Podobnie jak w latach ubiegłych ustalenie stawek podatku od nieruchomości w Kamiennej Górze wzbudziło sporo emocji. Po dyskusji radni przyjęli propozycję burmistrza.
Górne stawki podatków ustala Minister Finansów. Samorządowcy mogą je obniżyć, ale w takiej sytuacji proporcjonalnie zmniejszana jest również wysokość dotacji. Gmina traci więc podwójnie.
Najwięcej emocji co roku budzi stawka podatku od budynków przeznaczonych na prowadzenie działalności gospodarczej. Maksymalna stawka na 2014 rok to 23,03 zł za metr kwadratowy. Burmistrz Krzysztof Świątek zaproponował stawkę 22,60 zł, o 30 groszy (1,3%) więcej niż obowiązująca w tym roku. Pozostałe stawki wzrosły o 1 grosz.
Przed głosowaniem głos zabrał kamiennogórski przedsiębiorca Bogdan Podlasek. Apelował do radnych o pozostawienie stawek na tegorocznym poziomie. Ocenił, że proponowany wzrost podatków może doprowadzić do likwidacji kolejnych firm i sklepów. Pytany przez radnych nie chciał jedna powiedzieć o ile więcej, kwotowo, podatku od nieruchomości będzie musiał zapłacić po wprowadzeniu podwyżki. Wspominał, że w 2003 roku zatrudniał około 30 osób, teraz tylko około 12. To wynik spadku obrotów.
Część radnych apelowała o pozostawienie stawek na tegorocznym poziomie. Rozpoczął Bogdan Murawski. Podobną propozycję zgłosiła Maria Białecka-Polak argumentując, że pozostawienie stawek bez zmian to zmniejszenie dochodów o ok. 100 tys. zł. Mariola Jaciuk zaleciła lepszą promocję lokalnych przedsiębiorstw, czym powinien zająć się wydział promocji urzędu. ? Każdy inwestor zwraca uwagę na podatki ? popierała pomysł pozostawienia stawek bez zmian Marianna Komorowska. Małgorzata Krzyszkowska przypomniała radnym, że jeśli władze miasta ?zarżną? przedsiębiorców to staną się oni klientami MOPS-u i nie będzie dochodów. Zofia Kolat przypomniała, że niemal na każdej ulicy są puste lokale użytkowe.
Józef Groma przypomniał radnym, że obniżenie podatków uderzy w budżet gminy podwójnie. Miasto otrzyma mniejszą subwencję, a musi utrzymać m.in. przedszkola i szkoły. Andrzej Mankiewicz stwierdził, że lepiej stopniowo, ale co roku podnosić podatki, niż decydować się na duże skoki co kilka lat.
Burmistrz Krzysztof Świątek przypomniał, że uchwalając podatki na 2012 rok uległ radnych i zrezygnował z podwyżek. W rezultacie już w kolejnym roku niezbędna była dużo wyższa podwyżka stawek. Wyraził obawę, że przy rezygnacji z podwyżek w tym roku, sytuacja może się powtórzyć i za rok będzie konieczność przegłosowania dużo wyższych stawek. Zaproponował rozmowy na temat pomocy małym, rodzinnym firmom, ale jak zauważył do tej pory radni nie chcieli z nim na ten temat dyskutować. Burmistrz wyliczył, że dla sklepu o powierzchni 50 metrów kwadratowych, podwyżka stawki oznacza wzrost podatku o 15 zł rocznie. ? Firmom, które będą miały problemy, będę pomagał ? zadeklarował K. Świątek. Przypomniał radnym, że ostatnio miasto sprzedało za ok. 0,5 mln zł dwa lokale użytkowe ? Podtrzymuję swój projekt w całości ? oświadczył burmistrz.
Za przyjęciem propozycji stawek zgłoszonych przez burmistrza zagłosowało 12 radnych, 8 było przeciwko.
Przyjęcie stawek podatku od środków transportowych nie wzbudziło emocji. Radni bez dyskusji przyjęli propozycję burmistrza, za było 17 rajców, 2 zagłosowało przeciwko, 1 wstrzymał się od głosu.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze