Ofiara przemocy to osoba, która doświadcza szkody, krzywdy. Odczuwa cierpienie w wyniku zachowania drugiej osoby, wobec której jest zależna m.in. emocjonalnie. Aby odpowiedzieć na pytanie - jak pomóc ofierze przemocy psychicznej? - najpierw opiszę schematy w jakich funkcjonuje osoba doświadczająca przemocy. Następnie podpowiem, w jaki sposób możemy pomóc ofierze znęcania psychicznego, ale nie tylko.
Warto pamiętać, iż ofiara przemocy funkcjonuje według pewnych schematów, a są to:
pułapka psychiczna - ofiara jest w emocjonalnym uzależnieniu, ma trudności z zerwaniem toksycznej relacji, często przekonana, że sytuacja zmieni się niebawem, z powodu, który najczęściej nie rozwiązuje problematycznej sytuacji; pułapka sytuacyjna - przykładem będzie uzależnienie ekonomiczne; pułapka lęku - przed nieznanym, przed rozstaniem, lęku przed stratą, przed samotnością; wyuczona bezradność - ofiara jest przekonana, że sytuacja w jakiej się znajduje nie zmieni się. Co więcej, siebie postrzega jako nieporadną, od której nic nie zależy. Przekonana jest, że sobie nie poradzi bez sprawcy. Wyuczona bezradność jest efektem m.in. tzw. prania mózgu.Każdy z tych schematów niesie dotkliwe konsekwencje i może wpływać na wszystkie obszary ludzkiego funkcjonowania. Jednak należy pamiętać, iż w wielu przypadkach ofiara przemocy funkcjonuje we wszystkich 4 schematach.
Praca z ofiarą przemocy wymaga obok wiedzy na temat schematów, mechanizmów wzmacniających czy podtrzymujących przemoc, również ogrom ciepła, empatii i cierpliwości ze strony pomagacza. Przede wszystkim umiejętności nieoceniania, czy nie posługiwania się własnymi przekonaniami na temat ofiary, czy sprawcy przemocy. Krytyka, ocena, komunikaty "musisz", "powinnaś", "nie możesz" - nie pomogą, a wręcz przeciwnie będę wzmagać lęk, często wstyd, chęć ukrycia sytuacji w jakiej ofiara się znajduje.
Pozwolić się wygadać, o wszystkim opowiedzieć. Czasami nazwanie pewnych sytuacji głośno niesie cenne refleksje dla samej ofiary. Nie dawać złotych rad, typu: "powinnaś", nie powinnaś", "nie możesz", "musisz", nie wysyłać na policję, do sądu itp. Na tym etapie te rady nie będą pomocne.
Z pewnością większośc ofiar wie, że istnieje instytucja sądu czy policji. Jednak ofiary przemocy nie widzą rozwiązania swojego kłopotu poprzez zwrócenie się właśnie tam po pomoc. Czasami powodem jest po prostu fakt, że kobieta nie chce rozwodu, ani tego, żeby mąż miał kłopoty prawne. Jeszcze nie wie, co może być jej pomocne, ale zwracając się po pomoc najprawdopodobniej wie, że pomocy potrzebuje i zmiana jest niezbędna.
Często ofiara przemocy jest przekonana, że nic nie można zmienić, ponieważ już długo jest w sytuacji i próbowała różnych sposobów rozwiązania czy poradzenia sobie z problemem. Często jest przekonana o swojej winie, odpowiedzialności za daną sytuację. Utraciła przekonanie, że w ogóle sytuacja może się zmienić a ona żyć inaczej. Często wierzy, że sama sobie nie poradzi, że jest zależna od swojego oprawcy i tak musi zostać.
Bezpieczeństwo to podstawa, aby móc kontynuować pracę nad realną zmianą. Ofiara potrzebuje atmosfery zrozumienia i spokoju, aby móc rozpoznać czego sama potrzebuje. Dopóki potrzeba bezpieczeństwa nie będzie zaopiekowana, żadna inna potrzeba nie ma szans na zadbanie.
Bywa, że sama ofiara nie ma świadomości, że zachowania, którym jest poddawana każdego dnia niosą miano przemocowych. Dlatego konfrontacja z rzeczywistością jest potrzebna, jednak bywa bolesna i wywołuje ogrom cierpienia, ale też lęku czy pogubienia. Rozpoznanie w zachowaniach, słowach czy gestach przemocy - bywa bardzo trudnym, aczkolwiek niezbędnym krokiem w procesie zmiany. To co jest pomocne to czas i bycie w bliskim kontakcie oraz autentyczna chęć dawania wsparcia i chęć towarzyszenia ofierze.
Często osoba, która żyje w przemocowym małżeństwie, tak naprawdę nie chce wyprowadzać się z domu, czy rozwodzić ze współmałżonkiem. Ona często pragnie szczęśliwego związku. Dlatego szukanie innych perspektyw niż odejście jest tu niezwykle ważne.
Często sytuacja życiowa, socjalno-ekonomiczna nie ułatwia znalezienia alternatywy. Ale również wtedy, kiedy dana osoba jest samodzielna czy niezależna finansowo nie musi rozwiązywać problemu.
Warto pamiętać, iż decyzje osób, które są w przemocowym związku zmieniają się. Taka osoba, jednego dnia postanawia odejść od partnera, następnego jest przekonana, że jest z najwspanialszym człowiekiem w życiu.
Wątpliwości, niestabilność wynika często z pogubienia, lęku, obaw i wątpliwości wobec zaufania swoim odczuciom, własnej wiedzy czy w ogóle osobistych kompetencji. Pojawiają się myśli: "czy dobrze oceniam sytuację? Może to ja źle widzę, może to ja nie mam racji ? Jak sobie poradzę? Czy w ogóle powinnam coś zmieniać ? Nie chce być samotna. Kocham swojego męża/żonę. A może gdybym bardziej się starała, on byłby dla mnie dobry i kochający?"
Pomoc ofierze z pewnością jest długotrwałym procesem, który musi się odbywać w tempie ofiary. Niezależnie ile kroków jest do przodu, będą pojawiały się i te w tył. To naturalne i należy mieć zrozumienie dla trudności, z jakimi boryka się ofiara.
To co jest pomocne w wychodzeniu z przemocowej relacji to z pewnością psychoterapia indywidualna , która pozwala w atmosferze akceptacji i bezpieczeństwa przyglądać się swojej sytuacji. Bez oceny i nacisku budować gotowość do podejmowania dobrych dla siebie zmian.
To co cenne to zrozumienie, jak w przyszłości uchronić się przed relacją, która funkcjonuje w oparciu o role kata i ofiary. Warto pamiętać, iż umiejętność budowania dobrej i zdrowej relacji wymaga wiedzy o sobie samym i jest możliwa niezależnie od wcześniejszych doświadczeń.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze