Drukuj

Krzysztof Świątek

Kolejne wyborcze oświadczenie wygłosił burmistrz Kamiennej Góry Krzysztof Świątek. Tym razem odniósł się do kampanii prowadzonej przez konkurenta.



K. Świątek uznał, że prowadzona przez konkurenta kampania opiera się na próbach oczerniania i dyskredytowania. Nie ma w niej pomysłów na reformy i rozwiązanie problemów miasta. Według K. Świątka to efekt mieszkania kandydata poza miastem. - Nie będą to więc problemy jego, ani jego sąsiadów.

„Cyniczną grą” i „wykorzystaniem do własnych celów poparcia i zaufania wyborców” nazwał K. Świątek zachowanie pozostałych kandydatów z pierwszej tury, którzy teraz popierają „kandydata, który nie zamierza w Kamiennej Górze zamieszkać”.

K. Świątek poinformował, że sąd oddalił doniesienie konkurenta w sprawie rozpowszechnianych ulotek. Pozew uznany został za bezzasadny (decyzja nie jest jeszcze prawomocna), świadkami mieli być lokalni politycy.

K. Świątek zauważył, że propozycją konkurentów jest wskazywanie układu rządzącego w mieście i wysokości pensji prezesów spółek. Przypomniał, że ich wynagrodzenie regulują rady nadzorcze, a nie burmistrz oraz że prezesi spółek starostwa (w tym prezes PCZ) otrzymują podobne wynagrodzenia.

- Wydaje się, że głównym hasłem kampanii i największym problemem tego miasta według mojego kontrkandydata i wspierającej go koalicji jest osoba prezesa Spółki Mieszkaniowej. – zauważył K. Świątek. Przypomniał, że co roku prezes otrzymuje absolutorium od rady nadzorczej i pozytywną opinię od niemal wszystkich spośród 470 wspólnot.

- W poczuciu odpowiedzialności, jeśli ma to rozwiązać wszelkie problemy miasta, prezes Spółki Mieszkaniowej złożył ba moje ręce gotowość do rezygnacji ze stanowiska. – zakończył K. Świątek. Szczegóły ustalone mają być po wyborach.