Nazywam się Morusek. Mam 5 lat i od prawie roku przebywam w kojcu jaworskiego przytuliska. To już tak długo... Wszyscy moi koledzy z innych boksów znaleźli domy, tylko ja wciąż czekam... Już tracę nadzieję, że i mnie ktoś wypatrzy. Martwię się, że kolejną zimę spędzę w zimnym boksie, w budzie, która od tak dawna jest moim domem
Czasami skulony w kąciku marzę, że może te Święta Bożego Narodzenia będą dla mnie szczęśliwe i ktoś zabierze mnie do domu: takie prawdziwego, ciepłego, przytulnego, gdzie będą ręce do głaskania i pełna miska tylko dla mnie
Tak bardzo chciałbym mieć swojego człowieka, swoją rodzinę
Dlaczego nikt mnie nie chce? Dlaczego inne psiaki wyjeżdżają do swoich domów? A ja?? Siedzę, czekam... Przestałem przybiegać do krat, bo wiem, że ludzie wybiorą kogoś innego... Nie mnie... Czy spełni się moje marzenie? Jeśli chciałbyś mnie adoptować Dobry Człowieku, odwdzięczę się całym moim serduszkiem
Zadzwoń, daj mi dom: 690 606 207

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze