Ulica Anielewicza w Lubawce znowu jest przejezdna. Zakończyły się prace przy odbudowie fragmentu domu zniszczonego w maju na skutek wybuchu gazu. Nie oznacza to jednak powrotu lokatorów.
Do wybuchu doszło 16 maja (Wybuch gazu). Uszkodzona została najwyższa kondygnacja budynku, z eksploatacji wycofany został cały obiekt, a postawione ogrodzenie utrudniało przejazd ul. Kamiennogórską i zablokowało wjazd w ul. Anielewicza.
Pierwszy etap prac polegał na zabezpieczeniu obiektu, postawieniu ogrodzenia, odbudowie murów i przebudowie uszkodzonych kominów. Prace kosztowały 66 587 zł. Podczas drugiego etapu wymienione zostały stare belki konstrukcji dachu, położono nowe pokrycie, zamontowano okna na najwyższej kondygnacji. Ten etap kosztował 70 548 zł.
W sumie wydano więc 137 tys. zł. Taką kwotę w budżecie miasta zapewnili radni.
Po wykonaniu tych prac Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego pozwolił na usunięcie ogrodzenia oraz uruchomienie sklepu znajdującego się na parterze. Na razie do mieszkań nie wrócą lokatorzy. Lokale nie są bowiem wykończone. Budynek zarządzany jest przez wspólnotę, w której 52% udziałów ma miasto. Zarządcy nie udało się na razie skontaktować z prywatnych właścicielem, który będzie miał wpływ na kolejne decyzje. Zależą one również od wyników trwającego postępowania prokuratorskiego. Czeka na nie również ubezpieczyciel, w którym budynek był ubezpieczony. Lokatorzy otrzymali na czas remontu lokale zastępcze o wyższym standardzie niż zniszczone mieszkania.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze