Dzisiaj (wtorek, 30 sierpnia) w Krzeszowie odbyło się spotkanie zorganizowane przez miłośników kolei, którzy postanowili przedstawić argumenty za utrzymaniem linii kolejowej Kamienna Góra-Krzeszów.
Grupa miłośników protestuje przeciwko pomysłowi zamienienia kolejowego nasypu w ścieżkę rowerową. Dzisiaj członkowie grupy chcieli przedstawić swoje argumenty. Na spotkanie przyszło kilkanaście osób, wśród nich osoby popierające budowę ścieżki rowerowej.
Członkowie grupy przedstawili swoje doświadczenia w walce o utrzymanie linii Kowary-Karpacz. Jeszcze w 2011 roku miała na niej powstać ścieżka rowerowa. Dzisiaj ten pomysł już zarzucono, mowa jest o przywróceniu kolejowego charakteru połączenia. Grupa entuzjastów na części trasy uruchomiła przejazdy drezyną.
Według prowadzących spotkanie na 7,5 km trasy Kamienna Góra ? Krzeszów rozkradziono ok. 1 km torów. Reszta nadal jest, chociaż w złym stanie. Zwolennicy utrzymania funkcji kolejowych argumentują, że ścieżka rowerowa nie przyciągnie turystów. Linia kolejowa, która w przyszłości mogłaby być reaktywowana, daje szansę na dojazd do Krzeszowa nowych grup.
W spotkaniu, na zaproszenie organizatorów, uczestniczył dr Jacek Potocki z Uniwersytetu Ekonomicznego we Wrocławiu. - Do Was komunikacją publiczną, zwłaszcza w dni wolne od pracy, nie da się dojechać - mówił do zgromadzonych. Porównał liczbę kilometrów tras kolejowych w Sudetach w 1945 roku i w 2014. W Polsce na koniec II wojny światowej było 1178 km torów, w 2014 522, w Czechach odpowiednio 1378 i 1214, w Niemczech 439 i 231. Po polskiej stronie granicy najbardziej wzrosła ilość miast bez połączeń kolejowych. To Czesi mogą być wzorem, u nich utrzymywane są trasy o potencjalnie mniejszym obłożeniu niż połączenie Krzeszowa z Kamienną Górą. Nie wiadomo tylko, kiedy pojawić mogłaby się szansa na reaktywowanie tego połączenia. J. Potocki zaproponowała rozwiązanie tymczasowe. Budowę ścieżki rowerowej Krzeszów-Okrzeszyn, a na odcinku Krzeszów-Kamienna Góra pozostawienie torów i uruchomienie drezyn rowerowych.
Jedynym samorządowcem uczestniczącym w spotkaniu był starosta Jarosław Gęborys. Jako miłośnik rowerów wyraził wątpliwość czy ścieżka rowerowa łącząca Kamienną Górę z Krzeszowem stanie się atrakcją turystyczną i przyciągnie gości. Poparł propozycję J. Potockiego, jako rozwiązania dającego szansę na przywrócenie funkcji kolejowych w przyszłości.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze