Drukuj

Kamienna Góra - debata kandydatów

Dzisiaj (środa, 26 listopada) odbyła się debata kandydatów na burmistrza Kamiennej Góry Wiktora Króla i Krzysztofa Świątka. Kandydaci spotkali się w Galerii Centrum, a debatę prowadził Marian Kachniarz.



Rankingi
Debata rozpoczęła się od analizy rankingów. Obaj kandydaci do tej pory przedstawiali różne dane, wspólny zestaw wskaźników przygotował też prowadzący. K. Świątek tłumaczył, że rankingi powstają w różnych okresach, stąd różnice w pozycjach. Przypomniał, że przez ostatnie dwa lata miasto spłacało zadłużenie, stąd mniejsze nakłady na inwestycje. Podkreślił dobry wynik w zakresie pozyskiwania środków zagranicznych. - Mieszkańcy doceniają jak to miasto wygląda i w większości chwalą zmiany – mówił K. Świątek.
W. Król zauważył, że oceny sytuacji miasta można dokonać nie tylko analizując rankingi, ale patrząc jak miasto wygląda. - Jesteśmy bardzo źle oceniani z zewnątrz – mówił W. Król. - Kamienna Góra nie miała wyznaczonej jasnej drogi rozwoju – przyczynę złej sytuacji miasta wyjaśnił W. Król. - Mam pomysł na rozwój – podkreślał.

Wydatki
M. Kachniarz przygotował analizę finansową miasta za lata 2006-2014. W poziomie inwestycji nastąpił początkowy wzrost nakładów. Od kilku lat inwestycje znowu są na niższym poziomie. Wzrosło zadłużenie, ale od 2 lat spada. Wzrosły wydatki na administrację.
W. Król wskazał na złą strukturę budżetu – wzrost zadłużenia, niskie wydatki inwestycyjne i wysokie koszty administracji. - Kamienna Góra to jeden z najdroższych samorządów jeśli chodzi o administrację – stwierdził W. Król. - Nie wiem dlaczego miasto z tak małymi wydatkami na infrastrukturę ma tak wysoki wskaźnik zadłużenia. - dodał.
- Wykres jest konsekwencją naszego działania – ocenił K. Świątek. Potwierdził, że od 3 lat spłacane jest zadłużenie. Wzrost wydatków na administrację obejmuje nie tylko Urząd, ale również jednostki oraz wzrost kosztów pracowników interwencyjnych wynikający ze zmiany przepisów.

Możliwość zadłużenia
Z danych zgromadzonych przez M. Kachniarza wynika, że sytuacja budżetu miasta jest zła i mogą być problemy z wypełnieniem wskaźników ocenianych przez RIO.  - To będzie trudna kadencja ze względu na trudną sytuację finansową – ocenił i poprosił o ocenę danych i receptę na poprawę sytuacji.
K. Świątek wskazał trzy sposoby na poprawę sytuacji: spłatę długów (co jest robione), sprzedaż mienia (obecnie na poziomie 2-2,5 mln zł rocznie) i oszczędności w funkcjonowaniu jednostek. - Jestem przekonany, że razem poradzimy sobie z trudnościami.
- Sytuacja będzie trudna, ale nie beznadziejna – ocenił W. Król. Przypomniał swoje doświadczenie w zarządzaniu szpitalem, który nie ma zobowiązań i przynosi zyski. - Trzeba rozmawiać z państwem, powiatem, urzędem marszałkowskim – dodał.

Pytania
Kandydaci mogli zadać sobie po jednym pytaniu.
K. Świątek pytał skąd kontrkandydat ma zamiar pozyskać środki na remonty dróg i czy są problemy z własnością dróg. W. Król oświadczył, że w sprawie remontów dróg należy postępować zgodnie z wytycznymi ministra i współpracować z innymi samorządami. Podkreślił, że miasto ma przedstawiciela w sejmiku, powstała stabilna koalicja w powiecie i miasto ma z kim współpracować. Kluczowa ma być droga S3 i połączenie z Wałbrzychem. K. Świątek nie był zadowolony z takiej odpowiedzi. Jak mówił, liczył na wyjaśnienie skąd mają pochodzić pieniądze na remont miejskich dróg.

W. Król dopytywał dlaczego komitet Razem tak mocno podkreśla, że kandydat na burmistrza mieszka w Wałbrzychu – Być może jest to jedyny argument, żeby na mnie nie głosować? - pytał. K. Świątek wyjaśnił, że uważa, iż lepszym kandydatem jest osoba mieszkająca w mieście, lepiej znająca problemy mieszkańców.

Podsumowanie
- Moja kampania była bardzo spokojna – podkreślił W. Król. Przypomniał, że on i członkowie jego komitetu odwiedzali mieszkańców. W prezentowanej gazetce wyborczej starał się pokazać rozwój szpitala oraz co może osiągnąć Kamienna Góra w nowej kadencji.
K. Świątek przypomniał, że jest burmistrzem od 8 lat. Można się z nim spotkać, porozmawiać – Za mojej kadencji miasto przeżyło boom inwestycyjny – mówił. W kolejnych latach niezbędne są następne inwestycje oraz miejsca pracy, które powinny powstawać we współpracy ze Specjalną Strefą Ekonomiczną. Szansą jest również powstanie Inkubatora Przedsiębiorczości oraz poprawienie dojazdu do Wałbrzycha.