Gościem poseł Iwony Krawczyk był dzisiaj (poniedziałek, 5 sierpnia) Borys Budka, poseł VII i VIII kadencji, w 2015 roku minister sprawiedliwości. Posłowie podzielili się swoimi spostrzeżeniami na aktualne wydarzenia w ogólnopolskiej polityce.
B. Budka wyjaśniał jakie znaczenie dla Polaków ma zachowanie praworządności, jak ważne jest zapewnienie sędziom niezależności od polityków. Przy obecnym kształcie nowej Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego, sędziowie mogą obawiać się konsekwencji wydawania wyroków niekorzystnych dla rządzących. Zasady funkcjonowania tej izby kwestionuje m.in. Komisja Europejska. Najsurowszą karą dla Polski może być wstrzymanie środków unijnych.
Posłowie wyrazili zdziwienie wstrzymaniem publikacji list poparcie kandydatów do Krajowej Rady Sądownictwa. Publikację nakazał sąd, wstrzymana została po piśmie prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych. Platforma złożyła w tej sprawie doniesienie do prokuratury w związku z możliwością popełnienia przestępstwa - niedopełnienia obowiązków.
Kolejnym "prawnym" tematem rozmów był nowy sposób uchwalania przez Sejm zmian w kodeksach. Po kodeksie karnym przyszła kolej na kodeks wyborczy. Oba dokumenty zmienione zostały nagle, podczas jednego posiedzenia Sejmu. Zgodnie z regulaminem od złożenia projektu zmian w kodeksie, do rozpoczęcia debaty powinno minąć 14 dni. Kodeks karny prezydent skierował do Trybunału Konstytucyjnego. Zmiany w kodeksie wyborczym dotyczą stwierdzania ważności wyborów przez nową izbę w Sądzie Najwyższym. B. Budka przypomniał, że po wyborach zmieni się sposób wybierania i skład Państwowej Komisji Wyborczej. Aż 7 z 9 członków powoła Sejmu. PKW zatwierdza m.in. sprawozdania finansowe. - Idziemy węgierską ścieżką - o zmianach mówił B. Budka. Część niezależnych instytucji jest likwidowana, w innych obsadzani są ludzie przychylni rządzącym.

Wydarzenia podczas niedawnego Marszu Równości w Białymstoku to, według polityków PO, wynik czterech lat przyzwalania władzy na agresję wobec konkretnych grup. Do dzisiaj nie ma aktu oskarżenia za zakazane znaki i hasła podczas Marszu Niepodległości w 2017 roku, czy też za wieszanie na szubienicach portretów europosłów. Efekty narastającej nienawiści znamy z poprzedniego stulecia z za zachodniej granicy, przypomniał poseł.
Posłowie krytykowali również rządzących za brak promocji ustawy zapewniającej utrzymanie dotychczasowych stawek za prąd. Rząd i firmy energetyczne nie zorganizowały akcji informującej o konieczności złożenia przez małych przedsiębiorców oświadczeń. Pod wpływem nacisków termin został przedłużony. - Można się zastanowić, czy to nie była celowa zastawiona pułapka na przedsiębiorców - mówił gość I. Krawczyk. B. Budka ocenił, że podwyżki cen prądu są nieuniknione. PiS postawił bowiem na energię z węgla, która jest coraz droższa. Obecne zamrożenie cen to tylko przedwyborczy zabieg, podwyżki nie da się odkładać w nieskończoność. Według posła skok cen nastąpi od nowego roku.
Posłowie zgodnie skrytykowali loty marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego z rodziną. Wyrazili nadzieję, że posiedzenie Sejmu 9 sierpnia, na którym głosowane ma być odwołanie marszałka, nie będzie już potrzebne.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze