elbrusa, najwyższego szczytu Kaukazu mierzącego aż 5642 m! Stanął też na Matterhornie, najwyższych szczytach Austrii, Niemiec, Słowacji, Polski i wielu innych alpejskich i tatrzańskich szczytach. Do tej pory jego najwyższym osiągniętym szczytem był Stok Kangri w Himalajach (6137 m n.p.m.) w 2019 r.

Reklama

Jednak jak sam mówi - nie zawsze liczy się wysokość, choć trudna dla naszego organizmu, a styl w jakim zdobywa się szczyt. Dlatego ciągle doświadczam gór, wybieram trudniejsze drogi, bardzo dużo chodzę po Alpach ? 1-2 razy tygodniowo już od kilku lat, do tego dochodzą treningi- bieganie, siłowy.

Zdobywanie 7-tysięczników to ambitny cel, który wiąże się z pewnymi obawami... - Oczywiście, boję się spadających kamieni lawin ? to coś, na co nie mam bezpośredniego wpływu- mówi - jednak zminimalizujemy ryzyko narażenia się, wyjdziemy ze swoich stref komfortu, adrenalina ? to to, co lubimy. Chociaż wszystkich najbardziej ciekawi, jak na moje pomysły reagują bliscy, rodzina- i tu muszę powiedzieć, że mimo strachu, bardzo mnie wspierają, a ja mogę się realizować w swojej największej pasji.

Reklama

Co roku stawiają sobie nowe cele, w ubiegłym nasi alpiniści zrobili trawers Matterhorna- zdobycie go włoską granią Lion i zejście drugą stroną - szwajcarską granią Hörnli oraz ponowne wejście na Mont Blanc tym razem z zamiarem zdobycia szczytu i zejścia z niego w jeden dzień - zajęło im to około 18 godzin.

Pragniemy dzielić się naszą górską pasją, ale też by mieć pamiątkę na stare lata nasze wyprawy dokumentuje Bartek filmami na Youtube- kanał Bartłomiej Nowak. Mamy też konta na Instagramie ? zapraszamy do obserwowania mateusz_pasiut i 2b.nowak, gdzie można śledzić nasze poczynania, oglądać piękne górskie fotografie, ale też zdobywać informacje- zawsze można o coś podpytać, by zminimalizować ryzyko związane ze zdobywaniem danego szczytu. Nigdy nie można zapominać, że wspinaczka czy alpinizm to sporty ekstremalne.

Reklama

Na koniec chcielibyśmy prosić naszych regionalnych przedsiębiorców, firmy o wsparcie naszej wyprawy ? oferujemy reklamę na ponad 7000 m! Być może któraś z naszych lokalnych szwalni zechciałaby nam uszyć puchowe kombinezony, podrasować śpiwory, przyjmiemy też pomoc w postaci żywności w góry, kremów z filtrem czy doposażenia apteczek. Niech mimo pandemii spełni się nasze marzenie o zdobyciu 7-tysięczników!

 

 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo powiatowa.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama