Dobrych informacji dla pracowników oświaty nie ma burmistrz Janusz Chodasewicz. Trwają poszukiwania oszczędności w tej działalności.
Kamienna Góra otrzymała w tym roku 10,5 mln zł subwencji oświatowych, to niespełna połowa kosztów funkcjonowania oświaty rozumianej jako szkoły, przedszkola, świetlice. Jak mówi burmistrz J. Chodasewicz możliwości uzyskania oszczędności w tej dziedzinie są mocno ograniczone, ale miasto ich szuka. Ewentualne cięcia w oświatowym budżecie mogą dotknąć pracowników oświaty.
Na razie część pracowników dotknęły skutki strajku. Nie dostali wypłaty za cały okres protestu. Burmistrz obiecał protestującym, że potrącenia związane z udziałem w strajku będą rozłożone na raty, ale z niewyjaśnionych przyczyn, tak się nie stało i pensje ograniczone zostały o całą kwotę.
Przy okazji okazało się, że nie wszystkie dzieci dostały się do kamiennogórskich przedszkoli. Po publikacji informacji o zapewnieniu miejsc dla wszystkich chętnych w przedszkolach, do burmistrza zgłosiło się kilka osób, dla których miejsc zabrakło.
Brakuje ok. 40 miejsc w żłobku. Burmistrz ma pomysł nadbudowania piętra na budynku żłobka przy ul. Spacerowej. Inwestycja kosztowałaby 2,5 mln zł, ale nie ma na to pieniędzy. Trwają również rozmowy z inwestorem, który chce w Kamiennej Górze uruchomić żłobek z 35 miejscami. Za miesiąc wyjaśni się, czy projekt tego przedsiębiorcy uzyskał zewnętrzną dotację.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze