aktualne informacje z powiatu kamiennogórskiego

opawa

- Na prywatnej posesji, przy placu zabaw dzieci, dochodzi do regularnych zrzutów fekaliów, zatruwani jesteśmy z sąsiadami fetorem z kanalizacji i zanieczyszczenia z niej trafiają na pastwisko z końmi oraz do strumienia. - poinformował nas jeden z czytelników.

Sprawa dotyczy Opawy. Zajmował się nią m.in. Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska oraz Inspekcja Sanitarna. Sytuacja znana jest również w lubawskim urzędzie miasta. Problem próbuje rozwiązać Sanikom, zajmujący się infrastrukturą wodno- kanalizacyjną na terenie gminy. Jak pisze czytelnik, problemy trwają już trzy lata.

Sieć kanalizacyjna powstała we wsi kilkanaście lat temu. Ścieki poprzez przepompownię trafiają przez Szczepanów do Lubawki. Problem występuje na posesji położonej na wjeździe do Opawy od strony Miszkowic. To najniżej położone miejsce tego odcinka sieci kanalizacyjnej, ścieki wypływają przez studzienkę.

Jak tłumaczą pracownicy Sanikomu, ścieki z Opawy przepompowywane są przez Szczepanów i Bukówkę do oczyszczalni w Lubawce. Problem pojawia się gdy we wsi nie ma prądu lub tzw. jednej fazy. Bez zasilania pompy nie pracują, a ścieki gromadzą się przed przepompownią. Wybijają w najniższym miejscu sieci, czyli właśnie na polu naszego czytelnika. Podczas zaplanowanych wyłączeń prądu przepompownię zasila agregat.

Według Sanikomu, problemem są również przedmioty wrzucane do sieci przez mieszkańców. Turbinę uszkodził m.in. mop. Sanikom rozesłał już do mieszkańców Niedamirowa i Opawy ulotki, w których wyjaśnia co można wrzucać do kanalizacji, a czego nie można. Akcja ma być powtarzana i realizowana również w innych wsiach. Podczas awarii Sanikom beczkowozem przewozi ścieki z Opawy do Bukówki. W ten sposób minimalizuje ilość ścieków wypływających poza instalację.

Pracownicy Sanikomu zapewniają, że starają się minimalizować ryzyko kolejnych spiętrzeń ścieków. Raz w tygodniu urządzenia przepompowni są profilaktycznie czyszczone.

Nowością ma być system powiadamiania o gromadzących się ściekach. Ma zostać zamontowany w newralgicznych miejscach sieci, nie tylko w Opawie. W przypadku gromadzenia się ścieków pracownicy Sanikomu będą o tym informowani przez system SMS-em. Ekipa remontowa będzie mogła wcześniej zareagować, usunąć problem i zapobiec wyciekowi przez studzienkę. Na razie spółka czeka na ofertę montażu takiego systemu.

Jak zapewnia spółka, po każdym zgłoszeniu składa wyjaśnienia w WIOŚ. Opisuje w nich przyczyny wystąpienia awarii. Rządowa instytucja przyjmuje je, do tej pory nie nałożyła na firmę kary za ewentualne zaniedbania.

fot. użyczone

 

REKLAMA