aktualne informacje z powiatu kamiennogórskiego

Paczyn

Mieszkańcy Paczynia mają coraz większy problem z wydostaniem się ze wsi i powrotem do domu. Jedyna droga jest w opłakanym stanie. W niektórych miejscach asfalt wypchany został przez podnoszący się grunt.



Paczyn to niewielka wieś, około 90 mieszkańców, położona na wysokości zalewu Bukówka po drugiej stronie tzw. trzydziestki. Do wsi prowadzi tylko jedna droga, która jest w fatalnym stanie.

Wiele dróg w powiecie kamiennogórskim jest dziurawych. Również na dojeździe do Paczynia ich nie brakuje. Najgorzej pod tym względem wygląda fragment drogi prowadzącej przez las. Nie to jednak jest największym problemem.

Kilkadziesiąt metrów przed początkiem wsi asfaltowa droga... znika. Podnosząca się ziemia uniosła i przesunęła na bok asfalt. Miejscami trasa jest więc drogą gruntową. W takie miejsca rolnicy bez problemu wbijają szpadel. Położone obok resztki asfaltu są spękane. Fragmenty niczego się już nie trzymają, można je bez problemu przesunąć. Kilkadziesiąt metrów drogi wygląda jakby drogowcy przygotowali ten odcinek do zdjęcia nawierzchni i położenia nowej. To jednak tylko marzenia paczynian. Na szybki remont się nie zanosi.

Asfalt położony został ponad 30 lat temu. Od tego momentu aż do dzisiaj droga była tylko łatana. Nie odbył się żaden poważny remont i trudno się spodziewać, aby szybko się to zmieniło. Obecnie droga administrowana jest przez powiat, chociaż według J. Gęborysa powinna to być droga gminna.

Muszą z niej korzystać wszyscy mieszkańcy. We wsi nie ma nawet sklepu. Działają za to gospodarstwa rolne, których właściciele dojeżdżają do okolicznych pól. Co dwa dni odbierane jest mleko. Część mieszkańców dojeżdża do pracy. Cały czas rośnie ilość domków letniskowych.

Mieszkańcy Paczynia wspominają, że poprzedni zarząd powiatu obiecywał remont. Prace jedna się nie rozpoczęły, pieniądze przeznaczone zostały na szpital. Po zmianie zarządu do obietnic już nie wrócono. Mieszkańcy spotkali się w tej sprawie z Jarosławem Gęborysem, członkiem zarządu odpowiedzialnym za drogi oraz z częścią radnych. Na razie nic nie wskórali. J. Gęborys tłumaczy, że powiat nie ma pieniędzy na remonty wszystkich dróg. Droga do Paczynia nie została zgłoszona do tras zniszczonych przez powódź, bo takiej tu nie było, nie znaleziono również innego programu, z którego remont mógłby być dofinansowany. Starostwo w pierwszej kolejności remontuje te drogi, na które powiat otrzymał dofinansowanie. Dzięki temu angażuje mniejsze pieniądze.

J. Gęborys zapewnia, że myśli co z tą drogą zrobić. Na razie twierdzi, że w ciągu 2 miesięcy stan drogi się poprawi, ale cudów nie będzie. Powiat chce kupić urządzenia pomocne przy łataniu nawierzchni. Mając własny sprzęt powiat będzie taniej łatał drogi, czyli za te same pieniądze naprawi dłuższe odcinki. Maszyny mają się również pojawić w Paczyniu, tyle że łatanie w tym miejscu niewiele da. Na kapitalny remont pieniędzy raczej nie będzie. J. Gęborys mówi wprost, w złym stanie jest wiele z 220 km powiatowych dróg, o kolejności remontów muszą decydować obiektywne kryteria, czyli m.in. ważność drogi, natężenie ruchu, ilość mieszkańców. Pod tymi względami droga do Paczynia długo jeszcze nie doczeka się remontu.

Mieszkańcy są jednak zdesperowani. Chętnie zablokowaliby drogę, tylko mają świadomość, że niewiele osób to zauważy. Droga nie jest przelotowa i blokada nie będzie uciążliwa. Na razie codziennie pokonują tor przeszkód i narzekają na władze, nie tylko powiatu. Obawiają się też zimy. Już w tym roku narzekali na sposób odśnieżania zniszczonej drogi, obawiają się że kolejnej zimy żaden pług do nich nie dojedzie.

Add comment

Pamiętaj aby przestrzegać Regulaminu dodawania komentarzy

Security code
Refresh